Amerykański resort finansów wykreślił w środę z listy sankcyjnej Jorge Rodrigueza, przewodniczącego wenezuelskiego parlamentu i brata tymczasowej prezydentki Wenezueli Delcy Rodriguez.


Urząd ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) nie podał uzasadnienia decyzji o zdjęciu sankcji z Rodrigueza. Po raz pierwszy został objęty sankcjami wraz ze swoją siostrą w 2018 r. - przez pierwszą administrację Trumpa - za podważanie demokracji w Wenezueli.
Delcy Rodriguez, była wiceprezydentka, która przejęła rządy nad Wenezuelą po pojmaniu Nicolasa Maduro przez siły USA, została wykreślona z listy sankcyjnej jeszcze w kwietniu br. Jest obecnie często chwalona przez Donalda Trumpa za współpracę z jego administracją.
Jorge Rodriguez uważany jest za jednego z kluczowych graczy politycznych w Caracas i mimo ciążących na nim sankcji brał udział w rozmowach z amerykańską administracją w tym m.in. w negocjacjach dotyczących uwolnienia więźniów politycznych.
Jako przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, Rodriguez ma doprowadzić do zmian w prawie, by umożliwić udział zagranicznych firm prywatnych w sektorze naftowym. Na tym opiera się porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi, które ma dać Ameryce kontrolę nad złożami ropy naftowej w tym kraju.

Decyzja zapadła niedługo po postawieniu przez amerykańską prokuraturę nowych zarzutów przeciwko Nicolasowi Maduro za stosowanie tortur wobec więźniów politycznych i obywateli USA. W akcie oskarżenia wymieniono trzech niezidentyfikowanych z nazwiska współpracowników Maduro.
Jednym z nich jest według wenezuelskiej opozycji minister spraw wewnętrznych Diosdado Cabello, odpowiedzialny za aparat represji. Mimo wystawionego za nim listu gończego oraz nałożonych przez USA sankcji wciąż sprawuje władzę w rządzie Rodriguez i uczestniczy w rozmowach z Waszyngtonem.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kj/






























































