REKLAMA

WIG20 najniżej od 3 lat

2015-08-24 09:10
publikacja
2015-08-24 09:10

Na otwarciu poniedziałkowej sesji WIG20 spadł o blisko 3%, osiągając najniższą wartość od lipca 2012 roku. To pochodna zmasowanej piątkowych spadków na Wall Street oraz poniedziałkowej wyprzedaży akcji na rynkach azjatyckich.

WIG20 najniżej od 3 lat
WIG20 najniżej od 3 lat
/ YAY Foto

[Aktualizacja 12:15]

fot. / / Bankier.pl

2107,89 punktów – to poniedziałkowe minimum WIG20 i nowy 3-letni dołek tego indeksu. O 12:11 WIG20 tracił 2,81%, osiągając wartość 2.118,42 pkt. W ten sposób indeks polskich blue chipów powrócił do poziomu, z którego ponad trzy lata temu rozpoczęła się ostatnia hossa na GPW.

Na początku sesji najsłabszą spółką w WIG-u 20 były akcje Bogdanki, których notowania otworzyły się dopiero po blisko 30 minutach trwania sesji. Przyczyną była ogromna podaż, która zepchnęła kurs węglowej spółki o niemal 30%, do zaledwie 35,88 złotych. To najniższy kurs w giełdowej historii Bogdanki.  Do południa kurs Bogdanki podniósł się do 41,38 zł, co oznaczało spadek o 22%.

Drugi na liście największych spadkowiczów w WIG20 był KGHM, tracący 7% i osiągający najniższą cenę od lipca 2009 roku. O przeszło 4% taniały walory Tauronu i Orange Polska. Przecena nie ominęła mniejszych i średnich spółek. mWIG40 tracił prawie 4%, a sWIG80 zniżkował o 3,3%.

Od spadków sesję rozpoczęły też wszystkie giełdy europejskie. Na otwarciu DAX i CAC40 straciły po 3,2%, a londyński FTSE100 spadł o 2,5%. Do południa część strat udało się odrobić - główne europejskie indeksy solidarnie traciły po ok. 2,5% Najgorzej było w Atenach, gdzie indeks ATHEX zniżkował 4,7%.

To jednak nic w porównaniu do tego, co działo się na rynkach azjatyckich. W Szanghaju spadki sięgnęły 8,5%, w Hongkongu 5,2%, a w Tokio 4,6%. Na Filipinach indeks PSEi zniżkował o 6,7%.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
MINI pełne dobrych ofert.

MINI pełne dobrych ofert.

Komentarze (39)

dodaj komentarz
~krysztofiak1963
Pisałem w lipcu i przewidziałem, że nadchodzi światowy krach finansowy. http://pl.blastingnews.com/ekonomia/2015/07/czy-w-2015-roku-dojdzie-do-najwiekszego-w-dziejach-krachu-finansowego-00489619.html
~lipny
Nie dość że na ratach to jeszcze na giełdzie dostaję baty. Nie ma co. Trzeba jednak wrócić pod sejm i żądać przewalutowania. Niech się Polacy zrzucają na mnie.
~RESET
Jak politycy PIS namawiali do branie kredytów w CHF

https://www.polskieradio.pl/00e5469f-9447-4f79-b576-28d64ed0a5df.file

Strona
38
z
113
Politycy o kredytach i kredytobiorcach – wypowiedzi
i stanowiska z
roku 2006
K
azimierz Marcinkiewicz. Premier RP:
„Nie rozumiem polityki utrudniania
Jak politycy PIS namawiali do branie kredytów w CHF

https://www.polskieradio.pl/00e5469f-9447-4f79-b576-28d64ed0a5df.file

Strona
38
z
113
Politycy o kredytach i kredytobiorcach – wypowiedzi
i stanowiska z
roku 2006
K
azimierz Marcinkiewicz. Premier RP:
„Nie rozumiem polityki utrudniania dostępu do kredytów i nie zgadzam się z nią”
Zyta Gilowska, wicepremier:
„Ograniczenia w udzielaniu hipotecznych kredytów walutowych przez banki trochę
pogorszą sytuację obywateli i są projektem dyskusyjnym. Wprawdzie zdaniem niektórych
lekkomyślnie trochę korzystali z kredytów denominowanych w walutach obcych, ale moim
zdaniem obywatele są dorośli i mają prawo do pewnej dozy lekkomyślności w
podejmowaniu decyzji”
1.07.2006 r.
Komunikat KP PiS dotyczący zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość z niepokojem przyjmuje zalecenia Komisji
Nadzoru Bankowego tzw.
Rekomendację S,
wprowadzające ograniczenia w dostępności do
kredytów walutowych, których głównym skutkiem będzie zmniejszenie możliwości
nabywania przez obywateli (szczególnie przez młode osoby) własnych mieszkań.
Klub Parlamentarny PiS podchodzi krytycznie do tego zalecenia z co najmniej kilku powodów:
1. Rozwiązanie problemu deficytu mieszkaniowego w Polsce ma dla nas priorytetowe
znaczenie, a walutowe kredyty mieszkaniowe były niewątpliwe czynnikiem sprzyjającym
nabywaniu mieszkań po znacznie niższych kosztach
Rekomendacja S
przyjęta przez Komisję
Nadzoru Bankowego będzie sprzyjała utrwaleniu ograniczenia dostępności do kredytów.
2. Zalecenie Komisji Nadzoru Bankowego nie znajduje żadnego potwierdzenia ani
uzasadnienia w wynikach finansowych banków. Kondycja finansowa sektora bankowego w
Polsce jest znakomita. Z powszechnie dostępnych materiałów jasno i wyraźnie wynika, że
gwałtowny wzrost liczby udzielanych kredytów mieszkaniowych nie zaszkodził płynności
finansowej banków. Nie podzielamy argumentacji Komisji Nadzoru Bankowego dotyczącej
rzekomego zagrożenia dla sytemu bankowego. W 2005 r. banki zarobiły aż 9,2 mld zł. Zysk
wzrósł w ubiegłym roku o 28,9% w porównaniu z 2004 r. Banki komercyjne zarobiły 8,695
mld zł, a spółdzielcze – 509 mln zł. Na rekordowo dobre wyniki wpływ miał wzrost dochodów
Strona
39
z
113
z kredytów konsumenckich oraz mieszkaniowych, a takż
e z opłat i prowizji. Udział kredytów
zagrożonych obniżył się na koniec 2005 r. do 11% z 14,9% na koniec 2004 r. Wyniki 2006 r.
nie powinny być gorsze, możliwe jest utrzymanie obecnej dynamiki wzrostu zyskowności
netto, a wynik może przekroczyć 10 mld zł. Dlatego też nie podzielamy przedstawionej przez
Komisję Nadzoru Bankowego argumentacji dotyczącej troski o trwałość i bezpieczeństwo
finansowe kredytobiorców i banków.
Stanowisku Komisji Nadzoru Bankowego przeczą również dane Związku Banków Polskich.
Opierając się na tych danych, troska Komisji Nadzoru Bankowego wydaje się być
nieuzasadniona. W pierwszym kwartale 2006 r. Polacy zaciągnęli 53 tys. kredytów
hipotecznych o łącznej wartości ponad 7, 1 mld i w żaden negatywny sposób nie wpłynęło to
na płynność finansową banków. Co więcej szeroka dostępność do kredytów walutowych
przyczynia się do stałego wzrostu konkurencji pomiędzy bankami i spadku oprocentowania
kredytów.
3. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość podziela opinie wielu ekspertów
