REKLAMA
TYLKO U NAS

W budżecie NFZ brakuje pieniędzy. Premier: Nie będziemy podnosili składki zdrowotnej

2025-09-26 10:27
publikacja
2025-09-26 10:27

Rząd nie będzie podnosił składki zdrowotnej - zapowiedział w piątek premier Donald Tusk. Musimy zorganizować finansowe wsparcie dla ochrony zdrowia ponad to, co w tej chwili Ministerstwo Zdrowia i NFZ mają do dyspozycji - dodał.

W budżecie NFZ brakuje pieniędzy. Premier: Nie będziemy podnosili składki zdrowotnej
W budżecie NFZ brakuje pieniędzy. Premier: Nie będziemy podnosili składki zdrowotnej
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Ministra zdrowia alarmuje

Premier został zapytany w piątek podczas konferencji prasowej o słowa minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy dotyczące składki zdrowotnej. Dziennikarka TVP Info powiedziała, że szefowa MZ stwierdziła w czwartek w wywiadzie w TVP Info, że będzie rekomendowała podniesienie składki zdrowotnej, by zniwelować dziurę w budżecie NFZ.

- Nie będziemy na pewno podnosili składki zdrowotnej - zadeklarował w odpowiedzi premier Donald Tusk. - Proszę traktować wypowiedź pani minister jako taki ostry sygnał, że musimy zorganizować finansowe wsparcie dla ochrony zdrowia ponad to, co w tej chwili ministerstwo i NFZ mają do dyspozycji - dodał.

"Czeka nas seria trudnych i ciężkich rozmów"

Premier zapowiedział też rządowe prace nad organizacją wydatków w ochronie zdrowia. - Będziemy jeszcze bardzo precyzyjnie analizować, gdzie te wydatki można zracjonalizować, gdzie te pieniądze są marnowane, gdzie nie służą bezpośrednio zdrowiu pacjentów. Czeka nas seria trudnych i ciężkich rozmów, przede wszystkim w trójkącie NFZ, Ministerstwo Finansów i Gospodarki, Ministerstwo Zdrowia. Będę w tym też uczestniczył, będziemy informowali o efektach - zadeklarował Donald Tusk.

Jolanta Sobierańska-Grenda w TVP Info przyznała w czwartek, że składki zdrowotnej na realizację wszystkich świadczeń nie starcza. Dopytywana, czy będzie rekomendowała podniesienie składki zdrowotnej, odpowiedziała, że będzie rekomendowała rozmowę na temat tego, z jakich źródeł można sfinansować deficyt, który się pojawia w NFZ, jeżeli nie przez podwyższenie składki.

Ile brakuje w kasie NFZ?

O trudnej sytuacji Funduszu wprost mówił w środę podczas sejmowej komisji zdrowia jego prezes Filip Nowak, zaznaczając, że potrzebna będzie dotacja budżetowa na sfinansowanie świadczeń wykonanych w drugim kwartale roku. Dzień później wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski poinformował w Sejmie, że aktualne zadłużenie szpitali sięga 25,4 mld zł.

Planowana początkowo dotacja budżetowa dla NFZ w 2025 r., czyli 18,3 mld zł, została zwiększona o około 9 mld zł, a po uwzględnieniu innych funduszy plan finansowy NFZ zwiększył się o 13 mld zł.

Planu finansowego NFZ na 2025 r. nie zatwierdził minister finansów. Eksperci uważają, że plan nie uwzględnia realnych i możliwych do oszacowania kosztów, m.in. podwyżek płac minimalnych, które wchodzą w życie co roku 1 lipca.

Obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców było jedną z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej.

Co się dzieje ze składką zdrowotną

Na początku kwietnia br. głosami KO, Polski 2050-TD i PSL-TD Sejm uchwalił nowelizację przepisów o składce zdrowotnej, która zakładała wprowadzenie dwuelementowej podstawy wymiaru składki zdrowotnej dla przedsiębiorców – do pewnego poziomu byłaby ona ryczałtowa, a od nadwyżki dochodów – procentowa.

Politycy koalicji rządzącej argumentowali, że chcą w ten sposób odciążyć prowadzących działalność gospodarczą, których składka została podwyższona przez rząd Mateusza Morawieckiego w ramach Polskiego Ładu. Zmiana dotyczyłaby 2,5 mln prowadzących działalność gospodarczą i kosztowałaby budżet państwa co najmniej 4,6 mld zł (o tyle miałyby się zmniejszyć wpływy ze składki zdrowotnej).

Ustawa została jednak zawetowana w maju br. przez prezydenta Andrzeja Dudę, który uznał, że budzi ona bardzo poważne wątpliwości w zakresie sprawiedliwości społecznej oraz jest sprzeczna z zasadami konstytucyjnymi.

Jedyną zmianą w składce zdrowotnej przeprowadzoną w obecnej kadencji Sejmu było zniesienie obowiązku oskładkowania sprzedaży środków trwałych. Od 1 stycznia br. przedsiębiorca samodzielnie zadecyduje, czy brać pod uwagę przychody ze sprzedaży środków trwałych przy liczeniu podstawy składki. Nowelizacja obniżyła też minimalną podstawę wymiaru składki płaconej przez przedsiębiorców do 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. (PAP)

akar/ aba/ mow/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (46)

dodaj komentarz
carlito1
A po za tym jak się ma na utrzymaniu drugi naród to ciężko się dziwić.
carlito1
Przepraszam nie spełniają definicji narodu
carlito1
Jeżeli składka po nowym wale wzrosła drastycznie to gdzie ta kasa? miało być eldorado, miało być na szpitale, na lekarzy, na wszytsko, a co jest ? to co zwykle brób smród i ubóstwo, a kasy jak nie było tak nie ma...
szprotkafinansjery
Pokażcie, lekarze, co macie w hangarze.
prawdziwynierobot
no, na covid niektórzy dorobili się niezłych majątków. i nie mówcie, że nie, bo sami się chwalą i tęsknią do czasów covidowych, gdzie dostawali specjalną kasę za zajmowanie się covidianami. wychodzi coraz bardziej, jaki to był gigantyczny przewał
matheous
a może by ktoś się wreszcie zabrał na poważnie za reformę systemu? ile jeszcze będziemy transferować publicznych pieniędzy do prywatnych lekarskich kieszeni?
do NFZu, żeby co miesiąc wjeżdżały taczki wypełnione sztabkami złota to będzie brakować.
ciekaw jestem ile tego długu jest faktyczne a ile fikcyjne.
jak ktoś był
a może by ktoś się wreszcie zabrał na poważnie za reformę systemu? ile jeszcze będziemy transferować publicznych pieniędzy do prywatnych lekarskich kieszeni?
do NFZu, żeby co miesiąc wjeżdżały taczki wypełnione sztabkami złota to będzie brakować.
ciekaw jestem ile tego długu jest faktyczne a ile fikcyjne.
jak ktoś był w szpitalu to zapewne zna numery jakie robią, żeby na papierze wykonanych świadczeń było wiecej niż realnie właśnie żeby móc wystawić wyższy rachunek nfz.
szprotkafinansjery
Moja matka po wizycie w zwykłej przychodni, jak poprosiła o ksero karty informacyjnej dla innego lekarza dowiedziała się, że miała dwa zabiegi :D Oni się już nawet z tym nie kryją, tak są pewni siebie i bezczelni, wiedzą, że nikt ich nie ruszy.
wizytator
Bunkiery sprytne inaczej usuwają komentarze.
To ja się powtórzę. Jak ma NFZ udźwignąć jeszcze UA i inżynierów obsługiwanych bez kolejki?? No jak?
ellmoo
Weźcie jeszcze więcej Ukraińców obejmijcie opieką polskiej służby zdrowia, szpitale będą zachwycone, a kolejki do specjalistów napewno się skrócą
Kto wogole podejmuje te decyzje? Czy to jest jeszcze Polski rząd? Widać tu ewidentnie działanie na szkodę Polaków
Obudźcie się!
po_co
Według danych podawanych przez GUS w Polsce pracuje 141 tys. lekarzy co oznacza, że średnio na 1 lekarza przypada 270 pacjentów z całej populacji Polski.
W 2024 roku NFZ udzieliło łącznie 347,3 mln świadczeń co oznacza, że średnio jeden lekarz obsługiwał 2500 przypadków rocznie co daje ok. 9 pacjentów dziennie biorąc pod uwagę
Według danych podawanych przez GUS w Polsce pracuje 141 tys. lekarzy co oznacza, że średnio na 1 lekarza przypada 270 pacjentów z całej populacji Polski.
W 2024 roku NFZ udzieliło łącznie 347,3 mln świadczeń co oznacza, że średnio jeden lekarz obsługiwał 2500 przypadków rocznie co daje ok. 9 pacjentów dziennie biorąc pod uwagę wyłącznie dni pracujące.

Gdyby każdy z tych lekarzy zarabiał 50 tys zł miesięcznie to rocznie na pensję wydalibyśmy ok 85 mld zł co daje ok. 300 zł na każde świadczenie samych kosztów leczenia pacjenta.

Teraz najważniejsze 89,9% świadczeń były to porady lekarskie co do zasady które nie generują żadnych kosztów leczenia. Przyjmijmy że rękawiczki, światło, patyk to ust, jednorazowe przyrządy zamkną się w kwocie 30 zł na pacjenta.
To oznacza, że 313,3 mln porad kosztowało (poza pensją) 9 mld zł.

Na każdy z pozostałych zabiegów i operacji, których wykonano 35 mln, pozostaje więc 2600 zł. Za tę kwotę nie przeprowadzi się operacji serca ale warto brać pod uwagę, że spora część jej kosztów to pensje lekarzy o obsługi.

Leczenie nie jest tanie, a lekarze nie zarabiają po 50 tys. zł miesięcznie. Pytanie więc gdzie znikają miliardy złotych skoro zadłużenie rośnie w zatrważającym tempie, a pacjenci odchodzą z kwitkiem czekając po kilkanaście miesięcy na wizytę u specjalisty.

I jasne moje obliczenia są zgrubne i nie zakładają wielu elementów. Chodzi o to aby ustalić w czym problem bo że mamy problem wiemy wszyscy.

Powiązane: Składka zdrowotna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki