- Pralka miała kosztować 770 zł i mnie kazano tę sumę wpłacić. Wtedy kupiłabym kota w worku - mówi klientka.
Pracownicy sklepu nie chcieli tego komentować.
- To naruszenie ustawy o warunkach sprzedaży - mówi Alina Pasela-Laska, kierownik Wydziału Kontroli Artykułów Przemysłowych i Usług Państwowej Inspekcji Handlowej w Łodzi. - Przecież pralka, za którą ta pani zapłaci, może okazać się uszkodzona i co wtedy?
Zdaniem fachowców z Federacji Konsumentów kupowanie w ciemno jest możliwe tylko w przypadku sklepów internetowych: - Tam warunki nabywania towaru są od razu omówione i klient świadomie się na nie godzi. Tu tego nie było.
Express Ilustrowany
(mgr)


























































