Prezydent USA Donald Trump poinformował w środę, że nie nałoży ceł na osiem europejskich krajów, które miały wejść w życie 1 lutego w reakcji na ich postawę wobec jego roszczeń dotyczących Grenlandii. Trump powiadomił też, że opracowano ramy przyszłego porozumienia w sprawie Grenlandii.


„W oparciu o bardzo produktywne spotkanie, które przeprowadziłem z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, stworzyliśmy ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii i w zasadzie całego regionu Arktyki” - napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social. Do ich rozmowy doszło podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Jeśli to rozwiązanie zostanie wdrożone, będzie wspaniałe dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i wszystkich państw NATO - przekazał Trump.
„W oparciu o te ustalenia nie będę wprowadzał ceł, które miały wejść w życie 1 lutego” - dodał prezydent, który w sobotę 17 stycznia, zapowiedział nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich - Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię - za ich postawę wobec jego roszczeń dotyczących Grenlandii.
Minister gospodarki Francji: wypowiedź Trumpa ws. ceł to pierwszy sygnał, idący w dobrym kierunku
Minister gospodarki Francji Roland Lescure powiedział w czwartek, że zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa, iż nie nałoży zapowiadanych ceł na kraje europejskie, jest „pierwszym, dobrym znakiem”. Zastrzegł, że należy zachować ostrożność, bo cechą Trumpa jest nieprzewidywalność.
- To pierwszy, dobry znak, który idzie w dobrym kierunku - powiedział Lescure w radiu RTL. - W gruncie rzeczy tego chcieliśmy - dodał.
Zdaniem ministra do zmiany stanowiska skłoniła prezydenta USA stanowcza postawa państw europejskich. - Ostatnie dni pokazały, że lepiej jest być stanowczym i odstraszającym niż miękkim i uległym - dodał podkreślił.
Uznał jednak, że „główną cechą prezydenta Stanów Zjednoczonych jest nieprzewidywalność” i że groźby należy zawsze traktować poważnie. Lescure ocenił, że w obecnym świecie ważne jest zachowanie stanowczości, ale „nie znaczy to, że trzeba przestać prowadzić dialog”.
Z Paryża Anna Wróbel
Koniec sporu o „Arctic Endurance”?
Państwa te wysłały na Grenlandię małe grupy żołnierzy na dowodzone przez Danię ćwiczenia „Arctic Endurance”. Zapowiedziane przez Trumpa cła miały w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawarłyby umowy w sprawie zakupu wyspy będącej autonomicznym terytorium Danii.
We wpisie Trump powiadomił też, że w kontekście Grenlandii prowadzone są rozmowy na temat tzw. Złotej Kopuły, czyli amerykańskiego systemu obronnego. Dalsze informacje w tej sprawie mają być udostępnione wraz z postępem rozmów - zapowiedział.
Trump napisał, że za negocjacje mają odpowiadać wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu USA Marco Rubio i specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz inni w zależności od potrzeb.
Przeczytaj także
USA stawiają na dyplomację
Prezydent wielokrotnie podkreślał w ostatnim czasie, że Grenlandia jest ważna dla bezpieczeństwa narodowego USA, także pod kątem prac nad budową Złotej Kopuły. Według Trumpa dzięki Grenlandii ten projekt byłby skuteczniejszy.
Ambicje pozyskania Grenlandii przez USA były głównym wątkiem środowego przemówienia Trumpa na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Prezydent USA po raz pierwszy wykluczył w nim jednak użycie siły. Zwrócił się o negocjacje w sprawie pozyskania wyspy i zagroził, że zapamięta, jeśli usłyszy odpowiedź odmowną.
Trump nie odpowiedział na pytanie, czy Grenlandia będzie należeć do USA
Prezydent Donald Trump uchylił się w środę w Davos od odpowiedzi na pytanie, czy według ogłoszonego przez siebie porozumienia w sprawie Grenlandii USA obejmą własność nad wyspą. Zaznaczył jednak, że USA otrzymają wszystko, czego chciały i że będzie to „długoterminowa” umowa.
Trump ogłosił podczas rozmowy z dziennikarzami po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, że nowe porozumienie w sprawie Grenlandii „zadowoli wszystkich” i „da (Ameryce) wszystko, czego chce”. Dopytywany, czy oznacza to również objęcie własności nad wyspą, Trump zrobił kilkusekundową pauzę, po czym odparł:
- To długoterminowa umowa. To ostateczna długoterminowa umowa i myślę, że stawia wszystkich w bardzo dobrej pozycji, zwłaszcza jeśli chodzi o bezpieczeństwo i minerały i wszystko inne - powiedział.
Dodał, że umowa będzie trwać „wiecznie”.
Jeszcze kilka godzin wcześniej prezydent USA w wystąpieniu w Davos przekonywał, że Stany Zjednoczone potrzebują „tytułu własności” do Grenlandii, bo „do jej obrony potrzebna jest własność” i „nie można jej bronić na podstawie umowy dzierżawy”.
Już po spotkaniu z Ruttem Trump zapowiedział, że szczegóły porozumienia zostaną opublikowane wkrótce i że negocjacje w tej sprawie są daleko posunięte. Chwalił też zaangażowanie Ruttego.
- Myślę, że sekretarz generalny reprezentował drugą stronę, czyli tak naprawdę również nas, ponieważ jesteśmy bardzo ważnym członkiem NATO - dodał.
W wywiadzie dla telewizji CNBC amerykański prezydent powiedział z kolei, że ma „koncepcję porozumienia”.
- Myślę, że będzie to bardzo korzystna umowa dla Stanów Zjednoczonych, również dla nich, i będziemy wspólnie pracować nad czymś, co będzie dotyczyło Arktyki jako całości - zapowiedział.
Trump napisał wcześniej na własnej platformie społecznościowej Truth Social, że opracowano ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii i całego regionu Arktyki i że wycofał się z zapowiedzi nałożenia ceł na państwa, które wysłały wojska na Grenlandię.
„Jeśli to rozwiązanie zostanie wdrożone, będzie to korzystne dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i wszystkich państw NATO” - oświadczył Trump. Dodał, że dodatkowe dyskusje dotyczyć będą systemu Złota Kopuła. To ogłoszony przez Trumpa projekt nowej tarczy antyrakietowej, zakładający umieszczenie część jego elementów w przestrzeni kosmicznej. Ma to być rozwinięcie projektu zainicjowanego przez Ronalda Reagana nazwanego przez dziennikarzy programem „Gwiezdnych wojen”.
NATO: kraje Sojuszu będą pracować nad zapewnieniem bezpieczeństwa w Arktyce
Kraje NATO będą wspólnie pracować nad zapewnieniem bezpieczeństwa w Arktyce, a Dania, Grenlandia i USA będą kontynuować negocjacje - poinformował w środę rzecznik Sojuszu.
- Rozmowy między sojusznikami z NATO dotyczące ram, o których wspomniał prezydent (USA Donald Trump), będą koncentrować się na zapewnieniu bezpieczeństwa w Arktyce poprzez wspólne działania sojuszników, zwłaszcza siedmiu sojuszników arktycznych – powiedział rzecznik.
- Negocjacje między Danią, Grenlandią i Stanami Zjednoczonymi będą kontynuowane w celu zapewnienia, że Rosja i Chiny nigdy nie zdobędą przyczółku – gospodarczego ani militarnego – na Grenlandii - dodał.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w środę w telewizji Fox News, że kwestia suwerenności Danii nad Grenlandią nie była tematem jego rozmów z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Rutte został zapytany przez dziennikarza, czy ramy porozumienia dotyczącego Grenlandii, ogłoszone w środę przez Trumpa, zakładają dalszą kontrolę Danii nad tym terytorium. - Ta kwestia już się nie pojawiała w moich dzisiejszych rozmowach - odparł szef NATO.
- Mocno skoncentrowaliśmy się na tym, co musimy zrobić, by zapewnić ochronę tego wielkiego regionu Arktyki, który się zmienia, na którym Chińczycy i Rosjanie są coraz bardziej aktywni - dodał.
Przekazał, że podczas rozmów przyznano rację Trumpowi w sprawie tego, że region Arktyki wymaga zbiorowej ochrony. Zaznaczył, że USA kontynuują rozmowy z Grenlandią i Danią.
- Myślę że to jest bardzo dobry rezultat (rozmów). Wciąż pozostaje wiele do zrobienia, będziemy robić to krok po kroku - podsumował.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska, Oskar Górzyński (PAP)
ndz/ mal/


























