ekonomicznych, mówiące o negatywnych skutkach
Rekomendacji S
. Specjaliści z Centrum im.
Adama Smitha podkreślają niebezpieczeństwo związane z ograniczeniem konkurencyjności
na rynku bankowym. Zalecenie KNB skutkować może stworzeniem podwójnych standardów
na rynku usług bankowych, gdyż rozwiązanie to jest korzystne przede wszystkim dla dużych
banków, a ewidentnie niekorzystne dla małych i średnich banków oraz tych z krótkim stażem
na polskim rynku.
Niekorzystnym skutkiem
Rekomendacji S
może być sytuacja, w której znaczna część średnio
zarabiających Polaków nie będzie w stanie uzyskać dostępu do kredytu z powodu
gwałtownego wzrostu jego kosztów. Wprowadzanie sztucznych ograniczeń tamujących
naturalny rozwój rynku kredytów nie służy polskiej gospodarce, a już na pewno nie służy
obywatelom. Po wejściu w życie tych zmian nastąpi dalsza monopolizacja rynku usług
bankowych, a konsekwencje odbiją się na kieszeni klienta. Zalecenie Komisji Nadzoru
Bankowego doprowadzić może także do niemożności udzielania kredytów walutowych przez
mniejsze banki, które, ażeby utrzymać się na rynku, będą zmuszone do podwyższenia
oprocentowania kredytów we frankach, co może oznaczać dla nich utratę większości
klientów, a w skrajnych przypadkach bankructwa.
4. Podstawowe uzasadnienie Komisji Nadzoru Bankowego
Rekomendacji S
powołujące się na
ogromne ryzyko związane przede wszystkim z nagłymi spadkami wartości walut, możliwością
znacznego podniesienia stóp procentowych przez zagraniczne banki centralne, a także na
możliwy znaczny spadek wartości złotówki, nie znajduje potwierdzenia w danych
makroekonomicznych. Oczywiście nie możemy nie dostrzegać tego ryzyka, ale jeśli
weźmiemy pod uwagę ciągły wzrost gospodarczy naszego kraju, niską inflację i umacniającą
się złotówkę, to obawy Komisji Nadzoru Bankowego nie znajdują potwierdzenia w faktach.
5. Komisja Nadzoru Bankowego poprzez swoje niejasne i nie znajdujące poparcia w faktach
działania udowadnia, że realizuje jedynie interes korporacyjny banków. Stawia ona interes
Strona
40
z
113
największych sieci bankowych ponad interesem zwykłyc
h obywateli i interesem publicznym.
Trudno dostrzec w polityce Komisji Nadzoru Bankowego uwzględnianie postulatów i
fachowych opinii niezależnych ekspertów. Działania Komisji nie wychodzą poza ramy
wyznaczane przez Radę Polityki Pieniężnej. Nie może nas to zbytnio dziwić, gdyż Komisja
Nadzoru Bankowego i Rada Polityki Pieniężnej są ze sobą ściśle powiązane, chociażby osobą
Prezesa Pana Leszka Balcerowicza.
6. Przypadek
Rekomendacji S
doskonale obrazuje poważne mankamenty obecnego systemu
bankowego. Tak długo jak organy nadzoru będą ściśle związane z organami wyznaczającymi
główne cele polityki pieniężnej oraz powiązane mniej lub bardziej formalnymi więzami z
prywatnym systemem bankowym, nie będziemy mogli mówić o niezależnym i obiektywnym
nadzorze. Widząc niedoskonałości obecnych regulacji prawnych w tejże materii, Prawo i
Sprawiedliwość przygotowało projekt ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, nad
którym toczą się prace w Parlamencie, które powinny zostać jak najszybciej zakończone.
Uważamy, że zintegrowany nadzór bankowy będzie stał na straży interesu publicznego i nie
będzie chronił partykularnych interesów poszczególnych banków.
7. Klub Parlamentarny PiS, chroniąc interesy szerokich grup społecznych zainteresowanych
uzyskaniem dostępu do taniego kredytu uważa, że w obecnej sytuacji Rada Polityki
Pieniężnej powinna obniżyć zbyt wysokie stopy procentowe. Postulat PiS znajduje
uzasadnienie w raporcie OECD, która w swym najnowszym opracowaniu ogłoszonym 28
czerwca 2006 r. krytykuje NBP za zbyt restrykcyjną politykę pieniężną, w sytuacji, gdy inflacja
należy do najniższych w Europie (0,9 proc. w maju) i nawołuje do obniżki stóp procentowych.
Tak stanowcze stanowisko OECD wzmacnia naszą argumentacje i postulaty
8. Po tym niezrozumiałym z wielu względów zalecaniu KNB Klub Parlamentarny Prawo i
Sprawiedliwość może jedynie apelować do Rady Polityki Pieniężnej o obniżenie stóp
procentowych. Zdajemy sobie sprawę, że w chwili obecnej może to być jedyna szansa na
obniżenie kosztów kredytu, co da szansę tysiącom Polaków na nabycie względnie tanio
własnego mieszkania.
Politycy o kredytach i kredytobiorcach w roku
2013
Autor
Cytat
Beata Szydło,
PiS
Ludzie, którzy zaciągają pożyczki, muszą być zabezpieczeni. Jeśli sektor
bankowy udzielał kredytów we frankach, powinien brać za to
odpowiedzialność.(...)
My mówimy też o konieczności ucywilizowania systemu przyznawania
kredytów. Cała ta sytuacja z pożyczkami we frankach przypomina
sytuację z OFE. Gdy one wchodziły na rynek, zaczynała się moda na
fundusze i próbowano przekonywać Polaków, że to jest najlepsza
metoda zabezpieczenia emerytalnego. Podobnie było z kredytami
Strona
41
z
113
frankowymi.
PiS o kredytach we frankach: To były działania spekulacyjne.
Przewalutujmy je po kursie bieżącym,
serwisy.gazetaprawna.pl, 23.08
2013
Ryszard
Czarnecki
PiS
Prawo i Sprawiedliwość domaga się aktywnej pomocy rządu dla Polaków,
którzy wzięli kredyty na mieszkania we frankach szwajcarskich. Jak
podkreślił, „trzeba ratować” ok. 700 tys. osób zadłużonych w tej walucie.
– Domagamy się, by rząd zamiast zajmować się wojną domową w PO, czy
taśmami premiera Donalda Tuska, zajął się „frankowiczami” (...) PiS
deklaruje gotowość współpracy w wymiarze legislacyjnym w tym
zakresie. Tych 700 tys. osób trzeba ratować (...).
Sytuacja kredytobiorców biorących kredyty w obcych walutach jest
gorsza pod względem formalnoprawnym niż w innych krajach, bo w
innych krajach nie ma bankowego tytułu egzekucyjnego, który może
umożliwić bankom zabranie mieszkania.
„Fakt” 13 sierpnia 2013 r.
Paweł Kowal
PJN
Jeśli ktoś twierdzi, że problem kredytu we frankach jest tylko prywatną
sprawą osób, które go zaciągnęły, jest w błędzie, bo to jest problem
systemowy. Chodzi o kondycję polskiej klasy średniej, która podobnie jak
w innych krajach, jest motorem dobrobytu i postępu. Przypomnijmy, że
chodzi o prawie 700 tys. polskich rodzin, którym trzeba dać oddech. I to
jest realny interes społeczny nas wszystkich. Odciążenie tych ludzi będzie
miało swój wymiar ekonomiczny (większy popyt), ale i demograficzny:
uwolnieni od obciążeń ludzie będą bardziej skłonni do posiadania dzieci.
„Zadłużeni we frankach jak powodzianie”? Czy państwo powinno
pomagać „frankowiczom”? Oto argumenty obu stron
natemat.pl | 10.9.2013 | Strona: 0 | Temat: Internet
Jacek Brzezinka,
PO
Wszystkie ludzkie działania związane z inwestowaniem, grą na giełdzie,
czy braniem pożyczek lub kredytów wiążą się z jakimś ryzykiem. Dlatego
radziłbym zachować wstrzemięźliwość, jeśli chodzi o takie pomysły, jakie
zgłasza PiS. Bo dziś franki, a jutro co? Przecież ktoś, kto stracił pieniądze
powierzone w Amber Gold albo przegrał dużą sumę na giełdzie, również
mógłby zacząć domagać się od państwa pomocy. Łatwo do takich
przypadków dorobić sobie filozofię. Moim zdaniem, rola państwa
powinna się sprowadzać przede wszystkim do zapewnienia stabilności i
przejrzystości działania sektora bankowego.
„Zadłużeni we frankach jak powodzianie”? Czy państwo powinno
pomagać „frankowiczom”? Oto argumenty obu stron
natemat.pl | 10.9.2013 | Strona: 0 | Temat: Internet
Zbigniew
To rzeczywiście jest poważny problem i uważam, że do każdego
Strona
42
z
113
Matuszczak,
SLD
przypadku należałoby podchodzić indywidualnie. Nie sądzę, by sprawę
dało się załatwić jakąś jedną, ogólną „abolicją”. Wsparcie powinno być
punktowe, docierać do konkretnych osób, np. młodych małżeństw.
Warto pomyśleć nad jakimś rozwiązaniem.
Z jednej strony zgadzam się: obowiązują nas reguły wolnego rynku i
każdy brał taki kredyt dobrowolnie, ale weźmy pod uwagę, że wiele osób
było niedoinformowanych, bo banki nie mówiły otwarcie o ryzyku. Co
więcej, kredyty przyznawano też osobom bez zdolności kredytowej.
„Zadłużeni we frankach jak powodzianie”? Czy państwo powinno
pomagać „frankowiczom”? Oto argumenty obu stron
natemat.pl
Wincenty Elsner
RP/TR
Ruch Palikota chce pomóc osobom mającym trudności ze spłatą kredytu
hipotecznego. Ugrupowanie przedstawiło w Sejmie propozycję
utworzenia specjalnego Funduszu Pomocy Kredytobiorcom. To ma być
koło ratunkowe dla tych, którzy nie mogą spłacać kredytu i dla tych,
którym grozi zabranie przez banki lub zlicytowanie przez komornika
mieszkania. Fundusz ten pomagałby ludziom w drastycznie złej sytuacji
finansowej. Myślę że pomimo wolnorynkowej gry i wiedzy o
możliwościach kredytowych takie narzędzie powinno istnieć.
bankier.pl, 19 sierpnia 2013 r.
Politycy o kredytach i kredytobiorcach w roku 2
~stary_gracz
mnie to przypomina sytuację sprzed 8 lat tj 2007 gdzieś tak w sierpniu też był krach, co było potem spójrzcie na kreski......myślę, że teraz może być coś podobnego, ale potwierdzenie to będzie raczej jak zejdziemy poniżej 2000 na w20
~lewar
Gdzie są obroty na wig20 przy takiej panice powinny być mega duże obroty a tu 12,20 260 milionów wyjąć bogdanke i KGHM i będzie minus 1,5 procenta na wig20 trzeba czekać na 15,30 co zrobią stany pozdrawiam inwestorów szczególnie tych wytrwałych
~wars
Kupię KGHM PO 10 zł za akcję
~plutarch
Znów forum Bankiera stał się tubą trolli tremlowskich - moderacja śpi. Bankier w ogóle udaje, że tego problemu nie ma. Te wszystkie raporty o wrogiej, putinowskiej propagandzie - nie dociera...
~plutarch
oczywiście minusy nie postawiły boty putlerowskie ;)
~wicenty
To ,że WIG-20 leci w dół to przede wszystkim zasługa nieodpowiedzialnych posunięć ministerstwa Skarbu - czyli PO. Zwalanie na azjatyckie giełdy lub europejskie to jest bujda na resorach panowie redaktorzy. Zacznijcie mówić prawdę Polakom.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki