REKLAMA

Szafka dla ucznia za 150 zł rocznie

2013-09-13 05:09
publikacja
2013-09-13 05:09

Wrzesień to najgorszy miesiąc dla wielu rodziców. Nie dość, że muszą zapłacić krocie za podręczniki i przybory szkolne, to jeszcze czekają ich dodatkowe, dobrowolne wpłaty na rzecz szkoły.

Alarm wszczął "Dziennik Polski". – W gimnazjum mojego syna zapłaciłam 20 zł na dofinansowanie pracowni komputerowej, 20 zł na remont szkoły, a także 80 zł na radę rodziców – opowiada jedna z matek.


»Ranking kredytów gotówkowych na wyprawkę szkolną

W szkołach zbierane są także pieniądze na firanki, nowe ławki, tablice i środki czystości. Normą stało się też zbieranie po kilka złotych miesięcznie na papier do ksero. Do tego dochodzą wydatki na wycieczki.

Nowością jest wydzierżawianie szafek, w których uczniowie trzymają buty, ubrania i książki. W jednej z krakowskich szkół trzeba za to płacić 150 zł rocznie.

Zdarza się, że rodzice dopłacają nawet do lekcji w publicznej szkole. W jednej z krakowskich placówek na wuefie organizowane są zajęcia tańca, które kosztują 3,5 zł za godzinę. – Kiedy zapytałam, czy mogę moje dziecko wypisać z tych lekcji, dowiedziałam się, że nie będą organizować oddzielnego wuefu dla jednego ucznia – opowiada matka. (PAP)

mp/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Komentarze (5)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~rodz
W Lo I w Zielonej Górze szafki są płatne od dawna. To ma być dbałość o to, aby uczeń nie dźwigał 10kg plecaka? To wyłudzanie pieniędzy. Na dodatek książki na lekcji są obowiązkowe. Co to za nauczyciel, który nie potrafi poprowadzić lekcji, jeśli uczeń nie ma książki? Książki powinny być używane w domu, w W Lo I w Zielonej Górze szafki są płatne od dawna. To ma być dbałość o to, aby uczeń nie dźwigał 10kg plecaka? To wyłudzanie pieniędzy. Na dodatek książki na lekcji są obowiązkowe. Co to za nauczyciel, który nie potrafi poprowadzić lekcji, jeśli uczeń nie ma książki? Książki powinny być używane w domu, w szkole powinien wystarczyć przygotowany nauczyciel (oczywiście pomijam lekcje językowe, gdzie jest praca z tekstem).
Zebranie z rodzicami to teraz nie rozmowy o uczniach tylko daj, daj, daj,...
~zerr0
Ok, mogę płacić z własnej kieszeni ale w takiej sytuacji chcę niższych podatków.
~ojciec
nic nowego moja corka placila za szafke przez 3 lata w liceum ale brala na spolke z kolezanka i wyszlo po 80pln

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki