REKLAMA

UE nie może już polegać na USA. „Żyliśmy w iluzji, teraz płacimy za to cenę”

2025-12-07 15:59, akt.2025-12-07 20:47
publikacja
2025-12-07 15:59
aktualizacja
2025-12-07 20:47

Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego potwierdza odwrót USA od dotychczasowej polityki zagranicznej, a Europa nie może już polegać na amerykańskich gwarancjach bezpieczeństwa w takim stopniu jak wcześniej – ocenił w rozmowie z PAP ekspert brukselskiego think tanku Bruegel, Jacob Funk Kirkegaard.

UE nie może już polegać na USA. „Żyliśmy w iluzji, teraz płacimy za to cenę”
UE nie może już polegać na USA. „Żyliśmy w iluzji, teraz płacimy za to cenę”
fot. Christian Ohde / / imageBROKER

Zdaniem rozmówcy dokument przygotowany przez administrację prezydenta Donalda Trumpa i wiceprezydenta J.D. Vance’a zawiera elementy, które już wcześniej pojawiały się w publicznych wystąpieniach tych polityków, więc w tym sensie nie jest zaskoczeniem.

Kirkegaard podkreślił, że w USA istnieje kilka nurtów w polityce dążących do ograniczenia zaangażowania zagranicznego – od izolacjonistów, przez krytyków Unii Europejskiej, po zwolenników skoncentrowania się na rywalizacji z Chinami czy ograniczenia wydatków obronnych ze względu na deficyt.

Z europejskiej perspektywy nie ma większego znaczenia, kto akurat rządzi w Waszyngtonie. Rzeczywistość jest taka, że Europa nie może już polegać na amerykańskich gwarancjach bezpieczeństwa w takim stopniu jak wcześniej – powiedział ekspert.

Jego zdaniem proces ten nie jest nowy, a w Europie Polska była jednym z pierwszych państw, które uznały konieczność samodzielnego wzmacniania obronności.

- Polska rozpoczęła poważne zbrojenia już kilka lat temu, bo zrozumiała, że USA niekoniecznie będą w stanie w pełni ją chronić przed Rosją. Dziś to myślenie rozlało się na całą Europę – ocenił Kirkegaard.

Ekspert w tym kontekście wspomniał m.in. o zmianach w niemieckiej polityce obronnej: zmianie ustawy o poborze i ogromnym wzroście wydatków obronnych. – Dziś Europa zbroi się przygotowując na świat, w którym USA nie są głównym gwarantem bezpieczeństwa – powiedział.

Jego zdaniem kluczowe pytanie dotyczy przyszłości relacji transatlantyckich i funkcjonowania NATO i trzeba będzie zdecydować, czy chcemy gwałtownego „rozwodu” z USA, czy współpracy w ramach sojuszu, który jednak będzie innym NATO – bardziej „zrównoważonym” między Europą a USA.

Hegseth ogłasza erę twardego realizmu. "Ameryka nie będzie już rozpraszana"

Szef Pentagonu Pete Hegseth wezwał w sobotę do zerwania z „utopijnym idealizmem” w polityce zagranicznej i skupienia się na „twardym realizmie”. Chwalił Polskę za wzrost wydatków na obronność.

Kirkegaard uważa, że w dłuższej perspektywie udział amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego w europejskich zakupach będzie spadał. Jak powiedział, Stany Zjednoczone będą Europie sprzedawać broń, ale ogólny poziom eksportu na pewno się zmniejszy, bo coraz więcej będzie produkowane w Europie.

Ekspert ocenił też, że Europa płaci dziś za lata błędnych założeń dotyczących zarówno Rosji, jak i USA. Jego zdaniem Zachód był naiwny wobec Rosji, dopuszczając do uzależnienia się od rosyjskiej energii. – To był historyczny błąd strategiczny – powiedział.

Europa nie doceniła również politycznej ewolucji w Stanach Zjednoczonych.

Nikt nie przewidział, że Trump zostanie prezydentem, a już na pewno nikt realnie nie zakładał, że może zostać wybrany ponownie. Żyliśmy 30 lat w iluzji pokojowej dywidendy i dziś płacimy za to cenę finansową, ale prawdziwą cenę płaci Ukraina, krwią – podsumował.

Amerykańskie władze opublikowały nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA, czyli dokument wyznaczający priorytety polityki zagranicznej i bezpieczeństwa tego kraju. Podkreślono w nim np., że polityka USA w sprawie Europy powinna traktować jako priorytet m.in. powrót do stabilności strategicznej w relacjach z Rosją, umożliwienie Europie wzięcia odpowiedzialności za własną obronę i zapobieganie dalszemu rozszerzaniu NATO.

Strategia mówi o zerwaniu z dotychczasową polityką zagraniczną w wielu podstawowych aspektach i zmienia główny nacisk polityki zagranicznej z rywalizacji z Chinami na bezpieczeństwo wewnętrzne oraz wyznaczenie zachodniej półkuli jako amerykańskiej strefy wpływów. Powołuje się przy tym się na XIX-wieczną doktrynę Monroe, której uaktualnieniem ma być „uzupełnienie Trumpa”.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (6)

dodaj komentarz
kartel
W UE kochają putina. Niemcy i francja dalej kupuja sowiecka ropę udając że to 'kazachska' i gaz, wspaieraja wojnę z Ukraina tylką stojąc po stronie PUTINA
sterl
A chcą kupować gaz tylko w USA?
bha
Jest takie powiedzenie,, Umiesz liczyć, licz na siebie''! (Najlepiej). To się tyczy wszystkiego.
kartel
Jeśli UE nie chce ponosic kosztów powstrzymywania putina to sama sobie winna.
samsza
Ważne, że obaj bracia tak zmienili UE, że mozna na niej polegać jak na Zawiszy.
:)

Powiązane: USA kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki