Dolar jest bardzo silny, Fed powinien obniżyć stopy proc. - stwierdził w rozmowie z CNBC prezydent Donald Trump, uczestniczący w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. I zapowiedział, że po uporaniu się z Chinami, nadszedł czas, by wziąć się za Europę.
Trump po raz kolejny skarżył się na Fed i stojącego na jego czele Jerome'a Powella. - Fed podniósł stopy zbyt szybko i nie obniża ich wystarczająco szybko. (...) Teraz je obniżyli, ale zbyt późno. A w innych krajach mają negatywne stopy proc., negatywne w pozytywnym sensie. Faktycznie zarabiają na tym, że pożyczają [od innych - red.] pieniądze - powiedział.
- Jesteśmy globalnym liderem. Mamy dolara i dolar jest bardzo silny (...) Płacimy wyższe odsetki niż inne kraje przez Fed. gdybyśmy płacili mniej, spłaciłbym dużo długu - dodał. Pytany, czy stopy proc. są na odpowiednim poziomie, stwierdził, że jego zdaniem powinny zostać obniżone, ponieważ dolar jest "bardzo, bardzo silny". A to szkodzi przemysłowi, bo trudniej mu sprzedawać towary za granicą, gdyż są relatywnie droższe.
"Fenomenalna" umowa z Chinami
- Umowa z Chinami jest dla nas świetna - zapewnił prezydent USA. Jest też ważna dla Chin, bo "ich łańcuchy dostaw były zrywane". - Wykorzystywali nasz kraj przez 30 lat i ja nie zamierzałem dalej na to pozwalać - dodał. - Cła nadal są nałożone, więc nadal mam silną pozycję negocjacyjną. I tak, wkrótce zaczniemy negocjacje drugiej fazy [umowy - red.].
Trump podkreślił, że relacje Stanów Zjednoczonych z Państwem Środka są prawdopodobnie najlepsze w historii, a jego osobiste relacje z Xi, dożywotnim prezydentem, wyjątkowe.
Czas na Europę
Prezydent USA zapowiedział również negocjacje z "Europą". - Przez wiele lat Unia Europejska wykorzystywała nasz kraj. I powiedziałem im, że nie może tak być dalej - powiedział Trump.
- Chciałem najpierw skończyć [negocjacje - red.] z Chinami. Nie chciałem zajmować się Chinami i Europą jednocześnie. Teraz sprawa Chin jest załatwiona, a ja spotkałem się z nową szefową Komisji Europejską, która jest wspaniała. Mieliśmy świetną rozmowę. Ale powiedziałem: słuchaj, jeśli czegoś nie dostaniemy, podejmę działania - bardzo wysokie cła na samochody i inne rzeczy, które trafiają do nas - dodał.
- Mówiąc to, nie chcę, żeby nasza widownia się denerwowała. Zawrzemy umowę, ponieważ muszą [UE - red.]. Muszą. Nie mają wyboru. Przez wiele, wiele lat mieliśmy ogromny deficyt. Ponad 150 mld dol. z Europą. Jean-Claude [Juncker, poprzedni szef KE - red.] był moim przyjacielem, ale nie dało się z nim dogadać (...) Teraz weźmiemy się za Europę. Miałem bardzo dobrą rozmowę. Byłbym zaskoczony, gdybym musiał nałożyć cła - podsumował wątek Trump.
W wielowątkowej rozmowie z CNBC prezydent Trump mówił m.in. o kondycji amerykańskiej gospodarki, polityce pieniężnej Rezerwy Federalnej, relacjach handlowych z Chinami, Unią Europejską i sąsiadami, a także o giełdach i kilku spółach. tj. Apple, Facebook czy Tesla oraz ich szefach. Stwierdził, że słyszał o planach startu w wyborach prezydenckich Marka Zuckerberga, ale "nie byłoby to zbyt straszne", a Elona Muska nazwał jednym z wielkich geniuszy i zaznaczył, iż USA "muszą chronić swoich geniuszy".
MKa



























































