REKLAMA

TSUE jednoznacznie o frankach – czas płynie na korzyść kredytobiorców

Michał Kisiel2023-12-07 10:04, akt.2023-12-08 12:46analityk Bankier.pl
publikacja
2023-12-07 10:04
aktualizacja
2023-12-08 12:46

Kredytobiorcy zyskali jasność w kolejnych kwestiach związanych z uznaniem umowy kredytowej za nieważną. TSUE wskazał na nieistotność terminu złożenia oświadczenia dla biegu przedawnienia i początku naliczania odsetek. Uznał również, że roszczenia należy zwrócić bez pomniejszeń o odsetki. Z taką interpretacją nie zgadzają się jednak prawnicy reprezentujący banki.

TSUE jednoznacznie o frankach – czas płynie na korzyść kredytobiorców
TSUE jednoznacznie o frankach – czas płynie na korzyść kredytobiorców
fot. photostock360 / / Shutterstock

7 grudnia 2023 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wypowiedział się w kluczowych technicznych kwestiach obejmujących rozliczenia po uznaniu umowy kredytowej za niewiążącą.

„W sprawie C-140/22 (…) Artykuł, szósty ustęp pierwszy i artykuł siódmy ustęp pierwszy dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową, ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać, stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw konsument wywodzi z tej dyrektywy jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on (…), że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku” – wskazano w rozstrzygnięciu.

Jednocześnie TSUE wskazał, że przepisy prawa konsumenckiego stoją na przeszkodzie temu, aby kompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, która ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa pozostała w mocy.

Na jakie pytania odpowiadał Trybunał?

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zadał Trybunałowi Sprawiedliwości UE 4 pytania. Dotyczą one dalszych losów umowy kredytowej, w której znalazł się nieuczciwy warunek, bez którego kontrakt taki nie może być dalej wykonywany. Zapytanie koncentruje się zatem wokół kwestii technicznych, ale istotnych m.in. dla zasad rozliczeń klient-bank po uznaniu umowy za nieważną.

Pierwsze z pytań dotyczyło momentu, od którego umowę uznaną za nieważną należy uznać za faktycznie bezskuteczną. Sąd zapytał się, czy moment ten liczy się od  chwili „po złożeniu przez konsumenta oświadczenia, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy nieuczciwego warunku, jest świadomy konsekwencji nieważności umowy i wyraża zgodę na nieważność umowy”.

Druga wątpliwość rozstrzygana przez TSUE dotyczy bezpośrednio punktu pierwszego. Czy „bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy rozpoczyna się dopiero od daty, w której konsument złożył oświadczenie wskazane w punkcie 1, nawet jeżeli uprzednio konsument wezwał przedsiębiorcę do zapłaty, a także przedsiębiorca mógł wcześniej spodziewać się, że sformułowana przez niego umowa zawiera nieuczciwe warunki?” – zapytał się warszawski sąd.

W trzecim zapytaniu odniesiono się do daty rozpoczęcia naliczania odsetek ustawowych – czy liczy się czas od daty złożenia oświadczenia, nawet jeżeli wcześniej kredytobiorca wezwał bank do zapłaty?

Czwarta kwestia dotyczyła rozliczenia stron umowy uznanej za nieważną. Pytanie brzmiało – czy „roszczenie konsumenta o zwrot świadczeń, które spełnił na podstawie nieważnej umowy kredytu (rat kredytu, opłat, prowizji i składek ubezpieczeniowych) powinno zostać obniżone o równowartość odsetek kapitałowych, które przysługiwałyby bankowi, gdyby umowa kredytu była ważna, podczas gdy bank może domagać się zwrotu świadczenia, które spełnił na podstawie tej samej nieważnej umowy kredytu (kapitału kredytu) w pełnej wysokości?”.

Dlaczego pytania do TSUE są istotne dla frankowiczów?

„Czas oczekiwania na zakończenie procesu dotychczas jest rekompensowany konsumentom odsetkami za opóźnienie, które będzie zobowiązany zapłacić bank po przegranej sprawie. Ustalenie przez Trybunał momentu, od którego należy naliczać odsetki, będzie wpływało na ich wysokość, a mówimy tutaj o kwotach rzędu od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych. Wyrok ten z pewnością wpłynie na ujednolicenie orzecznictwa krajowego, które po uchwale SN z maja 2021 nie jest spójne w przedmiocie ustalenia, od której czynności rozpoczyna się naliczanie odsetek. Po uchwale Sądu Najwyższego mamy dwa nurty. Mniej korzystny dla kredytobiorców, tzn. naliczanie od momentu, w którym złożą oni przed sądem oświadczenie o skutkach nieważności oraz zgodny z Dyrektywą 93/13 i  wykładnią przepisów kodeksu cywilnego – liczony od dnia wezwania do zapłaty” – komentuje Kacper Jankowski, wiceprezes zarządu Votum S.A.

"Wyrok TSUE będzie miał kluczowe znaczenie pod kątem finansowym, zarówno z perspektywy frankowiczów, jak i banków. Trybunał rozstrzygnie newralgiczną kwestię związaną ze składaniem dodatkowego oświadczenia przez konsumentów przed sądem o skutkach nieważności umowy kredytu. Ta specyficzna czynność procesowa, nieznana dotąd w praktyce procesowej, a zaproponowana przez Sąd Najwyższy w uchwale z maja 2021 r., wprowadziła zbędne zamieszanie w sądach powszechnych w interpretacji dość jasnych przepisów regulujących termin liczenia odsetek ustawowych za opóźnienie w przypadku roszczenia o zapłatę oraz terminu roszczeń banków. Wymóg odbierania od frankowiczów dodatkowego oświadczenia o bezskuteczności umowy w trakcie procesu sądowego, pomimo wyraźnego takiego żądania w pozwie, a często również w reklamacji, spowodował, że konsumenci zostali pozbawieni rekompensaty za pełny czas oczekiwania na korzystny wyrok. Jednocześnie to samo oświadczenie powodowało, że termin początku przedawnienia roszczeń banków się wydłużał. W ten sposób dochodziło do kuriozalnej sytuacji, w której oświadczenie mające na celu podobno zwiększoną ochronę frankowiczów, tak naprawdę działało na korzyść banków. Ponieważ konsumenci tracili część, czasem znaczną, należnych im odsetek, a bank zyskiwał czas na sformułowanie swoich roszczeń o kapitał” – podkreśla Paweł Wójcik, prezes zarządu Votum Finance Help S.A.

„Finalnie wyrok TSUE z 7 grudnia 2023 r. powinien wyrównać tę dysproporcję i zrównać prawa frankowiczów z innymi wierzycielami, którzy dochodzą w sądach swoich roszczeń pieniężnych i mają prawo żądać nie tylko roszczenia głównego, ale również pełnej wysokości odsetek za zwłokę. Z perspektywy banków oznacza to dodatkowe obciążenia finansowe, związane z masowymi przegranymi w sądach. Jeśli dołożymy do tego koszty bezczynności kredytodawców, którzy pomimo pozwania przez klientów nie sprecyzowali w odpowiednim czasie swoich roszczeń o kapitał, mogą ponieść z tego tytuły dodatkowe straty, gdyż  takie żądania mogły ulec przedawnieniu." – wskazywał Paweł Wójcik.

Związek Banków Polskich komentuje orzeczenie

"Trybunał nie odpowiedział na kluczowe pytanie dotyczące przedawnienia roszczeń banków. Nie wypowiedział się również od którego momentu należy liczyć przysługujące konsumentowi odsetki. Te kwestie pozostawione zostały polskiemu orzecznictwu, które dotychczas było dla banków pozytywne w zakresie braku przedawnienia ich roszczeń.

Trybunał wskazał, że nie można uzależniać możliwości wykonywania praw przez konsumenta od złożenia przez niego oświadczenia przed sądem, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy nieuczciwego warunku, że jest świadomy konsekwencji nieważności umowy i wyraża zgodę na nieważność umowy. Oświadczenie konsumenta jest jednak konieczne, ale może być również złożone poza sądem. Jest to zgodne z dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego (Uchwała SN III CZP 6/21).

TSUE wskazał, że banki rozliczając nieważność umowy nie mogą zachować odsetek kapitałowych naliczonych w toku wykonywania umowy, co jest zgodne z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału i nie wnosi żadnej dodatkowej treści.

Dzisiejszy wyrok w żaden sposób nie zmienia sytuacji banków ani kredytobiorców. Z tego względu banki nadal stoją na stanowisku, że najlepszym sposobem rozwiązywania sporów pozostaje zawarcie ugody" - wskazano w stanowisku Związku Banków Polskich.

Bankowi prawnicy - wyrok nie zmienia sytuacji

W podobnym tonie wyrok TSUE komentuje mec. Kamil Biedroń, dyrektor Departamentu Obsługi Prawnej Biznesu w Santander Bank Polska.

"Trybunał nie odpowiedział na część zadanych pytań, w tym tych kluczowych dot. kwestii przedawnienia roszczeń banków oraz momentu, od którego należy liczyć przysługujące konsumentowi odsetki za opóźnienie. Powyższe kwestie zostały pozostawione do rozstrzygnięcia sądom polskim, które dotychczas w tym zakresie orzekały korzystnie dla banków.

Jednocześnie TSUE uznał, iż konsument nie może być zobowiązany do składania dodatkowych, sformalizowanych oświadczeń w toku procesu, które byłyby warunkiem koniecznym do unieważnienia umowy przez sąd. W świetle wcześniejszych orzeczeń TSUE, wydaje się jednak, iż tego rodzaju oświadczenie konsumenta jest konieczne, kwestią otwartą pozostaje jego treść, skutki, czy miejsce złożenia, to również będzie musiało zostać wypracowane przez sądy krajowe.

Trybunał potwierdził również, że bank nie może zachować odsetek kapitałowych od unieważnionej umowy, co raczej niewiele zmieni w orzecznictwie polskich sądów, które po wyroku TSUE w sprawie 520/21 często oddalają roszczenia banków o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, jednak kwestia rozliczenia wartości pieniądza w czasie wciąż nie została rozstrzygnięta.

Biorąc powyższe pod uwagę, tezy głoszone przez kancelarie frankowe przed dzisiejszym wyrokiem o tym, iż roszczenia banków uległy przedawnieniu uznać należy za bezpodstawne, a banki wciąż mają otwartą drogę do dochodzenia zwrotu kapitału wraz z ewentualnymi roszczeniami o koszt pieniądza w czasie.

Niezależnie od dzisiejszego orzeczenia, w naszej opinii najefektywniejszym sposobem rozstrzygania sporów są rozwiązania ugodowe, które są znacznie szybsze i tańsze od drogi sądowej. Biorąc pod uwagę dzisiejszy wyrok TSUE, droga ugodowa wydaje się optymalnym sposobem ostatecznego zamknięcia sporu."

Prawnicy frankowi komentują rozstrzygnięcie

"Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że konsument korzysta z ochrony prawnej od razu i nie jest to uzależnione od złożenia jakiegokolwiek oświadczenia przed sądem krajowym. Gdyby tak było, podważałoby to odstraszający skutek dyrektywy 93/13/EWG . TSUE jeszcze raz podkreślił, że dyrektywa 93/13/EWG istnieje w celu ochrony konsumentów i bank może żądać tylko i wyłącznie kwoty wypłaconego kapitału i nic poza tym. Trybunał wskazał również, że odsetki za zwłokę winny być liczone od dnia wezwania do zapłaty. Mam nadzieje, że ten wyrok położy kres pozywaniu kredytobiorców za 'bezumowne korzystanie z kapitału'. Wyrok ten jest spójny z dotychczasowymi orzeczeniami Trybunału" - komentuje mec. Andrzej Zarzecki z Kancelarii Prosperitas.

TSUE uznał, że pomniejszanie roszczenia klienta posiadającego kredyt frankowy o odsetki należne bankowi jest niezgodne z prawem UE – powiedziała Magdalena Pledziewicz z kancelarii Pledziewicz Kancelaria sp. k., komentując czwartkowy wyrok trybunału unijnego.

"Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie odpowiedział szczegółowo na pytania warszawskiego sądu, ale stwierdził w ogólności, że wykonywanie praw konsumenta nie może być uzależniane od oświadczenia składanego na rozprawie co do świadomości skutków nieważności umowy kredytu. Oznacza to najprawdopodobniej, że Trybunał zgadza się z sądem pytającym, że ani odsetki należne klientowi, ani przedawnienie roszczenia banku nie powinno być liczone dopiero od tego terminu, ale od terminów wcześniejszych, np. wezwania banku do zapłaty" - powiedziała PAP mecenas Magdalena Pledziewicz z kancelarii Pledziewicz Kancelaria sp. k., która jest również pełnomocnikiem klientów banków w jednej ze spraw przez TSUE.

Dodała, że pewność co do tej interpretacji wyroku będzie można uzyskać dopiero po ukazaniu się pisemnego uzasadnienia wyroku.

"Trybunał odniósł się za to wprost do kwestii pomniejszania roszczenia klienta o odsetki należne bankowi, jak gdyby umowa była ważna. Nie mogło być inaczej – trybunał przyznał, że taka praktyka jest niezgodna z prawem unijnym" – stwierdziła Pledzewicz.

Frankowicze zyskali "potężną broń w walce z bankami". Jeśli konsument żąda unieważnienia umowy w całości, powinien otrzymać odsetki za opóźnienie od całej wpłaconej kwoty za okres procesu – ocenia w komentarzu do czwartkowego wyroku TSUE mec. Andrzej Zorski z Kancelarii Pilawska Zaorski Adwokaci.

Mec. Andrzej Zorski z Kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci w komentarzu przekazanym PAP wskazał, że zgodnie z orzeczeniem TSUE, jeśli konsument żąda unieważnienia umowy w całości, powinien otrzymać odsetki za opóźnienie od całej wpłaconej kwoty za cały okres trwania procesu.

"Załóżmy, że ktoś wziął kredyt na 300 tys. zł w 2008 roku i spłacił 280 tys. zł w ratach. Wówczas pozywa bank o zwrot tych 280 tys. zł i powinien otrzymać od banku również w pewnym sensie +odszkodowanie+ za to, że proces tyle trwa w wysokości właśnie odsetek ustawowych" – wyjaśnił ekspert.

Jako przykład podał, że obecnie odsetki te wynoszą 11,25 proc., więc jeżeli proces potrwa trzy lata, to konsument otrzyma od banku dodatkowo, poza zwrotem kapitału, 94 tys. 500 zł "kary" za przeciąganie procesu.

Zorski wskazał, że do tej pory sądy polskie w wielu wypadkach ograniczały zasądzanie odsetek, uważając, że powinny one należeć się dopiero od dnia złożenia oświadczenia o wyrażeniu zgody na upadek umowy, a nie od dnia złożenia pozwu czy wezwania banku do zapłaty. "+Frankowicze+ zyskali więc kolejną potężną broń w walce z bankami" – ocenił.

Mecenas zwrócił uwagę, że TSUE odpowiedziało jeszcze wprost na jedno pytanie – czy żądanie zwrotu określonych kwot od banku może dotyczyć wyłącznie rat kapitałowych, czy także i odsetkowych. Jego zdaniem, TSUE wprost uznało, że konsumenci mogą domagać się zwrotu wszelkich wpłaconych kwot, niezależnie, jakim tytułem zostały one uiszczone. Oznacza to – jak wyjaśnił – że bank nie może pomniejszyć konsumentom zwracanych kwot w wypadku unieważnienia umowy, jeśli pochodzą one z tytułu wpłat na raty odsetkowe.

"TSUE nie wypowiedział się wprost co do przedawnienia zwrotu kapitału na rzecz banku. Z uzyskanych odpowiedzi można jednak wywnioskować, że początek biegu przedawnienia w tej kwestii nie jest uzależniony od złożenia przez konsumenta oświadczenia o zgodzie na upadek umowy. Powodowałoby to, że banki w znakomitej większości nie mogłyby żądać od konsumentów zwrotu wypłaconych środków" – przekazał Zorski.

Jak zaznaczył, "nie uzyskaliśmy jednak jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie". W jego ocenie wątpliwe jest, aby taka linia orzecznicza przyjęła się na gruncie prawa polskiego z wielu powodów. "Trudno uznać, iż bez echa przeszłaby sytuacja, w której konsument otrzymuje od banku wszystkie wpłacony raty kapitałowo – odsetkowe i to powiększone o odsetki za opóźnienie za czas trwania procesu, a bank nie uzyskuje od konsumenta choćby wypłaconego przed laty kapitału" – stwierdził ekspert.

Podkreślił jednak, że konsumentom w Polsce zależy przede wszystkim na tym, żeby rozliczyć się z bankiem na tzw. "zero".

"Jeśli pożyczyli 300 tys. zł, chcą oddać łącznie 300 tys. zł i cieszyć się de facto kredytem darmowym, nieindeksowanym do waluty obcej. Choć to sformułowanie jest w pewnym sensie mało prawnicze, najlepiej oddaje sens tego, z czym mamy obecnie do czynienia w tzw. +sprawach frankowych+" – podsumował Zorski.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Komentarze (84)

dodaj komentarz
wtf2077
rozsadkunamtrzeba to opłacany przez banki trol thebill
wtf2077
Żałosne jak banki, zwane dla jaj instytucjami zaufania publicznego, skamlà w tej sprawie. Oczywiście te łajzy nie mają sobie nic do zarzucenia.
lukaszslask
tylko niech ktos w koncu napisze co tam jest nieuczciwego,bo wszyscy najezdzacie,ale nikt jeszcze nie wytlumaczyl,a to ze banki nie mialy frankow itp to jest ich sprawa stworzyly produkt,a ty go podpisales i sie zgodziles na niego,cos jest zle to poprawic.....
tj z wiborem znowu podwazanie,nie pasuje wibor to wiron,klibor o inflacje
tylko niech ktos w koncu napisze co tam jest nieuczciwego,bo wszyscy najezdzacie,ale nikt jeszcze nie wytlumaczyl,a to ze banki nie mialy frankow itp to jest ich sprawa stworzyly produkt,a ty go podpisales i sie zgodziles na niego,cos jest zle to poprawic.....
tj z wiborem znowu podwazanie,nie pasuje wibor to wiron,klibor o inflacje itp,a nie ze za darmo....
mba_tomy
Tłumaczone było Tobie wiele razy przez wielu forumowiczów. Jeśli do tej pory nie zrozumiałeś, to niestety,.... jakby to delikatnie powiedzieć: nie wszyscy są wstanie pewnych rzeczy zrozumieć.

Jeśli uważasz, że TSUE, sądy, prawnicy, UOKiK i dziesiątki innych instytucji się mylą, a tylko Ty i Tadzio macie rację... to chyba
Tłumaczone było Tobie wiele razy przez wielu forumowiczów. Jeśli do tej pory nie zrozumiałeś, to niestety,.... jakby to delikatnie powiedzieć: nie wszyscy są wstanie pewnych rzeczy zrozumieć.

Jeśli uważasz, że TSUE, sądy, prawnicy, UOKiK i dziesiątki innych instytucji się mylą, a tylko Ty i Tadzio macie rację... to chyba coś nie tak... Aha, Tadzio i jego pracownicy biorą za to olbrzymią kasę. Prywatnie mogą poprzeć Frankowiczów, ale w pracy - w publicznym wystąpieniu mają kategoryczny zakaz.
rudy_g
https://www.rejestr.uokik.gov.pl/
lukaszslask
ale powiedz mi co wg Ciebie jest toksycznegow tych umowach,oprocz tego,ze kurs franka wywalilo do gory,czy to jest denominowa czy siakie,to jest sprawa banku,to jest tj gra na spadki shorty,ktos zarobi ktos straci,nie pochwalalm,ale jest taki produkt,z ktorego mozna skorzystac i co jak zle trafisz to ci maja oddac pieniadze,a jak ale powiedz mi co wg Ciebie jest toksycznegow tych umowach,oprocz tego,ze kurs franka wywalilo do gory,czy to jest denominowa czy siakie,to jest sprawa banku,to jest tj gra na spadki shorty,ktos zarobi ktos straci,nie pochwalalm,ale jest taki produkt,z ktorego mozna skorzystac i co jak zle trafisz to ci maja oddac pieniadze,a jak wygrasz to twoje???
jaka jest szansa na wygrana w totka???to co tez oszustwo,bo wygrywa jeden na milion??moge zadac zwrotu kasy w przypadku nie wygranej???
moze sa jakies abuzywne klauzule,to sie je powinno zamienic,a nie robic kredyt za darmo....
na szczescie jest furkta tez dla bankow,chociaz ja nie bronie bankow,ze jest zwrot kosztow,ale w przypadku wygranej i licze,ze sie Sady w koncu obudza i przestana uniwazniac umowy....
i tj mowie nie kibicuje bankom,ale znowu kredyt za darmo po 15 latach tez jest niuczciwy,frankowicze powinni zaplacic odsetki np wibor,a nie ze za darmo....a jak nie chcesz zeby banki mialy z tego tytulu zyski,to niech obdziela tym jakies fundacje charytatywne....
mba_tomy
Drogi kolego, przed Tobą jeszcze długi czas nauki...

Proponuję zacząć od podstaw. Co to jest bank? Co znaczy Instytucja Zaufania Publicznego? Co to jest kredyt? Co to znaczy kredyt denominowany i indeksowany?

A dopiero później zacząć naukę o walutach, kantorach, giełdach, spadkach, itp. aby się nie mieszało.

Drogi kolego, przed Tobą jeszcze długi czas nauki...

Proponuję zacząć od podstaw. Co to jest bank? Co znaczy Instytucja Zaufania Publicznego? Co to jest kredyt? Co to znaczy kredyt denominowany i indeksowany?

A dopiero później zacząć naukę o walutach, kantorach, giełdach, spadkach, itp. aby się nie mieszało.

... trzymam kciuki.
olotur
Mam nadzieję, że Banki rozwiążą ten problem. Wypuścili toksyczne umowy więc niech ponoszą konsekwencje. Jako akcjonariusz tego oczekuję. Wszyscy akcjonariusze ponoszą konsekwencje. Ponieważ banki tracą pieniądze na prawników i kolejne sprawy i tak przegrywając 97% spraw.
bartosz_chf
Dokładnie tak, sektor bankowy ma być uczciwy i zdrowy, aby zarabiać bez ryzyka. A taką gangrenę jaką zaproponowali prezesi i zarządy / rady nadzorcze banków należy usunąć wraz z tymi którzy za to odpowiadają. + Lochy, kazamaty i czeluście dla powyższych aby przykładnie ukarać i aby więcej coś takiego się nie Dokładnie tak, sektor bankowy ma być uczciwy i zdrowy, aby zarabiać bez ryzyka. A taką gangrenę jaką zaproponowali prezesi i zarządy / rady nadzorcze banków należy usunąć wraz z tymi którzy za to odpowiadają. + Lochy, kazamaty i czeluście dla powyższych aby przykładnie ukarać i aby więcej coś takiego się nie powtórzyło.
lukaszslask odpowiada bartosz_chf
czyli co uwazasz,ze 8-10% wibor bedzie ok dla polskich Kredytobiorcow???
bo 5% na lokate...z 3% marzy....z 2 % prowizji i ubezpieczenia....
masz racje niech banki beda uczciwe,to wtedy ceny mieszkan szybko spadna...:)

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki