REKLAMA

Te koszty mogą się zwrócić

2013-03-09 06:28
publikacja
2013-03-09 06:28

W Polsce na cukrzycę cierpi, według różnych szacunków, od 2,5 do nawet 3,1 mln osób. To duża grupa pacjentów. Nie dziwi więc fakt, że niemal każda decyzja dotycząca refundacji leków dla tych chorych, którzy oczekują niedrogiego, nowoczesnego leczenia wywołuje spore emocje.

Od kilku lat środowiska diabetologiczne upominają się o refundację leków inkretynowych dla osób chorych na cukrzycę typu 2.

O nadziejach związanych z nową opcją terapeutyczną, jaką umożliwia stosowanie tych leków, piszemy w odrębnym tekście raportu.

Leki inkretynowe są innowacją i dlatego nie należą do tanich. Wielu chorych nie stać na wyłożenie kilkuset złotych miesięcznie na nową terapię pozwalającą uniknąć ryzyka niedocukrzeń i zmniejszającą prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań.

Pojawiają się uwagi, że wprowadzenie większej dostępności tych nowoczesnych leków może nadwyrężyć budżet płatnika. Czy rzeczywiście?

Odważny zyskuje

Przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha (PiS) podczas konferencji "Aby Polska nie była cukrzycowym dinozaurem Europy" przekonywał, że refundowanie leków inkretynowych dla części chorych na cukrzycę typu 2 może wręcz przynieść oszczędności.

- Na cukrzycę choruje ponad 2 mln osób, więc każdy wydatek jest znaczny. Oczywiście najważniejsza pozostaje profilaktyka i promocja zdrowego stylu życia, dopiero później leczenie. Jednak jeśli chodzi o nowoczesne leczenie, to odstajemy od innych krajów - mówił poseł.

Jego zdaniem, resort zdrowia powinien być bardziej odważny w swych decyzjach.

- Odwagi. Leczenie będzie tańsze, jeśli nie będziemy leczyć powikłań - zachęcał.

Polityka rządzi się swoimi prawami, jednak nie tylko politycy tłumaczą, że refundacja nowoczesnych leków nie zrujnuje płatnika. Farmakoekonomiści przeprowadzili badania i obliczenia, które wskazują, iż refundacja leków inkretynowych dla części chorych na cukrzycę typu 2 opłaci się.

Nie taki diabeł straszny?

Dr n. med. Maciej Niewada, mgr inż. Ewelina Lenarczyk oraz mgr ekon. Witold Wrona przeprowadzili badanie pod nazwą: Inhibitory dipeptydylopeptydazy 4 (DPP-4) - ocena aspektów ekonomicznych związanych z finansowaniem innowacyjnej terapii doustnej w leczeniu cukrzycy typu 2; bilans kosztów i korzyści.

Jak tłumaczył dr Niewada z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, badanie przeprowadzono na podstawie zużycia tych leków w innych krajach, w których są one refundowane, np. w Czechach czy na Słowacji. - U nas byłby to koszt rzędu 70-90 mln zł w pierwszym roku.

Trzeba jednak pamiętać, że nie odejmowaliśmy kosztów leków, które nie będą stosowane, nie braliśmy też pod uwagę zmniejszenia kosztów płatnika dotyczących leczenia mniejszej liczby powikłań. Nie robiliśmy tego, aby przekaz był przejrzysty.

Takie są koszty

Zdaniem autorów badania, brak finansowania innowacyjnych terapii stosowanych w leczeniu cukrzycy w Polsce powoduje dodatkowe wydatki rzędu setek milionów złotych rocznie z budżetu NFZ i ZUS na pokrycie kosztów: zakupu analogów insuliny, zakupu pasków do kontroli glikemii, leczenia powikłań (w tym hipoglikemii), edukacji chorych, częstszych wizyt u lekarza oraz zwolnień lekarskich, rent, przedwczesnych emerytur, opieki sprawowanej nad chorymi przez bliskich, przedwczesnej śmierci, utraty produktywności chorych i innych kosztów związanych z tym schorzeniem.

Jak podają, leczenie cukrzycy w Polsce pochłania 9,3% wszystkich publicznych wydatków na opiekę zdrowotną (2,6-4,5 mld zł rocznie), z czego ok. 25% stanowią koszty leczenia powikłań cukrzycy. Dlatego cukrzyca typu 2 powinna być traktowana jako schorzenie o charakterze wielonarządowym. Chory z cukrzycą kosztuje średnio od dwóch do pięciu razy więcej niż inny pacjent tej samej płci i w tym samym wieku leczony z powodu innych schorzeń. Inhibitory DPP-4 są refundowane w niemal wszystkich krajach europejskich, podczas gdy w Polsce pacjenci z cukrzycą typu 2 czekają na refundację inhibitorów DPP-4 od ponad 5 lat, a mają obecnie możliwość korzystania przede wszystkim ze znanych od dziesięcioleci dwóch rodzajów leków doustnych: metforminy i pochodnych sulfonylomocznika.

Padają uwagi, że leki te nie zawsze dają możliwość dobrego wyrównania cukrzycy typu 2, bo jedynie 28% pacjentów leczonych tymi lekami w Polsce ma prawidłowo kontrolowaną glikemię.

Na podstawie danych z krajów europejskich, w których inhibitory DPP-4 są refundowane, oszacowano, że w przypadku wprowadzenia refundacji wszystkich preparatów inhibitorów DPP-4 dostępnych w Polsce jednoczasowo, udział inhibitorów DPP-4 w całkowitym rynku leków przeciwcukrzycowych z grupy A10 wyniesie 1,33-1,72% w pierwszym roku refundacji i 3,12-3,57% w drugim roku refundacji. Odpowiada to zużyciu inhibitorów DPP-4 na poziomie odpowiednio 577 937 - 745 267 opakowań w pierwszym roku refundacji oraz 1 422 344 - 1 627 826 opakowań w drugim roku refundacji.

Zgodnie z przyjętymi założeniami, nakłady NFZ związane z refundacją grupy inhibitorów DPP-4 dla chorych na cukrzycę typu 2 w Polsce można szacować na kwotę 68,6-88,5 mln zł w pierwszym i 168,9-193,4 mln zł w drugim roku refundacji.

Wszyscy są za

"Zasadność refundacji leków z grupy inhibitorów DPP-4 potwierdzają pozytywne opinie ekspertów Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, w tym konsultanta krajowego w dziedzinie diabetologii, znajdujące również odzwierciedlenie w pozytywnych rekomendacjach AOTM, wskazujących, że refundacja tej grupy leków poprawia efekty leczenia, zmniejsza ryzyko powikłań cukrzycy oraz obniża koszty medyczne i społeczne" - napisali naukowcy w podsumowaniu badania.

Stwierdzili również, że "zapewnienie ograniczenia oraz przewidywalności nakładów NFZ w ramach pozytywnej decyzji refundacyjnej dla inhibitorów DPP-4 umożliwia uwzględnienie rozwiązań obejmujących instrumenty dzielenia ryzyka przewidziane Ustawą o refundacji".

Fabryka rencistów

Naukowcy skupili się na potencjalnych ilościach leku, które będą zażywane przez pacjentów. Jednak należy pamiętać też o kosztach pośrednich.

Źle leczona cukrzyca generuje też świadczenia, które ZUS wypłaca ze składek Polaków. Powikłania to prosta droga do "produkcji" rencistów.

Jak tłumaczyła dr Joanna Królak z Departamentu Orzecznictwa Lekarskiego ZUS podczas konferencji "Aby Polska nie była cukrzycowym dinozaurem Europy", wydatki na świadczenie z ubezpieczeń społecznych ogólne można podzielić na wydatki związane z czasową niezdolnością do pracy oraz tą długotrwałą, związaną z rentami. - Ogólne wydatki w sumie wyniosły w 2009 r. 446 mln 500 tys. zł, a w 2010 roku już 447 mln zł. Czyli wydatki te rosną - mówiła dr Królak.

Jeśli chodzi o absencję chorobową, to w 2009 r. z powodu hospitalizacji lub zwolnień lekarskich spowodowanych cukrzycą, diabetycy przez milion dni nie byli w pracy.

- W 2010 roku było tych absencji nieco mniej - 900 tys., podobnie w 2011 roku. Wydatki na absencję chorobową w 2009 roku kształtowały się na poziomie 54 mln zł i 50 mln zł. W 2010 roku wydatki te nieznacznie spadły, jednak zwiększył się poziom wydatków na renty, bo w 2009 r. było to 370 mln zł, a w 2010 już 375 mln zł.

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Kora Fabian, W-wa
_____________________________________________________________________
PRZY CUKRZYCY WAŻNYM JEST, ABY DOSTOSOWAĆ ODŻYWIANIE DO TABEL Z TZW. NISKIMI WĘGLOWODANAMI:
Są to węglowodany, które po spożyciu podnoszą poziom cukru we krwi maksymalnie do 26% wzrostu, czyli nie nadwyrężają trzustki. Jemy niskotłuszczowo, 0%
_____________________________________________________________________
PRZY CUKRZYCY WAŻNYM JEST, ABY DOSTOSOWAĆ ODŻYWIANIE DO TABEL Z TZW. NISKIMI WĘGLOWODANAMI:
Są to węglowodany, które po spożyciu podnoszą poziom cukru we krwi maksymalnie do 26% wzrostu, czyli nie nadwyrężają trzustki. Jemy niskotłuszczowo, 0% negatywnych toksyn, energetyczne węglowodany wyłącznie nie przekraczające po spożyciu dozwolonej granicy; czyli 26% wzrostu. Pokarmy o właściwym doborze białek, oraz co niezmiernie istotne, nie zawierające toksyn spowalniających i zatruwających nasze organizmy.

CHORUJĄC NA CUKRZYCĘ POWINNIŚMY ZATEM, REALIZOWAĆ DIETĘ:
Wg tzw. NISKICH WĘGLOWODANÓW TJ. DO 26% WZROSTU, i nie chodzi bynajmniej o ilość czy o to, że są cukry proste lub złożone. Chodzi o to, aby klasyfikować węglowodany wg wzrostu poziomu cukru jaki powodują we krwi po spożyciu. Nie uwzględniają tego wymienniki ww węglowodanowe, które pokazują wyłącznie ilości węglowodanów jako ilości, a nie uwzględniają jakości.

TABELE; DOZWOLONE ORAZ ZAKAZANE DOPEŁNIAJĄ WŁAŚCIWEJ IDENTYFIKACJI PRAWD PRZYRODNICZYCH:
Dostosowanie się do tabel zalecane i dozwolone pozwala w 2-3 dni ustabilizować poziom cukru we krwi i nie jest to trudne.

PAMIĘTAJMY, ŻE POZIOM CUKRU WE KRWI NIE PODNOSI ANI POWIETRZE, ANI WODA MINERALNA, LECZ ZJADANE WĘGLOWODANY:
Taki sposób odżywiania jest skuteczny i warto go zastosować od zaraz. Ostatnie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego.

WAŻNE.
GLUKOZA NATURALNA; TO RYŻ, WSZYSTKIE KASZE, OWOCE, WARZYWA:
Logika myślenia, postęp i spokój. Także wypowiadanie słów, które mają merytoryczną wartość. Wskazane są produkty zalecane i dozwolone wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO TJ. IŻ PRODUKTU. *****

GLUKOZA NIENATURALNA; TO MĄKA I CUKIER:
Irracjonalne zachowania, częsta zmiana nastroju, nerwowość. Również wypowiadanie słów, które nic nie znaczą.

KOD 7 TJ. BIAŁKA, TŁUSZCZE, WĘGLOWODANY, WITAMINY, SKŁADNIKI MINERALNE, BŁONNIK, WODA:
Wymienione substancje są niezbędne do tego, by nasz organizm funkcjonował prawidłowo, komórki odpowiednio się tworzyły i regenerowały, w przeciwnym bowiem razie nowo powstające, są coraz gorszej jakości, w wyniku czego dochodzi najpierw do dolegliwości, następnie do rozlicznych chorób, szybkiej starości, aż w końcu do przedwczesnej śmierci. Długość życia komórek jest zróżnicowana np. leukocyty (białe krwinki) żyją około 10 dni, niektóre kubki smakowe na języku tylko kilka godzin, komórki mięśni kilka miesięcy, a komórki kości żyją aż 7-8 lat. W naszym organizmie następuje ciągły proces odnawiania się, czyli odbudowy. Aby mógł on przebiegać racjonalnie, musi być dostarczony materiał do budowy tychże komórek. Materiałem są oczywiście związki pokarmowe i składniki odżywcze, pozyskiwane przez nasz organizm wraz ze zjadanym pożywieniem.

W ODŻYWIANIU PODSTAWOWYM ZAŁOŻENIEM JEST TO CO JEMY, A NIE O KTÓREJ GODZINIE I W JAKICH PORCJACH:
Organizm zakodowany jest genetycznie tak, aby oddziaływać na spożyty produkt żywnościowy adekwatnie co do składu tego produktu i wobec którego poszczególne narządy organizmu wykonują; zaprogramowane ewolucyjnym życiem na Ziemi reakcje (wyuczone przez miliony lat). Nieistotnym czynnikiem jest godzina, a pomniejszym ilość spożywanego pokarmu: liczy się zawsze skład pierwiastkowy „produktu” zjedzonego przez człowieka. Wszystkie czynniki inne niż skład mają znaczenia drugorzędne i można je nawet wstępnie pominąć. P. S. Pora spożywania posiłków nie jest istotna, a ich ilość powinna być uzależniona od indywidualnych potrzeb organizmu.

ZOBACZ TAKŻE; CUKRZYCA TYPU 2, WG: IRL KRAKÓW.

_____________________________________________________________________

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki