Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział w czwartek, że jego kraj dokłada wszelkich starań, by zapobiec przerodzeniu się napięć między USA a Iranem w nowy konflikt – podało w komunikacie biuro tureckiego prezydenta.


W rozmowie z dziennikarzami podczas lotu powrotnego z Egiptu Erdogan dodał, że rozmowy na szczeblu przywódców Iranu i USA byłyby pomocne po negocjacjach nuklearnych niższego szczebla, które w piątek mają się odbyć w Omanie.
Będziemy pracować nad wzmocnieniem pola do negocjacji zarówno poprzez dyplomację między przywódcami, jak i spotkania na innych szczeblach. Zobaczymy, jak bardzo to pole się rozszerzy i czy zaangażują się w nie inne kraje – zapowiedział turecki prezydent.
„Jasno wyraziliśmy nasz sprzeciw wobec interwencji wojskowej w Iranie i przekazaliśmy to stanowisko bezpośrednio naszym partnerom. Jak dotąd zauważam, że strony starają się stworzyć przestrzeń dla dyplomacji” – stwierdził Erdogan.
W ostatni piątek Erdogan zapewnił w rozmowie telefonicznej irańskiego prezydenta Masuda Pezeszkiana, że Ankara może pełnić rolę mediatora w konflikcie Iranu z USA. Tego samego dnia z wizytą w Turcji przebywał szef MSZ Iranu Abbas Aragczi.
W czwartek Aragczi udał się do stolicy Omanu, Maskatu, na rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi dotyczące irańskiego programu nuklearnego. Iran będzie uczestniczyć w piątkowych rozmowach „z intencją osiągnięcia sprawiedliwego, zadowalającego dla obu stron i godnego porozumienia” – zaznaczył rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei.
Waszyngton potwierdził udział swoich przedstawicieli w spotkaniu w Omanie. Wysoki rangą urzędnik administracji USA przekazał agencji dpa, że będą w nim uczestniczyć: specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff i zięć Donalda Trumpa, Jared Kushner.
Amerykański prezydent wielokrotnie groził w styczniu Iranowi interwencją, w tym atakiem militarnym. Początkowo Trump zapowiadał, że ewentualna operacja będzie reakcją na krwawe tłumienie protestów społecznych przez irański reżim. Potem w swoich wypowiedziach skupił się na irańskim programie nuklearnym.
Iran zapowiadał, że w razie agresji odpowie atakiem na amerykańskie obiekty wojskowe w regionie.
Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ piu/























































