REKLAMA

Stymulanty jednak będą? Inwestorzy chcą w to wierzyć

2020-10-07 22:05
publikacja
2020-10-07 22:05

Na nowojorskich parkietach trwa seria sesji przeplatających wzrosty ze spadkami. „Oficjalnym” wytłumaczeniem są spekulacje związane z drugim pakietem wydatków fiskalnych mającym podtrzymać chwiejną koniunkturę gospodarczą w USA.

Stymulanty jednak będą? Inwestorzy chcą w to wierzyć
Stymulanty jednak będą? Inwestorzy chcą w to wierzyć
fot. CL-Medien / / Shutterstock

W zeszłą środę mieliśmy wzrosty, bo podobno politycy mieli się dogadać w sprawie nowych wydatków federalnych finansowanych potężną ekspansją długu publicznego. W czwartek zyskiwał w zasadzie tylko Nasdaq, ale wszystko nadal kręciło się wokół fiskalnych „stymulantów”. Piątek przyniósł spadki, ponieważ prezydent Trump trafił do szpitala z Covidem.

Przez weekend prezydent ozdrowiał i już w poniedziałek mieliśmy wzrosty. Ale we wtorek Donald Trump wywrócił do góry nogami stolik negocjacyjny, zapowiadając brak pakietu nowych wydatków przed listopadowymi wyborami, co spowodowało silne spadki. A co zrobił Trump w środę?

Reklama

Uznał, że jednak „stymulanty” są potrzebne i wezwał Kongres do przegłosowania serii „mniejszych” ustaw zamiast jednego wielkiego pakietu. Inwestorzy z Wall Street ucieszyli się jak dzieci i zaczęli kupować akcje, choć do porozumienia w sprawie nowych wydatków budżetowych wciąż jest bardzo daleko.

- "To nie jest pierwszy raz, gdy widzimy reakcję rynku na twitty Trumpa i prawdopodobnie nie jest to po raz ostatni. Przykładem jest choćby wczorajsza wyprzedaż. Taka zmienność może rosnąć wraz ze zbliżaniem się terminu wyborów prezydenckich" - ocenia Chris Larkin, dyrektor zarządzający w E-Trade.

Niemniej jednak nowojorskie indeksy poszły mocno w górę. Dow Jones po zwyżce o 1,91% powrócił powyżej 28 000 punktów, notując najmocniejszą zwyżkę od lipca. S&P 500 zyskał 1,74%, rosnąc do 3 419,44 pkt. Nasdaq wzrósł o 1,88%, na zamknięciu osiągając wartość 11 364,60 pkt.

Mocno zwyżkowały też notowania amerykańskich linii lotniczych. United Airlines, Delta, American Airlines i Southwest Airlines wzrosły po 3-4%. To właśnie praktycznie niewypłacalny sektor lotniczy liczy na największe dotacje od podatników. Na dodatkowe wydatki fiskalne naciskają też przedstawiciele Rezerwy Federalnej, według których brak owych „stymulantów” spowolni ożywienie gospodarcze.

KK/PAP

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (4)

dodaj komentarz
grab
Tak Chińczycy wygrali wojnę z USA i całym światem!
harrytracz
Niech te amerykańskie indeksy spadną raz a porządnie, rynek się wyczyści pakiety stymulujące się skończą i wrócą realia wolnorynkowe.
Takie "mielenie sie" w tych pakietach pomocowych tylko odwleka agonię.
Nasdaq jest całkowicie odjechany od rzeczywistości
kimdzongtusk
Narkoman woła o coraz większe dawki. "Hossa" na sterydach....aż do zawału. Realna wartość indeksów amerykańskich jest o mniej więcej 50% niższa niż obecne notowania.
specjalnie_zarejstrowany1
a mi sie wlasnie wydaje ze wartosc dolara jest warta 50% mniej niz obecnie

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki