REKLAMA

Tauron ucieka na zielone pastwiska

2019-05-29 10:45
publikacja
2019-05-29 10:45

Śląska spółka będzie poligonem doświadczalnym polskiej energetyki. Zapowiada wyprzedaż aktywów i zwrot w kierunku odnawialnych źródeł energii. Czy to pomoże uratować firmę, której kapitalizacja w ciągu siedmiu lat spadła z 9,5 do 3,8 mld zł?

/ YAY Foto

Choć członkowie zarządu Taurona zarzekali się, że nie prezentowali wczoraj nowej strategii a tylko jej aktualizację, to żaden rozsądny obserwator nie powinien mieć wątpliwości - to jest nowa strategia. Tauron zdecydował się na sprzedaż aktywów, w które zainwestowano furę pieniędzy i których perspektywy przez lata przedstawiano w jasnych kolorach, mimo sceptycyzmu wielu analityków. Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że to nie ten zarząd podejmował fatalne decyzje, które ciążą na spółce, ale niestety aż do dziś brnął w inwestycyjne bagienko pozostawione przez poprzedników, choć rozsądek podpowiadał, żeby się wycofać.

Jak uwierzono w excela

Spółka jest w trudnej sytuacji finansowej. Kluczowy jest wskaźnik długu do EBITDA (zysku operacyjnego wraz z amortyzacją), który nie może przekroczyć 3,5. Na koniec 2018 r. sięgał 2,6. Według naszych rozmówców przy dotychczasowej strategii wskaźnik zostałby przekroczony najpóźniej w 2021 r. a banki miałyby prawo postawić swoje wierzytelności w stan wymagalności, co oznaczałoby bankructwo spółki. Stąd decyzja o sprzedaży aktywów, która ma przynieść spółce trochę gotówki, ale przede wszystkim uwolnić od ciężaru wkładania w nie pieniędzy bez perspektywy, że się je wyciągnie z powrotem.

Sprzedane mają zostać ukończona w prawie 90 proc. Elektrociepłownia Stalowa Wola, kopalnia Janina oraz spółka-córka Tauron Ciepło, do której należą m.in. elektrociepłownie w Bielsku-Białej, Tychach i Katowicach wraz z siecią ciepłowniczą.

Największym nieszczęściem Tauronu jest Elektrociepłownia Stalowa Wola o mocy 460 MW, która na koniec 2018 r.  kosztowała ponad 1 mld zł. Zostało do zapłacenia jeszcze ok. 400 mln.  Decyzję o budowie podjęto w 2012 r. Wieść gminna głosiła, że duże zasługi położył  ówczesny wiceminister skarbu Jan Bury, PSL-owski baron z Podkarpacia, który chciał mieć boom inwestycyjny w swoim regionie. „Boom” trwa więc od siedmiu lat, choć zwykle gazówki buduje się w dwa.

Stalowa Wola, choć ryzyko podzielono po połowie z PGNiG, miała bardzo kruche perspektywy na rentowność – miejscowość jest za mała na tak potężną jednostkę, produkowanego tam ciepła nie będzie komu sprzedać. Nawet niektórzy członkowie ówczesnego zarządu Taurona nie ukrywali kilka lat temu swego sceptycyzmu. – Jak się podejmuje taką decyzję inwestycyjną? Trzeba zrobić odpowiedniego excela i mocno w niego uwierzyć - śmiał się jeden z nich. Ale nie znaleźli w sobie siły, żeby wówczas protestować.

Potem posypały się nieszczęścia. Przetarg na budowę wygrała hiszpańska firma Abener, który miał małe doświadczenie w budowie tak wielkich bloków. Współpraca między nim a inwestorem (czyli spółką-córką Tauronu i PGNiG) kulała. Na domiar złego w spółce trwała karuzela kadrowa, prezesi przychodzili i odchodzili, a niektórzy nawet potem wracali. Opisywanie perypetii inwestycyjnych ECSW to temat na całą książkę (raczej tragifarsę), krótko mówiąc polska spółka Abenera zbankrutowała a ECSW wypowiedziała jej umowę.

Jak wygląda historia powolnego upadku? Co Tauron chce zrobić? Czy wyjście na prostą firmy jest jeszcze możliwe? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Rafał Zasuń

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
grigoriz
Sprzedaż aktywów które nie są rentowne zawsze jest ze stratą. Czasem lepiej się pozbyć czegoś niż ciągle dopłacać. Swoją drogą od wielu lat z energetyką dzieją się dziwne historie szczególnie ze spółkami SP. Można odnieść wrażenie że wręcz jest to działanie na ich szkodę. Bez sensu zmusza się je aby brnęły Sprzedaż aktywów które nie są rentowne zawsze jest ze stratą. Czasem lepiej się pozbyć czegoś niż ciągle dopłacać. Swoją drogą od wielu lat z energetyką dzieją się dziwne historie szczególnie ze spółkami SP. Można odnieść wrażenie że wręcz jest to działanie na ich szkodę. Bez sensu zmusza się je aby brnęły w technologii węglowej. Jak wskazuje otoczenie ta droga wcześniej czy później będzie zamkniętą,
Koleni ministrowie kompletnie nie mają wizji na przyszłość. Ich kompetencje pozostawią wiele do życzenia, poziom jest żenująco niski. Na efekty długo nie trzeba czekać.
Bez sensowne brnięcie w technologię węglową powoduje olbrzymie straty dla środowiska, strat tych nie da się naprawić na przestrzeni 20 lat jeśli w ogóle się da.

Inną sprawą jest wykorzystanie potencjału jaki drzemie w inwestycjach prosumenckich / fotowoltaika/. Tutaj jest olbrzymia przestrzeń do zagospodarowania. Jednak tworzy się akty prawne które skutecznie zniechęcają potencjalnych inwestorów. Wsparcie ze strony Państwa wynosi zero. Już nie chodzi o to że ktoś komuś ma coś dawać z pieniędzy podatnika. Bardziej chodzi o to aby nie przeszkadzać.
Pojawiają się głosy że wiatraki szpecą krajobraz z drugiej strony ci sami krzyczą że chcą oddychać świeżym powietrzem. Nie słyszę głosów że kominy, że pył zanieczyszczający otoczenie szpeci, że odkrywki niszczą i dewastują.
1984
Niestety to nie jest rozwiązanie problemu Tauronu. Dobrze zastosowany węgiel może być lepszy od gazu. Przykład Stalowej Woli dobitnie to pokazuje. Przede wszystkim nie jest to elektrocieplownia lecz elektrownia gazowo-parowa z której na siłę robiono EC. Dalej mogło być coraz gorzej, ten projekt musiał zakończyć sie klapą.Niestety to nie jest rozwiązanie problemu Tauronu. Dobrze zastosowany węgiel może być lepszy od gazu. Przykład Stalowej Woli dobitnie to pokazuje. Przede wszystkim nie jest to elektrocieplownia lecz elektrownia gazowo-parowa z której na siłę robiono EC. Dalej mogło być coraz gorzej, ten projekt musiał zakończyć sie klapą. Podobnie z elektrowniami węglowymi, ich pewien udział w polskim miksie ma sens. Niestety zaczęto je stawiać na wyścigi i wkrótce możemy mieć zbyt dużo nieefektywnej mocy.

Z drugiej strony Tauron chce sprzedać wszystkie elektrociepłownie. Tylko one mogą spełnić warunki pakietu zimowego, nawet jak używają węgla. Bez nich zostaną skazani na bankructwo, prosumenci mogą ich jedynie dobić. Bo ważna jest współparca posiadanych jednostek wytwórczych z OZE, duże elektrownie węglowe słabo się do tego nadają. Jeżeli duża energetyka tego nie zrozumie wymrze jak dinozaury. Nawet nie trzeba rzucać w nie kamieniami, zostaną przygnieceni własnym cieżarem.
mjwhite
Sprzedaż aktywów ma sens tylko pod warunkiem że nie pójdą za grosze celem rozgrabienia majątku firmy.

Nietrafione projekty jak ECSW zdarzają się każdej firmie ale tutaj widać macanie palców przez polityków i to jest obrzydliwe....

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki