Strażacy, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, wydobyli spod gruzów parę Polaków. Kobieta wkrótce po przewiezieniu do szpitala zmarła, natomiast obrażenia, jakie odniósł mężczyzna, okazały się niegroźne. Pozostałe dwie osoby, które mieszkały w tym samym domu, wyszły z wypadku bez szwanku. Przebywają w tej chwili na komisariacie, ponieważ od lat dom groził zawaleniem i był zamknięty.
Dzicy lokatorzy doprowadzili tam sobie nielegalnie gaz. Nie to jednak, jak ustalono, było przyczyna zawalenia. Po pożarze w 2003 roku właściciel zamurował drzwi i okna budynku, mimo to nieustannie osiedlali się tam imigranci.
Źródło:IAR




























































