REKLAMA

Trwa cisza wyborcza. Za jej złamanie nawet 1 mln zł grzywny

2020-07-11 06:31, akt.2020-07-12 18:08
publikacja
2020-07-11 06:31
aktualizacja
2020-07-12 18:08
fot. piosi / Shutterstock

O północy z piątku na sobotę rozpoczęła się cisza wyborcza przed II turą wyborów prezydenckich; potrwa do końca głosowania - do godz. 21 w niedzielę. W tym czasie zabronione jest publikowanie sondaży, agitowanie na rzecz kandydatów. Zakaz obowiązuje też w internecie. Za złamanie ciszy grozi nawet 1 mln zł grzywny.

Druga tura wyborów prezydenckich rozpocznie się w niedzielę o godzinie 7. Od północy z piątku na sobotę obowiązuje cisza wyborcza, która potrwa do zakończenia wyborów. Jeśli żadna z obwodowych komisji wyborczych nie przedłuży głosowania, cisza wyborcza zakończy się w niedzielę o godz. 21.

Głosowanie może zostać przedłużone w wyniku nadzwyczajnych wydarzeń, czyli np. powodzi, zalania lokalu wyborczego, katastrofy budowlanej, komunikacyjnej czy konieczności dodrukowania kart do głosowania. Chodzi o przeszkody, które utrudniają bądź paraliżują pracę obwodowej komisji wyborczej i wykluczają lub w poważnym stopniu ograniczają dotarcie wyborców do lokalu wyborczego.

Ciszę wyborczą narusza każdy element czynnej agitacji wyborczej, czyli publicznego nakłaniania lub zachęcania do głosowania w określony sposób. Jak wskazuje Państwowa Komisja Wyborcza, nie wolno zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień, czy rozpowszechniać materiałów wyborczych.

Plakaty rozwieszone przed rozpoczęciem ciszy wyborczej nie muszą być zrywane. Nie wolno jednak jeździć pojazdami oklejonymi plakatami wyborczymi, oklejony pojazd może natomiast stać. Agitować nie wolno także w internecie.

Komisja podkreśla, że zabroniona jest także agitacja w lokalu wyborczym polegająca m.in. na eksponowaniu symboli, znaków i napisów kojarzonych z kandydatami i komitetami wyborczymi.

Za złamanie zakazu agitacji w czasie ciszy wyborczej grozi grzywna.

Najwyższa grzywna: od 500 tys. zł do 1 mln zł grozi za publikację sondaży w czasie ciszy wyborczej. Chodzi zarówno o sondaże przedwyborcze dotyczące przewidywanych zachowań wyborców, wyników wyborów, jak i sondaże prowadzone w dniu głosowania. Można natomiast zachęcać do pójścia do urn wyborczych.

PKW zaznacza jednocześnie, że o tym, czy coś stanowi złamanie zakazu agitacji wyborczej, mogą decydować tylko organy ścigania i sądy, a wyborca, który uzna, że naruszono ciszę wyborczą, powinien to zgłosić bezpośrednio policji lub do prokuratury.

KGP: 382 incydenty związane z wyborami

Od początku ciszy wyborczej do niedzieli do godz. 14 policjanci w całym kraju odnotowali 382 incydenty w związku z wyborami. Większość z nich dotyczyła zrywania plakatów i umieszczania na nich obraźliwych napisów - powiedział w niedzielę PAP podkom. Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji.

W niedzielę o godz. 7 rozpoczęło się głosowanie w II turze wyborów prezydenckich. Od północy w piątek do zakończenia głosowania w niedzielę o godz. 21 trwa cisza wyborcza.

Jak poinformował podkom. Rzeczkowski, w niedzielę do godz. 14 doszło do 382 incydentów w związku z odbywającymi się wyborami, z czego 348 to wykroczenia (w tym 207 to uszkodzenie ogłoszeń, 70 naruszenia ciszy wyborczej i 30 niedozwolone umieszczanie plakatów), a 34 przestępstwa dot. m.in. udzielania korzyści majątkowej w zamian za określony sposób głosowania.

Do incydentów doszło m.in w Białymstoku, Krakowie, Wrocławiu i Katowicach.

KGP przypomina, że wszelkie naruszenia ciszy wyborczej należy zgłaszać policji, która na terenie całego kraju prowadzi wzmożone działania, polegające głównie na zapewnieniu bezpieczeństwa i porządku publicznego. Policja zaznacza, że za złamanie ciszy wyborczej może grozić grzywna od 20 zł do 5 tys. zł.

autorka: Aleksandra Rebelińska, Bartłomiej Figaj

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (9)

dodaj komentarz
and-owc
Złamać to sobie możesz sztywnego posłańca (stojącego "huja") powiedziała baba do chłopa i go nie wypuściła z "dziurki" (dopóki się nie spuśił), tak go zakleszczyła w swojej "waginie". Ja jestem "Szparka Sekretarka"- (Maryla Rodowicz).
tryby
Skoro wolno zachęcać do udziału, to pewnie wolno też zniechęcać?
rubikk
Skoro można zachęcać i zniechęcać to powiem tak: To nie prawda, że Trza iść. Ja nie ide.
marxs
należy nakazać też ciszę w chlewie gdzie świnki wiadomej opcji juz od rana w TV chrumkają na bezczela i po chamsku za swoim kandydatem do koryta
and00
Co w tym TVNie robią?
Złamali ciszę wyborczą?
marxs odpowiada and00
nie to w TVPis od rana tylko o kierowcach autobusów z Warszawy i gangach Arabów i Turków w Berlinie
antek10
Śmiech na sali. A ksiądz na ambonie moze mówić na kogo głosować. Nic mu nie zrobią.
gucio_222
Masz rację. Sam czytałem o tym w Gazecie Wyborczej. A jest to jedyne poza TVN dla mnie źródło informacji bo do kościoła nie chodzę.
and00 odpowiada gucio_222
Współczuję, nie kościoła, bo też nie chodzę, ale jednostronnego spojrzenia na świat, opartego na stronniczych i kłamliwych mediach

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki