Podczas gdy dolarowe notowania złota znalazły się na najwyższych poziomach od prawie 9 lat, to kurs srebra dotarł jedynie do 4-letnich szczytów i do nominalnych rekordów sprzed blisko dekady brakuje mu jeszcze bardzo wiele.


Biały metal ma za sobą fantastyczne cztery miesiące, w czasie których jego cena wzrosła z 11,69 USD do blisko 20 USD za uncję w nocy ze środy na czwartek. Oznaczało to przejście 10-letniego minimum na blisko 4-letni szczyt – po raz ostatni dwójkę z przodu w notowaniach srebra widzieliśmy we wrześniu 2016 roku.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że ustanowieniu nowego szczytu na srebrze towarzyszył ostry spadek notowań miedzi, które jeszcze w poniedziałek ustanowiły dwuletnie maksimum na wysokości przeszło 6600 USD/t. Srebro jest współcześnie przede wszystkim metalem przemysłowym. W ostatnich miesiącach i kwartałach kurs srebra wykazywał większą zbieżność z miedzią niż ze złotem.
W rezultacie parytet złoto-srebro spadł z rekordowo wysokich poziomów. W czasie apogeum marcowej paniki jedna uncja złota kupowała aż 128 uncji srebra. Obecnie relacja ta wynosi 94 i wciąż należy do bardzo wysokich. Dość powiedzieć, że przez ostatnie 29 lat parytet złoto-srebro wyżej niż obecnie znajdował się jedynie przez poprzednie cztery miesiące.
ReklamaZobacz także
KK


























































