REKLAMA

Wall Street nie boi się wojny handlowej?

2018-07-06 22:30
publikacja
2018-07-06 22:30

Pierwszy dzień wojny handlowej Stanów Zjednoczonych z Chińską Republiką Ludową przyniósł zdecydowane wzrosty na nowojorskich giełdach. Czyżby inwestorzy lekceważyli ryzyko powtórki z lat 30.? Czy też ryzyko celne było już wcześniej wkalkulowane w ceny?

Wall Street nie boi się wojny handlowej?
Wall Street nie boi się wojny handlowej?
fot. Brendan McDermid / / Reuters

O 6 rano polskiego czasu weszły w życie amerykańskie regulacje nakładające 25-proc. cła na towary sprowadzane z Chin o łącznej wartości 34 mld dol. - Stany Zjednoczone złamały zasady [Światowej Organizacji Handlu - red.] i zapoczątkowały największą w historii gospodarczą wojnę handlową - twierdzi Pekin.

Te wojownicze nagłówki nie zasiały lęku w sercach inwestorów z Wall Street. Pierwszy dzień „największej wojny handlowej w historii” rozpoczął się od wzrostów cen amerykańskich akcji. Co prawda gromadzący największe amerykańskie korporacje Dow Jones zyskał tylko 0,41 proc., ale już S&P 500 poszedł w górę o 0,85 proc., a technologiczny Nasdaq aż o 1,34 proc.

Ci, którzy w piątek kupili akcje, zajęli iście hazardowe pozycje. Ledwie dwa dni temu główny ekonomista Saxo Banku przypomniał historię z lat 30. XX wieku, gdy przyjęto ustawę Smoota-Hawleya, na mocy której cła na ponad 20 tysięcy importowanych towarów podniesiono o 45 proc. Ten nieszczęsny akt prawny przyniósł światu Wielką Depresję, Hitlera i II wojnę światową. Oraz najcięższą i najdłuższą w dziejach bessę na Wall Street.

Drugim ryzykiem kompletnie zignorowanym przez rynek był spadek nachylenia amerykańskiej krzywej terminowej do najniższego poziomu od sierpnia 2007 roku. To o tyle istotne, że wszystkie powojenne recesje w USA były poprzedzone inwersją krzywej terminowej – czyli sytuacją, gdy rentowność 10-letnich obligacji skarbowych przewyższa rentowność papierów 2-letnich. Teraz do takiej inwersji brakuje niespełna 30 punktów bazowych (czyli 0,3 punktu procentowego).

Rzecz jasna media głównego nurtu bez problemu znalazły wytłumaczenie dla piątkowych wzrostów. Stały się nim nieco lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy. Raport BLS był umiarkowanie pozytywny dla rynku akcji. Pokazał solidny i trochę wyższy od większości prognoz wzrost zatrudnienia w sektorach pozarolniczych (+213 tys. względem prognozowanych 190-200 tys.) oraz nieoczekiwany wzrost stopy bezrobocia (z 3,8 proc. do 4,0 proc.) wynikający ze wzrostu aktywności zawodowej Amerykanów. I co najważniejsze z punktu widzenia kapitalistów – wzrost wynagrodzeń pozostał na umiarkowanie niskim poziomie 2,7 proc. rdr.

Patrząc w szerszym kontekście, piątkowa sesja niewiele zmienia. Indeks S&P 500 od lutowej korekty obija się w strefie 2600-2800 punktów – czyli kilka procent poniżej styczniowego rekordu wszech czasów. Amerykańskie akcje w relacji do wyników spółek nadal są mocno przewartościowane. Amerykańska gospodarka przez ostatnią dekadę stymulowana zerowymi stopami procentowymi i falami drukowania pieniądza przez Fed (QE) powoli zmierza ku cyklicznej recesji, póki co notując drugie co do długości i zarazem najsłabsze ożywienie po II wojnie światowej.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (6)

dodaj komentarz
nikolapolov
Trump wie co robi ma sztab doradców
the_mind_renewed
Tymczasem w zeszłym tygodniu mieliśmy 11 zastrzelonych w 52 strzelaninach w Chicago. I Ani słowa o tym od nieuczciwych liberalnych mediów. !!! Gdzie są CNN Onet i reszta ?
the_mind_renewed
Zdarzyło się to ponownie. Londyński informator, Andre Maguire, powiedział nam, że jeden z największych banków w Niemczech po prostu odmówił zwrotu złota klienta, który bank miał przechowywać dla klienta. Niemiecki Bank odmawia zwrotu złota klienta.
Po co najmniej 10 podobnych raportach które znalazłem, że banki odmawiają dostarczenia
Zdarzyło się to ponownie. Londyński informator, Andre Maguire, powiedział nam, że jeden z największych banków w Niemczech po prostu odmówił zwrotu złota klienta, który bank miał przechowywać dla klienta. Niemiecki Bank odmawia zwrotu złota klienta.
Po co najmniej 10 podobnych raportach które znalazłem, że banki odmawiają dostarczenia fizycznych sztabek klientów, w tym tygodniu bardzo zamożny klient próbował podjąć 500 kilogramów swojego fizycznego złota z niemieckiego banku w celu przechowania w bezpiecznym, niezależnym skarbcu. Bank odmówił dostawy swoich złotych sztabek.
Od komentującego: I bardzo dobrze bank zrobił – jeszcze by ktoś go okradł.!!
the_mind_renewed
Też naiwny jestem!. W Europie jest limit na podejmowanie gotówki z banków w wysokości powyżej 100-200 tysięcy Euro, a ja piszę że ½ tony złota gościowi odmówili wydać. Przecież to jest oczywiste że nie dostanie ani złot ani gotówki.
antonicaracal
Niemal 20 lat koncerny z USA przenosiły miejsca pracy, produkcję i myśl techniczną do tanich Chin rujnując własną gospodarkę u siebie. Teraz nagle przebudzenie ?
Żarłoczny kapitalizm przebudził się ? Guzik PRAWDA, Donald T. to ich reprezentant, zrobi
wszystko aby jeszcze więcej zyskać !

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki