REKLAMA

Szczurek: pomysł szefa KNF mógłby spowodować ponad 20 mld zł strat w systemie bankowym

2015-02-02 09:18
publikacja
2015-02-02 09:18
fot. Adam Chełstowski / FORUM

Przewalutowanie kredytów we frankach po kursie z dnia zawarcia umowy mogłoby oznaczać, że straty w systemie bankowym w ciągu roku przekraczałyby 20 mld złotych - ocenia minister finansów. Pomysł taki przedstawił kilkanaście dni temu przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak.

Minister finansów Mateusz Szczurek (fot. Adam Chełstowski / FORUM)


Minister Mateusz Szczurek powiedział w poniedziałek w TOK FM, że "propozycja, o której mówił przewodniczący Jakubiak, w tej formie nie była jeszcze dopracowana".

Zgodnie z pomysłem Jakubiaka osoba, która zaciągnęła kredyt walutowy, mogłaby mieć prawo do przewalutowania go na złote nawet po kursie z dnia wzięcia kredytu. Powinna wtedy jednak pokryć różnicę między faktycznie poniesionym kosztem spłaty tego kredytu a tym, który poniosłaby, gdyby od początku był to kredyt złotowy. Propozycja Jakubiaka została źle przyjęta przez bankowców. Maciej Krzysztoszek z Departamentu Komunikacji Społecznej KNF informował w ubiegłym tygodniu PAP, że w KNF trwają prace nad opracowaniem szczegółów tej propozycji.

Minister finansów pytany w TOK FM przyznał też, że rząd nie przygotowuje żadnej specjalnej ustawy, związanej z sytuacją frankowiczów, np. ustawy ograniczającej spready (różnica między kursem kupna i kursem sprzedaży tej samej waluty). Dodał, że istnieje już ustawa antyspreadowa, więc taka ustawa nie jest potrzebna. Tym bardziej, dodał, że same banki zapowiedziały ograniczanie spreadów.


"Możliwe, że jeżeli banki nie będą ograniczać spreadów, jest do rozważenia i takie działanie, ale nie sądzę, by ono było pilne" - zaznaczył Szczurek, nawiązując do pytania o ustawę.

Dopytywany, czy rząd grozi bankom, że jeżeli nie będą działać uczciwie wobec kredytobiorców, wprowadzi niekorzystne dla nich prawo, odpowiedział: "tak w gruncie rzeczy jest".

"Rolą rządu jest egzekwowanie uczciwości w wymianie gospodarczej i kontaktach między podmiotami gospodarczymi, by zasady gry były uczciwe. To jest podstawa wszystkich działań rządu, także w odniesieniu do kredytów frankowych" - oświadczył minister finansów.

Zapowiedział, że tym tygodniu resort finansów wraz z UOKiK opublikuje ranking działań banków w odniesieniu do spreadów i informacji kredytowej. (PAP)

pś/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (206)

dodaj komentarz
~wojt
Szanowny panie Ministrze. Nie chcemy żadnej pomocy od rządu PO PSL, który wmanewrował Polaków w spekulacyjny mechanizm kredytowy. Uważam, że jeśli obecny rząd, który jest współwinny z bankami zaistniałej sytuacji przez osiem lat nie uczynił niczego aby zapobiec sytuacji jaka powstała, tym bardziej nie jest w stanie Szanowny panie Ministrze. Nie chcemy żadnej pomocy od rządu PO PSL, który wmanewrował Polaków w spekulacyjny mechanizm kredytowy. Uważam, że jeśli obecny rząd, który jest współwinny z bankami zaistniałej sytuacji przez osiem lat nie uczynił niczego aby zapobiec sytuacji jaka powstała, tym bardziej nie jest w stanie niczego zrobić dla polaków oprócz zamieszania medialnego, szczucia społeczeństwa i różnego rodzaju tricków ekonomicznych, które co najwyżej mogą kredytobiorców pogrążyć jeszcze bardziej. W imieniu swoim i jak myślę milionów polaków objętych sytuacją kredytową (spekulacyjną) mogę tylko zapewnić, że uczynimy wszelkie starania, których celem jest zmiana rządu na przyjazny polakom. Nie jest żadną tajemnicą, że zachodni właściciele banków przez wiele lat zbierają żniwo oszustwa polaków i nieopodatkowanych zysków banków za co bezpośrednio odpowiada rząd PO PSL. Tajemnica poliszynela jest fakt zapisów jednoznacznie niekorzystnych w umowach na rzecz kredytobiorców, bezprawnego przeliczania lichwiarskiego kursu w dniu realizacji umowy (proszę przeliczyć np. 100 tyś franków z zyskiem 20% na kursie), podnoszenia kursu franka przed terminami spłaty rat, nie wywiązywania się z obowiązujących stóp procentowych, braku możliwości przez wiele lat spłaty walutą zakupioną na wolnym rynku i ostatecznie mechanizmem indeksowania kredytu frankowego a nie de facto kredytu w walucie. Rozumiem, że jako bankowiec nie jest pan w stanie zrozumieć oczywistych faktów. Nie jest pan w stanie zrozumieć roli uczestnika nieprofesjonalnego w tym zdarzeniu jakim jest klient, nie rozumie pan roli państwa i jego instytucji w obronie klienta. Sprawa umów kredytowych powinna zostać rozpatrzona przez sąd w trybie administracyjnym, tego też pan nie rozumie. Zostało kredytobiorcom dochodzić swoich praw w sądach i mam taką nadzieję, że zapadnie rozstrzygnięcie dla kredytobiorców korzystne a decyzję ostateczną podejmie już rząd wolny od powiązań kolesiowskich jak ewidentnie wynika z afery taśmowej, gdzie jednoznacznie Marek Belka podczas knajpianego spotkania – przypomnę – omawiano scenariusz wykupywania obligacji skarbowych przez NBP. Nie po to, by pomóc finansom publicznym, ale po to, by pomóc Platformie Obywatelskiej utrzymać się przy władzy. Mam nadzieję, że kredytobiorcy i ich rodziny tak szybko nie zapomną lekceważenia, ignorancji i obłudy z jakimi się spotkaliśmy i wspólnie z polakami wybierzemy rząd przyjazny polakom a nie obcej lichwie, rząd bez kolesi, rząd dbający o polaków i państwo prawa.
~dassom
No prosze ,wystarczy popatrzec na "face"p.Szczurka i nasuwa sie nieodparta mysl iz jego korzenie siegaja "ludzi wybranych"
~erl
Jaki problem. Przewalutować i podzielić te 20 mld na 560 tys kredytobiorców i zrobić dopłate.
Wychodzi około 35 tysięcy dodatkowej dopłaty, lepsze to niż podwójna wartość kapitału.
~wyborca
Poczekaj szczurze do wyborów, to się policzymy
~Kont
Szczurek powinien sobie poczytać komentarze, no ale czasu nie ma i chęci lobbując za bankami, PO przegra wybory to musi do banku na lukratywny stołek trafić dlatego Obywateli z kredytami frankowymi ma głęboko w...
Zresztą oni nie pojmują wzrostu raty np.. o 500 PLN bo co to dla nich przy ich zarobkach, oderwani od rzeczywistości
Szczurek powinien sobie poczytać komentarze, no ale czasu nie ma i chęci lobbując za bankami, PO przegra wybory to musi do banku na lukratywny stołek trafić dlatego Obywateli z kredytami frankowymi ma głęboko w...
Zresztą oni nie pojmują wzrostu raty np.. o 500 PLN bo co to dla nich przy ich zarobkach, oderwani od rzeczywistości są zupełnie..
~BALCER
A JAK BANKI ZACHODNIE OKRADŁY NASZ SYSTEM BANKOWY NA 60 MILIARDÓW ZŁ PRZY POMOCY T.Z.W. OPCJI WALUTOWYCH TO GDZIE BYŁ WTEDY MINISTER FINANSÓW POLSKIEGO RZĄDU I DLACZEGO NIE MARTWIŁ SIĘ O NASZ SYSTEM BANKOWY.
~biesiadnik
sądy potwierdziły, że klauzule indeksacyjne są bezskuteczne. A skoro tak, to bez względu na argumentację prawną banków, która czasami bywa absurdalna, umowa jest po prostu wykonywana bez tej klauzuli z zachowaniem pozostałych jej postanowień. Z prawnego punktu widzenia, do spłaty pozostaje kwota udostępniona w PLN oprocentowana sądy potwierdziły, że klauzule indeksacyjne są bezskuteczne. A skoro tak, to bez względu na argumentację prawną banków, która czasami bywa absurdalna, umowa jest po prostu wykonywana bez tej klauzuli z zachowaniem pozostałych jej postanowień. Z prawnego punktu widzenia, do spłaty pozostaje kwota udostępniona w PLN oprocentowana wg stawki przewidzianej w tej pozostałej części umowy, tj. LIBOR plus marża. Oczywiście, gdyby banki udostępniły klientom rzeczywiste kwoty we frankach kwestia bezskuteczności klauzul w ogóle by się nie pojawiła, bo nie byłoby żadnego przeliczenia, do którego odnoszą się klauzule indeksacyjne. Waluty tej jednak banki nie mogły udostępnić, gdyż w większości przypadków jej nie posiadały.istnieją poważne argumenty za tym, aby klauzulę indeksacyjną uznać za nieważną, a to mogłoby nawet prowadzić do nieważności całej umowy, skutkującej z prawnego punktu widzenia koniecznością rozliczenia się z bankiem. Dla niektórych kredytobiorców rozwiązanie to może być bardzo lukratywne. Przykładowo, jeśli bank udostępnił kwotę 300 tys. zł, klient spłacił 140 tys., to winien oddać bankowi 160 tys., ale jednocześnie cała kwota 140 tys. zostanie zaliczona na udostępniony kapitał. Oznaczałoby to, że klient przez lata korzystał za darmo z udostępnionego kapitału. Choć może to być mentalnie trudne do zaakceptowania, prawnie jest jak najbardziej realne.Trybunał Sprawiedliwości UE wkrótce odpowie na pytanie prejudycjalne postawione przez sąd węgierski, czy wbudowana w umowę kredytu klauzula indeksacyjna jest instrumentem finansowym pod dyrektywą MIFID. Jeśli Trybunał wypowie się pozytywnie, a są ku temu racjonalne podstawy, oznaczać to będzie, że oferując kredyt z taką klauzulą banki miały obowiązek szerokiego informowania o ryzyku walutowym oraz sprawdzenia m.in. czy klient zarabia w walucie szwajcarskiej.Pytanie: co, czy i kiedy zrobi KNF, UOKiK i ewent rząd w TEJ sprawie? Jeśli NIC to będzie łamanie prawa i przyznanie iż pewien myśliciel polityczny miał rację porównując RP do "kamieni kupy.." w trakcie biesiady kulinarnej.
~jijjijijijj
2000 000 000 00 to mało na spredach to hańba
~Osservatore
opinia ministra Szczurka nie jest zaskoczeniem, przeciez wywodzi sie ze srodowiska bankowego i gdyby poparl pomysl przewalutowania to po administrowaniu (w tym roku wybory) nie dostalby roboty w sektorze finansowym... Dla mnie tacy ludzie nie powinni by ministrami w mysl zasady ze szefem MONu niekoniecznie musi byc general
~rządowydoradca
Straszne aby banki ponosiły straty to niedopuszczalne !!!
Straty mają ponosić klienci banków , banki są wyłącznie od generowania zysków !!
Jakakolwiek strata banku to ogromna krzywda.
Minister tak rozumuje.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki