REKLAMA

Ostre hamowanie roweru miejskiego. Stowarzyszenie Mobilne Miasto diagnozuje problem

2020-03-13 06:00
publikacja
2020-03-13 06:00

W powszechnym przekazie systemy rowerów miejskich cieszą się dużą i wciąż rosnącą popularnością. Dla samorządowców zwykle są one okazją do pochwalenia się wprowadzaniem nowych i ekologicznych środków transportu. Prawda jest jednak zupełnie inna – wynika z raportu przygotowanego przez Stowarzyszenie Mobilne Miasto.

/ fot. Sergio Rojo / Shutterstock

„Rower miejski w Katowicach cieszy się ogromną popularnością. Inwestycja w wypożyczalnie rowerów okazała się strzałem w dziesiątkę” – to słowa Marcina Krupy, prezydenta Katowic. „Warszawski rower publiczny cieszy się cały czas ogromnym zainteresowaniem” – przekonuje Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie. Liczby mówią jednak co innego.

Spada liczba wypożyczeń rowerów miejskich

Aż 87 proc. systemów roweru miejskiego w Polsce zanotowało spadek liczby wypożyczeń w 2019 r. W tej grupie miast znajdują się takie ośrodki, jak Warszawa, Kraków i Poznań. Reszta systemów zanotowała wzrost liczby wypożyczeń, ale tylko dlatego, że zwiększono w nich znacznie liczbę dostępnych rowerów.

Najgorsze wyniki zanotowały rowery miejskie w Bydgoszczy, Poznaniu (i to mimo wzrostu liczby rowerów) i Radomiu, gdzie liczba wypożyczeń spadła o jedną trzecią lub więcej. Wzrosty zanotowały tylko Wrocław (aż o 66 proc.) i Katowice (o 25 proc.). Jednak w obu tych miastach nastąpił znaczny rozrost systemów. We Wrocławiu mieszkańcy mieli do dyspozycji ponad 2 tys. rowerów w ubiegłym roku, czyli około 2,5 raza więcej niż rok wcześniej. W Katowicach liczba rowerów powiększyła się o jedną czwartą.

/ Opracowanie Bankier.pl na podstawie raportu "Ostre hamowanie roweru miejskiego. Bikesharing w Polsce 2019/2020" przygotowanego przez Stowarzyszenie Mobilne Miasto.

Jeszcze gorzej wypada ocena miejskich rowerów, jeśli weźmiemy wskaźnik wypożyczeń przypadający na jeden rower. Tutaj wszystkie systemy miejskie poddane analizie przez Stowarzyszenie Mobilne Miasto zanotowały spadek liczby wypożyczeń. Spadek ten wyniósł średnio aż o 22 proc. Tutaj najgorsze wyniki zanotowały Poznań, Bydgoszcz i Wrocław, gdzie każdy z rowerów był wypożyczany o co najmniej 40 proc. rzadziej, niż rok wcześniej.

Opracowanie Bankier.pl na podstawie raportu "Ostre hamowanie roweru miejskiego. Bikesharing w Polsce 2019/2020" przygotowanego przez Stowarzyszenie Mobilne Miasto.

Dlaczego rowery miejskie hamują?

Autorzy raportu próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego systemy rowerów miejskich tak mocno wyhamowały dynamikę rozwoju. Zaznaczają przy tym, że wskazywane przyczyny są jedynie wynikiem intuicyjnej dedukcji, a żeby poznać faktyczne przyczyny, trzeba by przeprowadzić dogłębne badania społeczne. Spadki popularności rowerów miejskich upatrują w kilku problemach.

Na pierwszym miejscu wymieniają obawy o bezpieczeństwo rowerzystów w otoczeniu dominującego ruchu samochodowego i złych nawykach kierowców. Rowerzyści są przecież niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego. Zbyt wolno także, zdaniem autorów, rozbudowywana jest infrastruktura rowerowa w miastach, czyli spójna, wygodna i bezpieczna sieć połączeń i dróg rowerowych.

Powodem mniejszej popularności rowerów, wymienianym nie tylko w raporcie SMM, ma być także wejście elektrycznych hulajnóg, które odebrały rowerom część użytkowników. Autorzy obalają jednak opinię, że miałaby to być jedyna przyczyna porażek rowerów miejskich. Z zebranych przez nich danych wynika bowiem, że spadki wypożyczeń rowerów występują zarówno w miastach, gdzie rowery muszą rywalizować o użytkowników z hulajnogami, jak również w miastach bez takiej konkurencji. Wprawdzie w miastach z hulajnogami spadek popularności rowerów jest nieco większy, ale wynosi ona tylko 3 punkty procentowe.

Slajd z raportu "Ostre hamowanie roweru miejskiego. Bikesharing w Polsce 2019/2020" przygotowanego przez Stowarzyszenie Mobilne Miasto.

„Obecnie, w świetle przedstawionych danych, uznawanie e-hulajnóg na minuty za pierwszoplanową lub jedną z głównych przyczyn spadków wypożyczeń rowerów wydaje się jednak bezpodstawne” – podkreślają autorzy raportu.

Wśród kolejnych przyczyn spadku popularności rowerów wymieniane są w raporcie niska jakość systemów rowerów miejskich, polegająca m.in. na ich wysokiej awaryjności (co mogło część użytkowników skłonić do całkowitej rezygnacji z tego środka transportu), przyczyny mentalne każące utożsamiać użytkownika roweru z niską zamożnością czy po prostu przerzucenie się części użytkowników na własne rowery.

„Współdzielony rower miejski nie jest celem samym w sobie, jest środkiem do celu. Ważnym, ale nie jedynym. I jako taki musi być przedmiotem rzeczowej analizy” – zwraca uwagę Adam Jędrzejewski prezes Stowarzyszenia Mobilne Miasto. Są także samorządowcy, którzy podchodzą do rowerów miejskich realnie, zdając sobie sprawę, że wydatkowane są na nie środki publiczne, które muszą podlegać zasadom uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów oraz optymalnego doboru metod i środków do założonych celów.

„Wyniki minionego sezonu pokazują co prawda niewielki spadek zainteresowania, ale poczekajmy na najbliższy sezon. Dopiero zestawienie z ostatnich trzech lat pokaże, czy tendencja spadkowa się utrzymuje. Wtedy podejmiemy decyzję o ewentualnym dalszym udostępnianiu rowerów miejskich” – zapowiada Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

Jaki docelowy model roweru miejskiego?

Stowarzyszenie Mobilne Miasto zastanawia się, jaki model systemu roweru miejskiego jest najbardziej odpowiedni, aby zrealizować założone przez samorządy cele. Zwraca przy tym uwagę na stosowaną w Polsce, ale rzadko spotykaną na świecie praktykę, że pierwsze 20-30 minut wypożyczenia roweru jest darmowe. „Stoi to w pewnej sprzeczności, z tym że wszelkie inne środki transportu, w tym publicznego są odpłatne – komunikacja miejska, wypożyczalnie e-hulajnóg, e-skuterów czy samochodów »na minuty«. Czy rower miejski nie powinien także w większym stopniu uwzględniać płatności od użytkowników?” – czytamy w raporcie.

Sugeruje także, że systemy rowerów miejskich mogą się zmienić w systemy współdzielące różne rodzaje pojazdów, jak e-hulajnogi, e-skutery, e-rowery. Które być może powinny być prowadzone przez konkurujących ze sobą prywatnych operatorów, bez tworzenia lokalnego monopolu.

Raport "Ostre hamowanie roweru miejskiego. Bikesharing w Polsce 2019/2020" został przygotowany przez Stowarzyszenie Mobilne Miasto, z udziałem firm Nextbike i SmartRide.pl. Raport wziął pod lupę 15 systemów wypożyczeń rowerów miejskich dysponujących flotą co najmniej 130 rowerów.

Marcin Dziadkowiak

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (5)

dodaj komentarz
jan-kowalski
Autorzy raportu próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego systemy rowerów miejskich tak mocno wyhamowały dynamikę rozwoju (...) Na pierwszym miejscu wymieniają obawy o bezpieczeństwo rowerzystów w otoczeniu dominującego ruchu samochodowego i złych nawykach kierowców. Rowerzyści są przecież niechronionymi uczestnikami Autorzy raportu próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego systemy rowerów miejskich tak mocno wyhamowały dynamikę rozwoju (...) Na pierwszym miejscu wymieniają obawy o bezpieczeństwo rowerzystów w otoczeniu dominującego ruchu samochodowego i złych nawykach kierowców. Rowerzyści są przecież niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego.

A wcześniej jakie były? - należy wnosić, że lepsze i się pogorszyły.

W ogóle za wszystko obwinić kierowców, za koronawirusa też...
Gdyby nie oni czy ogólnie samochody, nie byłoby na kogo zrzucać. I nie miałby kto płacić na darmowy/półdarmowy system miejskich wypożyczalni rowerów i jeszcze parę innych rzeczy, że o tysiącach miejsc pracy, które zapewnia branża motoryzacyjna wraz z przyległościami (motele, przydrożna gastronomia etc.), nie wspomnę.

A może do części użytkowników dotarło, że jazda rowerem w mieście (co innego poza, np. wycieczka latem po lesie) nie jest ani taka fajna, ani taka zdrowa?
Zwłaszcza gdy jest chłodno/zimno lub pada. Za 10-20 lat ci, co jeżdżą w taką pogodę rowerem, będą się masowo zgłaszać do lekarzy z bólami stawów, zatok itd. (ba, niektórzy już teraz to robią, zaskoczeni problemami zdrowotnymi). A trzeba było posłuchać słów piosenki, że sanki są w zimę (jak jest śnieg...), a rower jest w lato.


oficerswka15
trzy rzeczy, które poprawią sytuacje w rowerach miejskich:
1 Stacje rowerowe we właściwych miejscach- przy przystankach urzedach, szkołach. Obecnie decyduje grupa ludzi np z B.O. lub w pobliżu decydenta lokalnego.
2 Odpłatność ekonomicznie uzasadniona, tak żeby zarabiała na serwis i rozwój. Obecnie np ja wykupiłem
trzy rzeczy, które poprawią sytuacje w rowerach miejskich:
1 Stacje rowerowe we właściwych miejscach- przy przystankach urzedach, szkołach. Obecnie decyduje grupa ludzi np z B.O. lub w pobliżu decydenta lokalnego.
2 Odpłatność ekonomicznie uzasadniona, tak żeby zarabiała na serwis i rozwój. Obecnie np ja wykupiłem pakiet startowy za 15 zł i po sezonie korzystając kilkadziesiąt razy pozostało mi 12 zł !!!
3 Najważniejsze- zimy już dawno się skończyły a stacje są zamykane w czasie o 1 listopada do 1 kwietnia. serwisować zimą można część stanu a nie zamykać wszystko. W tym czasie ludzie się odzwyczajają z korzystania. Rower to zdrowie a nie elektryczna hulajnoga.
degrengolada
hulajnogi spełniają swoją rolę w odciążaniu transportu publicznego (autobusy, tramwaje), dlatego korzystają na nich nawet Ci którzy z nich nie korzystają. Najważniejsze, żeby hulajnogowicze zachowywali podstawowe zasady w ruchu ulicznym oraz nie tarasowali żelastwem chodników.
ojciecfernando
Za hulajnogi płaci się prawie jak za przejazd Uberem, cena z sufitu, natomiast rowery są praktycznie za free. Co za bzdury się wypisuje, przecież sezony na wypożyczenia rowerów dopiero się zaczął.
greatmongo
To dlatego ze system wynajmu jest ekstremalnie nieprzyjazny. Porownajcie hulajnogi gdzie klikasz i masz do systemu gdzie musisz robic jakis przelew, nie ma spiecia z karta wiec moze ci sie kasa skonczyc.

Do tego (przynajmniej w Warszawie) system dziala fatalnie. Non stop awarie. Co chwile widze zadziwionych turystow, ktorzy
To dlatego ze system wynajmu jest ekstremalnie nieprzyjazny. Porownajcie hulajnogi gdzie klikasz i masz do systemu gdzie musisz robic jakis przelew, nie ma spiecia z karta wiec moze ci sie kasa skonczyc.

Do tego (przynajmniej w Warszawie) system dziala fatalnie. Non stop awarie. Co chwile widze zadziwionych turystow, ktorzy nie moga oddac roweru lub wypozyczyc.

Po prostu system zeby dzialac to musi byc niezawodny. Jak raz sie do pracy spoznie bo stacja nie bedzie dzialac to nie wypozycze juz nigdy.

Dlatego hulajnogi bez zadnego wsparcia miast dzialaja

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki