Szef komisji przygotowującej raport Piotr Pobrotyn powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że instytut nawet nie próbował wyjść z dramatycznej sytuacji finansowej, w jakiej się znajduje. Wymienił między innymi sprzedaż długu i brak transparentności tej procedury, przyrosty etatowe, zbyt wysoki poziom płac i ciągły wzrost tych parametrów. Ponadto raport wykazał brak nadzoru nad majątkiem, czy nieprzestrzeganie własnych, wewnętrznych procedur. Według twórców raportu, już sam dług, który spowodował kryzys w Centrum, został niedoszacowany. Do kwoty wykazywanych zobowiązań, we wrześniu ponad 206,6 mln zł należy dodać kwotę około 35 mln z braku księgowania odsetek od długu.
Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że Centrum Zdrowia Dziecka będzie funkcjonować normalnie. Rzecznik ministerstwa Krzysztof Bąk zapewniał, że profesor Małgorzata Syczewska zna raport i wie od czego zacząć restrukturyzację. Nowa szefowa CZD była dotychczas wicedyrektorem ds. nauki w Instytucie.
Odwołany dyrektor CZD profesor Janusz Książyk przyznał, że nie sprostał oczekiwaniom ministra zdrowia. Jak zaznaczył, rozumie powody swojej dymisji. Skala zmian, które należy podjąć jest znacząca, ale nie udało się tego zrobić w ciągu kilku miesięcy i w sposób tak radykalny jaki oczekiwał ode mnie minister - zaznaczył Janusz Książyk. Dodał również, że wstrzymał się z wprowadzaniem zmian do czasu uzyskania raportu zespołu powołanego przez ministerstwo. Próbowałem zmniejszyć wynagrodzenia o 8 procent i zredukować zatrudnienie o 100 osób, ale to było za mało - stwierdził odwołany dyrektor.
W ocenie wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna z PO, Centrum musi kierować osoba, która wdroży działania naprawcze. Poseł PO powiedział, że Janusz Książyk nie zgodził się z przygotowanym na temat szpitala raportem i stwierdził, że nie wprowadzi zaleceń w życie. Decyzja ministra mogła być tylko jedna, a więc odwołanie dyrektora - mówił Sławomir Neumann. Jak dodał, bez wprowadzenia planu naprawczego CZD może nie przetrwać.
Według resortu zdrowia, zadłużenie Centrum Zdrowia Dziecka wymaga restrukturyzacji, a Instytut nie jest w stanie sam obsługiwać swoich wierzytelności. W raporcie zespołu powołanego przez Ministerstwo Zdrowia wzywa się do głębokiej reorganizacji Centrum, której celem byłoby przynajmniej zbilansowanie kosztów przez przychody. Mimo udzielenia pomocy finansowej, bez podjęcia odpowiednich działań Centrum nie będzie mogło stabilnie działać.
Zespół wskazał na niepokojący wzrost kosztów, który dotyczy przede wszystkim kosztów pracy. Przerost zatrudnienia dotyczy wszystkich grup pracowników, najbardziej widoczny jest wśród sekretarek czy ogrodników, inspektorów ochrony środowiska, pracowników zajmujących się komunikacją z mediami.
Wśród innych spraw, zespół wytknął Centrum także niewystarczające wykorzystanie bloku operacyjnego przez kliniki zabiegowe.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/zbiorcza/kd/sk
Źródło:IAR

























































