Świat: Dalszy ciąg konsolidacji
Obawy związane z wojną w Iraku pociągnęły światowe rynki akcji lekko w dół, stracił też amerykański dolar, wzrosły natomiast ceny ropy. Główne indeksy straciły wczoraj za Oceanem od 0.3% w przypadku relatywnie mocnego nasdaq do 0.6% w przypadku djia i sp500 Korekta w pełni, jak na razie płaska. Podobnie zachowują się rynki europejskie, gdzie niemiecki dax stracił 2.2%, angielski ftse zyskał 0.8%. Również na rynkach azjatyckich zauważyć można niezbyt duże zmiany, ale z przewagą lekkiego pesymizmu, np. Nikkei +0.2%, Seoul Comp. -1.0%.
W amerykańskich notowaniach posesyjnych wskaźnik AHI stracił 0.03%, kontrakty notowane są teraz 0.2% poniżej ich wczorajszych zamknięć. To wszystko rokuje raczej neutralne otwarcie w Europie i prawdopodobnie kolejną sesję bez wyraźnego kierunku. Taka korekta może przeciągnąć się w czasie, może trwać dłużej niż wcześniejszy wzrost. Istnieje ryzyko, że w pewnym momencie inwestorom znudzi się horyzont i rynki stracą na wartości. Tę korektę można traktować jako test siły globalnych rynków. Marcowe odbicie mogło rozpocząć kilkumiesięczną falę wzrostów, ale na początku oczywiście zawsze jest więcej wątpliwości niż w trakcie silnego trendu.
Poza informacjami z irackiego frontu rynki czekać będą na dane makro z USA - o godz. 14:30 ostateczne, czyli już historyczne dane na temat dynamiki PKB za IV kwartał i jak co czwartek liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych.






















































