REKLAMA

Wehikuł zysków? - Fenomen Novity

2000-12-21 09:30
publikacja
2000-12-21 09:30

Wehikuł zysków?

Fenomen Novity


Prawie 190-proc. stopę zwrotu, licząc od początku br., dały inwestorom akcje Novity. Szczególne powody do zadowolenia mają OFE Dom i OFE Pocztylion, które zdecydowały się przed kilku miesiącami zainwestować w spółkę.
Novita w ostatnich miesiącach wielokrotnie przykuwała uwagę inwestorów. Najpierw emocje budziły jej kłopoty, zwłaszcza zadłużenie u obligatariuszy, później - sposoby ich rozwiązywania. Teraz wydaje się, że firma jest na prostej. Kto był już wcześniej optymistą, jeśli chodzi o przyszłość firmy, i kupił jej akcje, mógł zyskać bardzo dużo. Okazuje się jednak, że optymistów nie było zbyt wielu.
Na zakupy decydowały się podmioty związane ze spółką i dwa OFE. Na koniec czerwca Novita (której kurs był wówczas ponad 2-krotnie niższy) w aktywach Domu stanowiła ponad 3,2%, a w aktywach Pocztyliona ponad 3,5%. Teraz ten udział jest zapewne większy. Na ile wzrost kursu spółki zapewnił sukces funduszom, które należą do ścisłej czołówki wśród OFE pod względem tempa wzrostu jednostki rozrachunkowej licząc od końca 1999 r.?

dokończenie ze str. 1
Dom jest pod tym względem na 4. miejscu, ze stopą zwrotu na poziomie ok. 17,5%. - Średnia cena zakupu akcji Novity w naszym przypadku to 7,1-7,2 zł. Fundusz nigdy nie zapłacił za walory spółki więcej niż 10 zł. Biorąc to pod uwagę możemy uznać Novitę za bardzo trafioną inwestycję - stwierdził Waldemar Gębuś, dyrektor Departamentu Zarządzania w PTE Dom. Pocztylion pod względem stopy zwrotu plasuje się wśród OFE na 5. miejscu. - Oczywiście, że Novita odgrywa istotną rolę. Średnia cena zakupu jej akcji w naszym przypadku to ok. 8 zł. To jeden z najlepszych papierów w naszym portfelu - stwierdził Klaudiusz Wolny, wiceprezes Pocztowo-
-Bankowego PTE. Przedstawiciele obu OFE podkreślają jednak, że na wzrost wartości ich portfela wpłynęły w nie mniejszym stopniu inne inwestycje.
Nie wszyscy zyskali
W giełdowej historii Novity pojawiło się kilku inwestorów finansowych. W połowie lutego 1997 r. o przekroczeniu progu 5% głosów na WZA poinformował Raiffeisen Zentralbank. Kurs w tym czasie szybko rósł, z 10 zł pod koniec 1996 r. do ponad 18 zł w połowie lutego 1997 r. Pod koniec września 1997 r. do grona największych akcjonariuszy dołączyło PZU wraz z PZU Życie, kupując 220 tys. akcji. Kurs znajdował się wówczas w trendzie spadkowym, w krótkim czasie zniżkował z 18 do 14 zł.
W maju 1998 r. PZU powiększyło zaangażowanie do ponad 9% głosów na WZA. Kurs spółki na GPW wynosił wówczas ok. 7 zł. W tym samym czasie zaangażowanie zaczął zmniejszać Raiffeisen, który zszedł poniżej progu 5% głosów na WZA i o dalszych redukcjach nie musiał już informować. Inwestycja z pewnością nie była dla niego udana.
PZU przez kilka miesięcy nie informował o zmianie swojego stanu posiadania w Novicie. W marcu 1999 r. ukazał się jednak komunikat, że ubezpieczyciel zszedł poniżej progu 5% głosów na WZA. Akcje sprzedawał na sesji (w tym okresie nie było żadnej pakietówki), a kurs wynosił wówczas ok. 3 zł. PZU podzielił więc los Raiffeisena.
Te dwa przykłady inwestorów finansowych, którzy stracili na Novicie, nie są odosobnione. Z informacji PARKIETU wynika, że wcześniej na inwestycjach w akcje spółki straciły inne instytucje, np. Société Générale.
Management wspiera
Od momentu wyjścia PZU z grona największych udziałowców spółki zmiany w akcjonariacie przez następnych kilka miesięcy dokonywały się tylko w obrębie podmiotów związanych z firmą. Zaangażowanie powiększył w marcu i czerwcu ub.r. Janusz Piczak, który wrócił do zakupów w grudniu 1999 r.
Poza tym, akcje systematycznie kupował Novitex. W marcu br. zaangażowanie powiększyli także Marek Górny i Anna Górna. Z dzisiejszej perspektywy ich inwestycje można uznać za niezwykle udane.
Odważne OFE
W połowie lutego br. o przekroczeniu progu 5% głosów na WZA Novity poinformował OFE Dom. Kurs akcji spółki w tym czasie wynosił 6-7 zł. Dwa miesiące później obecność w spółce ujawnił OFE Pocztylion (przy kursie 8 zł). Na koniec czerwca fundusze miały w sumie ok. 16-proc. udział w kapitale firmy, co oznacza, że systematycznie powiększały zaangażowanie.
Novitex w grze
We wrześniu 1998 r. sąd zarejestrował Novitex - spółkę utworzoną przez Novitę. Już w październiku 1998 r. spółka ta przekroczyła próg 5% głosów na WZA swojej „matki”. W ciągu kilku tygodni doszedł on do prawie 10% głosów na WZA i musiał zawiesić zakupy, by nie ogłaszać wezwania.
Wrócił do nich po kilku miesiącach, by ostatecznie osiągnąć próg blisko 25% walorów. Niespełna 10% walorów sprzedał jednak BGŻ, który zapłacił w sumie po 9,58 zł za papier (z uwzględnieniem opłaty na rzecz Novity za opcję zakupu tych walorów). Novita ma prawo do odkupienia tych walorów do 30 listopada 2001 r. po 9,79 zł za papier plus rynkowy koszt pieniądza.
BGŻ jest w tym przypadku parkingowym, który zapewnił Novicie (za opcję) i Noviteksowi (za akcje) gotówkę. W tym przypadku zysk z transakcji Noviteksu, choć wystąpił mimo poniesionych przez bank kosztów zakupu opcji od jego spółki-matki, miał drugorzędne znaczenie. Novitex zyskał pieniądze na kolejną falę zakupów, które systematycznie realizuje. Jego rola jest nie do przecenienia - generuje od dłuższego czasu popyt na akcje, a zdarza się nawet, że jego zakupy stanowią 100% obrotu na sesji. Zgromadził już ponownie ok. 24% głosów na WZA.
Inżynieria finansowa
owocuje
Fenomen wzrostu kursu Novity na GPW i osiąganych dzięki temu przez akcjonariuszy zysków ma dwa wytłumaczenia. Poprawiły się wyniki finansowe spółki. Udało się jej w większości rozwiązać kłopoty (zadłużenie nie jest już takim obciążeniem ze względu na poprawę sytuacji firmy), ale z zastosowaniem swego rodzaju inżynierii finansowej.
Przed kilkoma miesiącami Novicie udało się porozumieć z obligatariuszami. To dało jej czas na znalezienie sposobu dalszego finansowania. Dzięki temu uzgodniła oddanie w leasing zwrotny maszyn i urządzeń i zaciągnęła kredyt długoterminowy. W efekcie spłaciła obligatariuszy. Uzyskała także pieniądze ze sprzedaży BGŻ opcji na zakup własnych akcji.
Novita zagwarantowała sobie także możliwość skupu akcji w celu umorzenia. Ostatnio poinformowała, że chce skorzystać z tej możliwości i umorzyć docelowo do 23% akcji. Później buy back miałby objąć kolejne akcje. W sumie dotyczyłby ponad 1/3 kapitału firmy. W związku ze skupem walorów w celu umorzenia Novita chce odkupić papiery od Noviteksu i BGŻ.
I jeszcze fuzja
Zyski, jakie akcjonariusze czerpią z finansowych operacji Novity i poprawy jej wyników, pozostają na razie na papierze. Płynność akcji na giełdzie jest niewielka - akcjonariusze większymi pakietami faktycznie mogą handlować tylko między sobą, zainteresowanych z zewnątrz nie widać, skoro Novitex generuje gros obrotów na GPW.
Novitex za chwilę jednak nie będzie już mógł kupować walorów. Może wprawdzie sprzedać walory spółce-matce w ramach buy backu i po raz kolejny przystąpić do zakupów realizowanych na dużą skalę, zapewniając możliwość wyjścia z inwestycji, np. OFE. Pojawia się jednak zupełnie nowa, ciekawa, możliwość. Zwracają na nią uwagę przedstawiciele OFE.
PARKIET informował już o trwających rozmowach między Novitą i Lenteksem, które mogą doprowadzić do fuzji, a w praktyce do przejęcia Novity przez większy i znajdujący się w lepszej sytuacji Lentex. Efektem byłoby powstanie dużej firmy o niezłych fundamentach i większym free float, mogącej nawet budzić zainteresowanie zagranicy.
Co dalej? Gdyby z jakichś powodów kurs firmy powstałej w wyniku fuzji nie rósł w zadowalającym tempie, to można zawsze skorzystać z już sprawdzonych mechanizmów.


Krzysztof Jedlak
krzysztof.jedlak@parkiet.com.pl




Źródło:
Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki