
Właśnie takimi osobami są Panowie z niemieckiego Kicherera. Założyli sobie chyba, że CL 65 AMG nie jest wystarczająco ekstremalny. Dla nich 612 KM i 1000 Nm to po prostu nadal za mało. Po zabiegach Niemców sześciolitrowy, widlasty, dwunastocylindrowy motor CL-a może się pochwalić aż 650 KM i maksymalnym momentem obrotowym sięgającym aż 1200 Nm! Trzeba przyznać, że te wartości robią wrażenie. Ciekawe tylko, czy inżynierom udała się sztuka przeniesienia tak ogromnej liczby niutonometrów na asfalt… Po zabiegach Kicherera CL osiąga pierwszą setkę po 4,2 sekundy (udało się urwać 0,2 sekundy w porównaniu do auta bazowego), a prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 320 km/h.

Tuner nie zapomniał również o zmianach stylistycznych auta. Założono 20-calowe aluminiowe obręcze, zmieniono obudowy lusterek zewnętrznych na karbonowe. Karbonu zresztą jest sporo więcej – m.in. grill, dyfuzor, dolna część zderzaka także zostały wykonane z tego materiału.

Także wewnątrz mamy kilka nowości na czele ze skórzaną tapicerką, elementami pokrytymi Alcantarą czy karbonowymi detalami.





(ss)
























































