REKLAMA
TYLKO U NAS

Ubrania H&M szyte przez 14-latków?

Angelika Lech2016-08-23 12:55
publikacja
2016-08-23 12:55

Pod wypracowaną marką H&M, międzynarodową ekspansją oraz współpracą ze światowej klasy projektantami kryje się ciemna strona, czyli niepokojące zjawisko wykorzystywania przy produkcji 14-letnich dzieci - pisze "The Guardian".

fot. Raysonho @ Open Grid Scheduler / Grid Engine / / Wikimedia Commons

Szwedzka sieć odzieżowa Hennes & Mauritz, czyli dobrze nam znany H&M, jest jednym z największych detalistów światowego segmentu odzieżowego. Sieć rozwija się w bardzo szybkim tempie, publikując coraz wyższe wyniki finansowe. H&M w lipcu tego roku mogło pochwalić się 10 proc. wzrostem przychodów w stosunku do wyników uzyskanych w lipcu ubiegłego roku. Wynik ten podskoczył również względem miesiąca poprzedniego, ponieważ w czerwcu zarejestrowano wzrost na poziomie 8 proc. Szwedzi nie tylko generują coraz większe przychody, ale również prowadzą sukcesywną ekspansję. W tym roku posiadają już 4105 sklepów na całym świecie, co stanowi liczbę większą o 456 w porównaniu do zeszłego roku.

A co z polskim rynkiem…

Publikowane wyniki są powodem do radości dla Szwedów. Jednak w naszym kraju to nie H&M jest liderem rynku odzieżowego. Szwedzka firma znajduje się na podium, uzyskując trzecie miejsce pod względem wielkości uzyskiwanych wyników w nadwiślańskim kraju. Spółkę i jej osiągnięcia wyprzedzają dwa inne wielkie przedsiębiorstwa – LPP oraz Inditex. Przy porównaniu należy jednak zwrócić uwagę na istotny fakt, iż Szwedzi dysponują tylko jedną marką, a pod hiszpańską i polską spółką kryje się ich kilka. Przychody, jakie uzyskał szwedzki gigant w Polsce w 2015 roku, sięgnęły 2 mld złotych przy 154 sklepach. Dla porównania gdańska spółka LPP pochwaliła się przychodami w wysokości przekraczającej 3,25 mld i liczbą salonów, która w czerwcu przekroczyła tysiąc.

Druga strona medalu

Z drugiej strony wobec dobrych wyników, otwierania nowych sklepów, renomy i nawiązywania nowych kontraktów ze światowymi projektantami, jak chociażby Jimmy Choo, Versace czy ostatnio zawarta przez H&M współpraca z paryską marką Kenzo, jest też produkcja, o której się nie mówi albo mówi się bardzo mało. 

Dla nikogo nie jest zaskoczeniem widok metki ubrania zakupionego w sieciówce, na której widnieje nazwa azjatyckiego kraju jako miejsca produkcji. Hennes & Mauritz posiada swoje fabryki tekstylne miedzy innymi w Mjanmie, a wiek zatrudnionych tam pracowników – według dziennika "The Guardian" - rozpoczyna się zaledwie od 14 lat, a ich zarobki równe są minimalnemu wynagrodzeniu. W ubiegłym roku rząd Birmy ustawił minimalną płacę wynoszącą - 3600 kiat (około 2,65 euro) za 8-godzinny dzień pracy, co kwalifikuje zarobki w Birmie do jednych z najniższych na świecie.

Pracę w zakładach w Birmie opisuje mająca premierę w Szwecji książka "Modeslavar", której tłumaczenie ze szwedzkiego to - Niewolnicy Mody. Autorzy książki Moa Kärnstrand i Tobias Andersson Akerblom opowiadają o 14-letnich dziewczętach w Birmie, których dzień pracy trwa około 12 godzin, czasami do godziny 22.00,co narusza krajowe przepisy i międzynarodową konwencję prawa pracy.

Zatrudniony jest każdy, kto chce pracować – mówi Zu Zu, jedna z dziewcząt, które rozpoczęły pracę w wieku 14 lat. H&M poinformowało o podjęciu odpowiednich działań odnośnie niepokojących zjawisk w zakładach produkcyjnych. Jednym z nich miał być brak odpowiednich kontroli wieku pracowników, którzy legitymowali się fałszywymi dowodami tożsamości. Stanowisko firmy w sprawie zatrudniania nieletnich jest jednoznaczne. Szwedzki gigant utrzymuje, że nie toleruje pracy dzieci w żadnej formie tj. poniżej wieku określonego standardami MOP.

Tak niski wiek nie jest jednak przestępstwem, zgodnie z zasadami Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP), które mówią o możliwości zatrudnienia od 14 roku życia w krajach, których gospodarka i instytucje edukacyjne nie są jeszcze dostatecznie rozwinięte. MOP podkreśla znaczenie niewykluczania tej grupy wiekowej z podjęcia pracy w Mjanmie.

Również inni brytyjscy detaliści posiadają swoje zakłady produkcyjne w Birmie. Są to między innymi Marks & Spencer, New Look i Primark. Pierwszy z nich twierdzi, że jego dostawcy zatrudniają tylko pracowników, którzy ukończyli 18 rok życia. Natomiast dwie kolejne spółki informują, iż fabryki z którymi współpracują nie zatrudniają osób poniżej 16 lat – co poddawane jest częstej weryfikacji.

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~Polak_Katolik
Ja akurat popieram niewolnictwo kolorowych i nie przeszkadza mi jeśli nie białe dzieci są wykorzystywane. Kolorowe rasy są po to aby służyć Białym Panom.
~erererer
bardziej obawiam się że te 14 latki również projektują te ubrania

krzywe swetry z szafy babci, materiały jeansowe podarte i wytarte o przebarwieniach sprawiających wrażenie jakby wyjęto to krowie z żołądka po tygodniu od śmierci

nawet nie widzę żeby ktoś to kupował czy nosił ale oni i tak uparcie od kilku lat już wystawiają
bardziej obawiam się że te 14 latki również projektują te ubrania

krzywe swetry z szafy babci, materiały jeansowe podarte i wytarte o przebarwieniach sprawiających wrażenie jakby wyjęto to krowie z żołądka po tygodniu od śmierci

nawet nie widzę żeby ktoś to kupował czy nosił ale oni i tak uparcie od kilku lat już wystawiają te paskudne swetry i coraz bardziej poniszczone materiały...
~cykor21
1. Powinniście napisać jaka jest siła nabywcza tych 2,65 Euro w Birmie i jakie tamtejszy rząd zapewnia alternatywy młodym ludziom.

2. Jak to w wielkich korporatach: zarząd/centrala nie ma pojęcia o tym jakie są warunki pracy w ich fabrykach w krajach nierozwniętych. Z pewnością mają politykę/standardy, ale ich wdrażaniem zajmują
1. Powinniście napisać jaka jest siła nabywcza tych 2,65 Euro w Birmie i jakie tamtejszy rząd zapewnia alternatywy młodym ludziom.

2. Jak to w wielkich korporatach: zarząd/centrala nie ma pojęcia o tym jakie są warunki pracy w ich fabrykach w krajach nierozwniętych. Z pewnością mają politykę/standardy, ale ich wdrażaniem zajmują się lokalni menedżerowie, którzy chcą się wykazać oszczędnościami.
~sdf
Przez ten "skandal" albo kwota wynagrodzenia za szycie spadnie albo te dzieciaki stracą pracę i będą zwyczajnie niedożywione. Świat to nie tylko kolorowe tęcze i Ci co tak krzyczą jakie to niesprawiedliwe niech się przez chwilę zastanowią jakie to będzie mieć konsekwencje i czy mają jakąś propozycję w zamian.
~Zigi
niepokojące zjawisko wykorzystywania przy produkcji 14-letnich dzieci - owszem lepiej żeby nie pracowały za kilka dolarów tylko zdechły z głodu. Zawsze więksi/bogatsi wykozytsywali mniejszych/biedniejszych.
A jeszcze warto wziąść pod uwagę że często te dzieciaki utrzymują całą rodzine kilku osobową. no ale to nieważne.
PS
niepokojące zjawisko wykorzystywania przy produkcji 14-letnich dzieci - owszem lepiej żeby nie pracowały za kilka dolarów tylko zdechły z głodu. Zawsze więksi/bogatsi wykozytsywali mniejszych/biedniejszych.
A jeszcze warto wziąść pod uwagę że często te dzieciaki utrzymują całą rodzine kilku osobową. no ale to nieważne.
PS żeby nie było też bym nie chciał żeby dzieciaki 14 czy mniej letnie pracowały ale niestety tak juz świat jest urządzony niesprawiedliwie że tak jest. Nie wierzycie? pojedzcie jak beda sianokosy i zobaczcie ile u nas młodych, niepełnoletnich pracuje. A więc o czym mowa?
~antylewak
Lewakom to nie przeszkadza. I tak lewackiej Francji nie przeszkadza utrzymywaniu siła swoich kolonialnych wpływów w Afryce i wykorzystywaniu tamtejszych krajów przy wiecznym gadaniu o Prawach Człowieka.
~lewak
Praca w rzemiośle od 15 roku nauka zawodu tak było za komuny ale to było zle teraz jest lepiej
~zez
i też pracowali 12 godzin na dobę?

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki