REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Chiński atak na Tajwan? "Armia jest gotowa do ochrony prezydenta"

2026-01-06 08:14
publikacja
2026-01-06 08:14

Wojsko Tajwanu ma procedury ochrony dla głowy państwa w sytuacjach kryzysowych – zapewnił wiceminister obrony Hsu Szu-chien, cytowany we wtorek przez dziennik „Taipei Times”. To reakcja na obawy, że Chiny mogą przeprowadzić na wyspie „atak dekapitacyjny” na wzór USA w Wenezueli.

Chiński atak na Tajwan? "Armia jest gotowa do ochrony prezydenta"
Chiński atak na Tajwan? "Armia jest gotowa do ochrony prezydenta"
fot. THOMAS PETER / / FORUM

Tajwański dziennik zwrócił uwagę, że po sobotniej operacji wojskowej USA w Wenezueli i uprowadzeniu prezydenta Nicolasa Maduro na Tajwanie w przestrzeni publicznej pojawiły się pytania, czy Pekin byłby zdolny do podobnego precyzyjnego uderzenia wymierzonego we władze wyspy.

Hsu zapewnił w poniedziałek, że wojsko regularnie ćwiczy odnośne scenariusze. Komentując wydarzenia w Wenezueli, podkreślił, że tamtejszy sprzęt pozyskany z Chin i Rosji okazał się „zdecydowanie gorszy” od uzbrojenia USA, choć kluczowym problemem był też brak konserwacji.

„Jeśli wróg robi postępy, my również musimy iść naprzód” – oświadczył wiceminister obrony.

Ostrzegł jednocześnie, że ewentualne niezatwierdzenie budżetu obronnego przez parlament sprawi, że wojsko nie będzie w stanie terminowo realizować zakupów sprzętu, napraw ani uzupełniać zapasów paliwa i amunicji, co bezpośrednio wpłynie na bezpieczeństwo narodowe.

Ministerstwo obrony w Tajpej zaproponowało budżet w wysokości 561,4 mld dolarów tajwańskich (ok. 17,8 mld USD), co stanowi wzrost o 87,5 mld dolarów tajwańskich w stosunku do ubiegłego roku. Według Hsu ewentualne zablokowanie środków przez opozycję w głosowaniu w parlamencie wpłynęłoby na 21 proc. wydatków operacyjnych, uniemożliwiając m.in. rozwój systemów precyzyjnego rażenia dalekiego zasięgu.

Tajwan jest jednym z kluczowych odbiorców amerykańskiego uzbrojenia, a współpraca obronna między Tajpej a Waszyngtonem w ostatnich latach znacząco się nasiliła, czemu sprzeciwiają się władze w Pekinie.

Chiny uznają Tajwan za własne terytorium, a prezydenta tego kraju Laia Ching-te za „separatystę” i nie wykluczają zbrojnego przejęcia kontroli nad wyspą.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (16)

dodaj komentarz
to_i_owo
Ja tak bym się nie ekscytował chińską armią

Licząc od lat '50 napadły juz wiele krajów a z żadnym nie wygrały

Jak by powiedział Zagłoba "Żołnierz to ci marny"
itso_egzagejrejszon
no to kim pogonimy USA jak nie Chinami ?

szkoda mi tych azjatów w sumie ze na nich sie wielka sraktegia ameryki obraca
to_i_owo odpowiada itso_egzagejrejszon
A dlaczego may gonić USA?

Ja wolę jak jest teraz, pod Ruskimi już byliśmy, pod Chinami było by jeszcze gorzej

Pytanie brzmi z kim pogonimy zielonych komunistów z UE jak nie z USA?
zoomek odpowiada to_i_owo
Przecież USA nas Ruskim sprzedały. Weź się ogarnij.
mirek6504
Im szybciej przejma chiny kontrolę nad wyspa tym lepiej dla Grenlandii
itso_egzagejrejszon
a dlaczego Grenlandia miała by być brana pod uwagę przez Chiny ?
samsza
Oni tam odróżniają Tajwańczyka od Chińczyka, czy tam wszyscy Chińczycy ?
itso_egzagejrejszon
nie ważne ale wazne ze się nadają do uprawiania polityki strachu żeby marnotrawić zasoby
itso_egzagejrejszon
sory ale jak Chiny wypłyną z portu a robią to juz od dawien dawna to nawet nie zauważa czegoś takiego jak Tajwan zacznijcie patrzeć bardziej realistycznie ! bo po prostu mój intelekt zaczyna pod umierac jak was czytam
zoomek
"Armia jest gotowa do ochrony prezydenta"
Nie to co w Wenezueli. Ewidentnie wystawili Maduro.

Powiązane: Tajwan

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki