REKLAMA

Strzelanina w centrum handlowym w Monachium

2016-07-22 18:51
publikacja
2016-07-22 18:51

[Aktualizacja 23.07.2016] 18-letni Niemiec pochodzenia irańskiego zastrzelił w piątek w centrum handlowym w Monachium dziewięć osób, a następnie popełnił samobójstwo - poinformowała w sobotę policja. Napastnik działał prawdopodobnie w pojedynkę. Po szoku stolica Bawarii powraca do życia.

Strzelanina w centrum handlowym w Monachium / fot. Michael Dalder / FORUM

"Podczas pościgu, w którym brały udział duże siły policyjne, około godz. 20.30, znalezione zostało ciało mężczyzny, który - jak wynika z dotychczasowego śledztwa - popełnił samobójstwo" - powiedział szef policji w Monachium Hubertus Andra.

Jego zdaniem był to poszukiwany podejrzany. "Informacje, że w przestępstwie uczestniczyły jeszcze inne osoby, nie potwierdziły się" - wyjaśnił komendant monachijskiej policji.

Śledczy ustalili, że napastnik najpierw strzelał w restauracji McDonald's, a potem w centrum handlowym, na terenie którego znajduje się ta restauracja. Później podjął próbę ucieczki. Napastnik strzelał z pistoletu, a nie - jak wcześniej podawano - z broni długiej.

Zamachowiec mieszkał w Monachium "dłużej niż dwa lata"

Według Andry podejrzanym jest 18-letni Niemiec pochodzenia irańskiego mieszkający w Monachium. Szef policji sprecyzował później, że mężczyzna miał niemieckie i irańskie obywatelstwo. Mieszkał od dłuższego czasu w Monachium. "Dłużej niż dwa lata" - uściślił pytany przez dziennikarzy.

Ciało zamachowca zostało znalezione w uliczce nieopodal centrum handlowego. Wcześniej media informowały, że znaleziono je parku w odległości jednego kilometra od miejsca zbrodni. Mężczyzna miał przy sobie czerwony plecak, taki sam jak osoba strzelająca do klientów restauracji McDonald's w centrum handlowym.

Policjanci obawiali się, że w plecaku może być bomba, dlatego do zbadania jego zawartości użyto policyjnego robota, co spowodowało, że operacja znacznie przeciągnęła się w czasie.

Policja: strzelanina w Monachium czynem szaleńca, brak związków z IS

"Wychodzimy z założenia, że sprawca był klasycznym szaleńcem bez jakiejkolwiek motywacji politycznej" - powiedział na konferencji prasowej w stolicy Bawarii prokurator Thomas Steinkraus-Koch z prokuratury Monachium I.

Szef policji w Monachium Hubertus Andra poinformował dziennikarzy, że przeszukanie mieszkania sprawcy strzelaniny nie dostarczyło przesłanek wskazujących na jego ewentualne związki z IS. Sprawca interesował się natomiast atakami szaleńców.

"Sprawca miał 18 lat, urodził się i wychował w Monachium, był uczniem" - powiedział Andra. "Jego mieszkanie, czy raczej pokój, został przeszukany" - dodał szef policji. "Nie ma żadnych przesłanek wskazujących na kontakty z IS, znaleziono raczej materiały dotyczące ataków szaleńców, najwidoczniej sprawca intensywnie zajmował się tym tematem" - wyjaśnił Andra. Nie był notowany przez policję, miał podwójne obywatelstwo - niemieckie i irańskie - dodał.

Uczestniczący w konferencji prokurator uzupełnił, że sprawca zbierał wycinki prasowe i książki poświęcone czynom szaleńców.

"Ten przypadek, zarówno czyn, jak i sprawca, nie ma żadnych związków z problemem uchodźczym" - zaznaczył Andra.

Przedstawiciel Landowego Urzędu Kryminalnego Robert Heimberger powiedział, że napastnik prawdopodobnie leczył się psychiatrycznie z powodu depresji.

Podczas strzelaniny 21 osób doznało obrażeń. 16 z nich jest nadal hospitalizowanych. Stan trzech rannych jest nadal ciężki - powiedział Andra. Wśród rannych są też dzieci, a wśród zabitych nieletni. 100 osób, które w czasie strzelaniny przebywały w budynku, objęto opieką psychologiczną.

W Monachium zaczęła ponownie kursować komunikacja miejska - metro, autobusy i tramwaje. 1,5-milionowe miasto powoli powraca do życia.

Policja uznała sytuację za "ostre zagrożenie terrorystyczne" (niem. akute Terrorlage). Do Monachium skierowano elitarną jednostkę antyterrorystyczną GSG9 oraz inne oddziały specjalne, w tym nowy oddział BFE+ utworzony po zamachach we Francji. W operacji w Monachium brało także udział 42 funkcjonariuszy elitarnej jednostki austriackiej policji Cobra. O wsparcie władze w Wiedniu poprosiła strona niemiecka. W akcji uczestniczyło 2300 policjantów i funkcjonariuszy służb.

Świadkowie wydarzeń twierdzili początkowo, że w zamachu brały udział trzy uzbrojone osoby. Rzecznik policji potwierdził, że funkcjonariusze ścigali "maksymalnie trzy osoby" uzbrojone w broń długą.

Stacje telewizyjne pokazały fragmenty nagrania z telefonu komórkowego, na którym widać ubranego na czarno mężczyznę strzelającego do ludzi przed wejściem do restauracji. Według jednego ze świadków zamachowiec miał krzyczeć "zasr... cudzoziemcy". Inny świadek zeznał, że napastnik wykrzykiwał hasła przeciwko Turkom.

Pierwsze strzały padły o godz. 17.52 w restauracji McDonald's na terenie centrum handlowego Olympia na północy miasta - powiedział rzecznik policji w Monachium Thomas Baumann. W znajdującym się w pobliżu stadionu olimpijskiego centrum jest 135 sklepów, restauracji i kawiarni. Jest to jeden z największych obiektów tego typu w stolicy Bawarii. W piątkowy wieczór centrum odwiedzane jest przez bardzo dużą liczbę klientów.

"Nie wiemy, gdzie znajdują się sprawcy" - podawała policja na Twitterze. Funkcjonariusze z bronią gotową do strzału przeczesywali teren, na którym mogli znajdować się zamachowcy. Przechodnie uciekali w panice z zagrożonego miejsca. Nad miastem krążyły śmigłowce policyjne. Lekarzy i pielęgniarki wezwano w Monachium do szpitali.

Wiele niepotwierdzonych informacji potęgowało chaos

Nie potwierdziły się informacje o strzałach w okolicach centrum handlowego Stachus w centrum miasta. Wiadomość o strzelaninie w okolicy jednej z monachijskich redakcji też okazała się nieprawdziwa. Natomiast na lotnisku w Monachium zatrzymano jedną osobę. Jak twierdzi ARD, zatrzymanie nie miało bezpośredniego związku ze strzelaniną.

Policja apelowała do mieszkańców o unikanie miejsc publicznych i o pozostanie w domu. Prosiła też na Twitterze, by nie zamieszczać w internecie żadnych zdjęć ani filmów z działań policji w centrum handlowym Olympia, gdzie doszło do strzelaniny. "Nie wspierajcie sprawców!" - apelowano.

Szef niemieckiego MSW wraca do Niemiec

Szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere, który był w piątek w drodze do USA, zdecydował się na natychmiastowy powrót do kraju. Zapowiedział, że w sobotę przyjedzie do Monachium.

W sobotę w południe w Berlinie zbierze się federalny gabinet bezpieczeństwa składający się z przedstawicieli ministerstw odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju. Wydarzenia w Monachium to drugi w ciągu kilku dni incydent o podłożu terrorystycznym. W poniedziałek 17-letni Afgańczyk zaatakował pasażerów w pociągu pod Wuerzburgiem i zranił pięć osób.

Prezydenci USA i Francji zaoferowali władzom niemieckim wszelkie wsparcie, jakiego potrzebują po strzelaninie.

"Nie wiemy na razie, co się dokładnie dzieje, ale oczywiście nasze myśli są z tymi, którzy mogli odnieść rany" - powiedział w piątek Barack Obama. Dodał, że "Niemcy są jednym z najbliższych sojuszników USA, więc zaoferujemy wszelkie wsparcie, którego mogą potrzebować, by stawić czoła sytuacji".

Z kolei Pałac Elizejski podał, że prezydent Francois Hollande przekazał "osobiste przesłanie wsparcia" niemieckiej kanclerz Angeli Merkel.

Prezydent Niemiec Joachim Gauck oświadczył, że jest "głęboko wstrząśnięty" morderczym atakiem.

MSZ: wśród ofiar ataku w Monachium nie ma polskich obywateli

Wśród ofiar piątkowego ataku w Monachium nie ma polskich obywateli - poinformował PAP w sobotę dyrektor Biura Prasowego MSZ Rafał Sobczak. Jak dodał, taką informację polskim służbom konsularnym przekazała niemiecka policja.

Ludzie szukali schronienia na policji

W wyniku wczorajszej strzelaniny w centrum Monachium, wśród ludzi wybuchła panika. Około stu osób zgłosiło się na policję, prosząc o ochronę. Szef bawarskiej policji Hubertus Andrä (czyt.: andre) poinformował, że funkcjonariusze podjęli bardzo wiele interwencji po zgłoszeniach o kolejnych strzelaninach, a nawet o porwaniach. Wszystkie okazały się fałszywym alarmem.

"W trakcie akcji odebraliśmy liczne telefony alarmowe oraz informacje o rzekomych kolejnych strzelaninach, a nawet pojmaniu zakładników. Takie doniesienia spowodowały bardzo duży niepokój wśród obywateli. Wszystkie te meldunki natychmiast sprawdzaliśmy i wyjaśnialiśmy. Dzięki Bogu, nic z tego się nie potwierdziło. Około stu osób ponadto zgłosiło się na policję, szukając schronienia" - mówił szef bawarskiej policji.

PAP/IAR

Źródło:Bankier24
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (178)

dodaj komentarz
~Witosław_Zatrworzon
Nieźle im na tych germanach wodę z mózgu robią. Ale wy pamiętajcie kamraci szanujcie swe siostry i braci, a będziecie zdrowi i bogaci.
~Reporter
Obecna sytuacja zachodniego świata przypomina: Zachowanie się kretyna który zapuścił się w ostępy, rozbił gniazdo szerszeni w nadziei zdobycia miodu (ropy) – jak zobaczył co się dzieje rozpoczął rozpaczliwa ucieczkę i dziwi się że pomimo to go dopadły i żądlą!
~stary
Ten terrorysta to nóż w plecy pani Kanclerz. Urodzil się w Niemczech, wychował za niemieckie pieniądze w niemieckiej kulturze - a niewiedzieć czemu się nie zintegrował. Nie wystąpił sukces Multi Kulti. Więc jeśli sie nie zintegrował człowiek urodzony w Niemczech, to jeszcze trudniej będzie z tymi co przed chwilą przyjechali Ten terrorysta to nóż w plecy pani Kanclerz. Urodzil się w Niemczech, wychował za niemieckie pieniądze w niemieckiej kulturze - a niewiedzieć czemu się nie zintegrował. Nie wystąpił sukces Multi Kulti. Więc jeśli sie nie zintegrował człowiek urodzony w Niemczech, to jeszcze trudniej będzie z tymi co przed chwilą przyjechali i oczekują na obiecany dom, samochód i "godny" zasiłek.
~Reporter
Świat doszedł do ciekawego wręcz fenomenalnego momentu. Mamy wojny, zamachy, partyzantkę miejską, malwersacje ekonomiczne, przeogromne zadłużenie i w ogóle wydaje się że prawie wszystkie plagi świata. Natomiast politycy światowi twierdza że, nic się nie stało, ech tam jakiś szaleniec albo ekstremista narozrabiał Świat doszedł do ciekawego wręcz fenomenalnego momentu. Mamy wojny, zamachy, partyzantkę miejską, malwersacje ekonomiczne, przeogromne zadłużenie i w ogóle wydaje się że prawie wszystkie plagi świata. Natomiast politycy światowi twierdza że, nic się nie stało, ech tam jakiś szaleniec albo ekstremista narozrabiał i to wszystko. Giełdy pną się na wzrosty – wprost cudownie. Że tak powiem - Niech dzieje co chce ze światem nie może być źle !!!. obawiam się tylko że którego poranka jak zabraknie kredytu i wybuchnie kolejna światowa wojna albo niepokoje społeczne, powiedzą zgodnym chórem – byliśmy w błędzie. Nie nie powiedzą, politycy nigdy nie przyznają się do błędów, arogancja władzy im na to nie pozwala.
~Reporter
A tymczasem tylko dzisiaj: Przynajmniej 61 Zabite w Kabulu po samobójczym zamachu bombowym. Dziękujemy politycy.
~Reporter
Jedna z najgorszych trucizn jaka zaimplementowano zachodowi przez karierowiczów politycznych i lewactwo jest „Poprawność polityczna” Walczą tym jak zatrutą szpada a rozsądni ludzie są zastraszani i zmuszani do milczenia oraz zgody na ich idiotyczne pomysły które obecnie doprowadziły świat na skraj przepaści pod każdym Jedna z najgorszych trucizn jaka zaimplementowano zachodowi przez karierowiczów politycznych i lewactwo jest „Poprawność polityczna” Walczą tym jak zatrutą szpada a rozsądni ludzie są zastraszani i zmuszani do milczenia oraz zgody na ich idiotyczne pomysły które obecnie doprowadziły świat na skraj przepaści pod każdym względem, jedynie co ma się obecnie dobrze to siła i głupota rządzących lewaków - poprawnych politycznie.
~Co_myśleć
Niemcy pięknie zrzucili winy na nazistów; jeżeli teraz potrzebują dla zaspokojenia wypranych poprawnościowo umysłów zmienić islamoterrorystów w faszystów aby ich móc pogonić to czemu nie ?
~Reporter
Do komentarza napisanego przez ~domyślenia: Moja odpowiedz. Podpieranie się czyjąś teoria jest dość ryzykowne, szczególnie jak samemu nie rozumie się całokształtu problemów świata w które wpędziły nas zapędy zachodnich aroganckich polityków wybujałych na pielęgnacji lewactwa, a podpierających się demokracją.Do komentarza napisanego przez ~domyślenia: Moja odpowiedz. Podpieranie się czyjąś teoria jest dość ryzykowne, szczególnie jak samemu nie rozumie się całokształtu problemów świata w które wpędziły nas zapędy zachodnich aroganckich polityków wybujałych na pielęgnacji lewactwa, a podpierających się demokracją. Obecnie też nie widzą swojej winy tylko zganiają na np. islam. Przepraszam bardzo a kto do tego doprowadził i wypłoszył islamistów z ich naturalnego środowiska. Tak to co najlepiej wychodzi polityką to dzielenie i skłócanie własnych narodów.
~stary1
Ciekawe kiedy politycy zrozumieją że obywatel ma prawo (i niewielką - ale szanse) obronić się sam. Kiedy stwierdzą że policja nie może być wszędzie, a zdrowy psychicznie i przeszkolony obywatel ma szanse skrócić czas działania bandyty. Na filmie pokazującym strzelającego terrorystę widać że niczego się nie obawia,Ciekawe kiedy politycy zrozumieją że obywatel ma prawo (i niewielką - ale szanse) obronić się sam. Kiedy stwierdzą że policja nie może być wszędzie, a zdrowy psychicznie i przeszkolony obywatel ma szanse skrócić czas działania bandyty. Na filmie pokazującym strzelającego terrorystę widać że niczego się nie obawia, stoi przed drzwiami i strzela w koło do uciekających ludzi. Jest pewien że broń na tylko on. Podobnie było w Paryżu. A UE stara się jeszcze bardziej ograniczyć dostęp do broni. Oczywiście dotyczy to normalnych obywateli bo świry i bandyci mają broń jakiej potrzebują.

Powiązane: Terroryzm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki