W innych (m. in. Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii) firmom z tego sektora pozostawia się stosunkowo dużą swobodę działania. W zdecydowanej większości państw Wspólnoty istnieją stowarzyszenia zrzeszające firmy windykacyjne. One też monitorują rynek i wyznaczają standardy funkcjonowania. Z reguły do stowarzyszeń należy większość działających na rynku firm. Na przykład w Niemczech, gdzie w branży windykacji funkcjonuje ok. 650 firm, do organizacji Bundesverband Deutscher Inkasso Unternehmen należy blisko trzy czwarte z nich.Według statystyk Komisji Europejskiej, 25 na 100 bankructw przedsiębiorstw związanych jest - pośrednio lub bezpośrednio - z trudnościami w dochodzeniu wierzytelności.
Rynek windykacyjny w Stanach Zjednoczonych jest jednym z największych i najstarszych tego typu na świecie. W 2000 r. działało na nim ponad 6500 firm specjalizujących się w odzyskiwaniu przeterminowanych wierzytelności (Collection Agencies) oraz około 1600 agencji zajmujących się zbieraniem, przekazywaniem i udostępnianiem informacji dotyczących dłużników (Credit Reporting Agencies). W tym okresie zlecono im około 135 mld dolarów zaległych należności do windykacji. Oznaczało to niemal podwojenie wielkości rynku (w porównaniu z rokiem 1990), kiedy to jego wielkość szacowano na około 73 mld dolarów. Warto podkreślić, że rynek amerykański jest typowym rynkiem pro-konsumenckim. Klient jest najwyższym dobrem, bo generuje zyski, a nie koszty. Tak mocna obecność firm windykacyjnych w Stanach Zjednoczonych oznacza kontynuowanie chęci współpracy z klientem nawet wtedy, gdy ma on problemy. Skierowanie długu do odzyskania przez firmę windykacyjną świadczy o ugodowym podejściu wierzyciela do odzyskania swoich należności. Gdy natomiast sprawa trafia do sądu, trudno mówić o negocjacjach.
Amerykańskie firmy windykacyjne podzielić można na trzy grupy: przedsiębiorstwa świadczące usługi na zasadzie outsourcingu (Collection Agencies), kancelarie prawnicze specjalizujące się w odzyskiwaniu długów (Collection Law Firms) oraz kupców wierzytelności. Do typowych zaległości płatniczych przekazywanych do odzyskiwania zaliczyć należy zadłużenie względem banków, remitentów kart kredytowych, dostawców usług telekomunikacyjnych, sprzedawców samochodów oraz sieci sprzedaży detalicznej oferujących sprzedaż ratalną. Agendy rządowe powierzają firmom windykacyjnym odzyskiwanie nawet kredytów studenckich - co jest dowodem na to, iż etycznie i zgodnie z prawem działająca firma windykacyjna może być partnerem rządu Stanów Zjednoczonych.
W myśl amerykańskich przepisów, firmy zajmujące się odzyskiwaniem długów muszą zachowywać w swojej działalności daleko posuniętą dyskrecję. W żadnym wypadku nie mogą osobom trzecim wyjawić celu swoich poszukiwań. W korespondencji kierowanej do dłużników nie mogą pojawiać się na kopertach napisy, symbole lub oznaczenia, sugerujące, że dotyczy ona windykacji; z tego samego względu do korespondencji nie mogą być używane karty pocztowe. Windykatorom nie wolno także publikować list dłużników uchylających się od płatności, ani wystawiać ich długów na publiczne licytacje. Ustawa stanowi również, że kontaktowanie się z dłużnikiem możliwe jest tylko w godzinach od 8.00 do 21.00. Zabronione jest kontaktowanie się z dłużnikiem w miejscu jego zatrudnienia, jeśli pracodawca nie wyraża na to zgody, a kontakty telefoniczne nie mogą przyjmować formy natarczywej i nękającej dłużnika. Windykator ma obowiązek dostarczyć dłużnikowi na piśmie pełną nazwę (ewentualnie imię i nazwisko) wierzyciela oraz wysokość długu. Wymagane jest także poinformowanie dłużnika, że jeśli w ciągu trzydziestu dni nie zakwestionuje wysokości swoich zobowiązań, będzie to oznaczało przyznanie się do posiadania tych zobowiązań.
Małgorzata Azembska
Więcej w kwietniowym numerze miesięcznika BANK
Zaprenumeruj BANK
































































