Już 40 postulatów deregulacyjnych weszło w życie w ramach ustaw podpisanych przez prezydenta, rozporządzeń czy okólników - poinformowała we wtorek Inicjatywa Przedsiębiorcy dla Polski - SprawdzaMY.


Z raportu wdrożeń legislacyjnych przygotowanego przez SprawdzaMY wynika, że z 487 postulatów deregulacyjnych przekazanych stronie rządowej 132 zostały zaakceptowane przez Radę Ministrów, 87 jest na etapie projektów ustaw i są procedowane przez Parlament, 20 postulatów przyjęło formę ustawy i zostało podpisanych przez Prezydenta RP, a 20 zrealizowano przez wydanie wytycznych lub rozporządzenia.
Wśród tych już wdrożonych - jak informuje inicjatywa - znalazło się wiele postulatów związanych z ułatwieniem obywatelom dostępu do służby zdrowia, urzędów czy zmniejszeniem biurokracji różnych procedur biurokratycznych.
W swoim raporcie SprawdzaMY wskazuje też rozwiązania prawne usprawniające prowadzenie biznesu. Przykładem jest ustawa podpisana 6 czerwca 2025 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę, która wprowadza możliwość zawierania umów leasingowych bez konieczności stosowania podpisu kwalifikowanego czy biometrycznego. "W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcy będą mogli podpisać umowę leasingu zdalnie – np. za pośrednictwem e-maila czy SMS-a, ale bez konieczności drukowania i fizycznego podpisywania dokumentów" - wyjaśniono w raporcie. Innym przykład to nowelizacja ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej oraz ustawy o podatku od towarów i usług podpisana przez prezydenta 3 lipca br., która daje przedsiębiorcom możliwość szybkiego regulowania zobowiązań podatkowych, gdy zgadzają się z częścią ustaleń kontrolnych urzędu.
Wśród podpisanych przez prezydenta zmian jest m.in. określenie 6-miesięcznego vacatio legis dla projektów ustaw podatkowych czy podniesienie limitu przychodów, poniżej którego przedsiębiorca jest zwolniony z rejestrowania się jako podatnik VAT, do 240 tys. zł z obecnych 200 tys. zł.
Spora część projektów deregulacyjnych znajduje się obecnie na różnych etapach prac parlamentarnych. To np. zmiany w ustawie dotyczącej aplikacji mObywatel, które wprowadzić mają wirtualnego asystenta opartego na modelu sztucznej inteligencji.
Sejm pracuje też nad projektem, który ma chronić polskie firmy przed nieuczciwą konkurencją z państw spoza UE. Chodzi o to, by udzielający zamówienia publicznego miał możliwość podjęcia decyzji, czy dopuszcza do niego wykonawców z państw trzecich. Zgodnie z nim zamawiający ma mieć również prawo do określenia warunków na jakich podmioty z państw trzecich uczestniczą w postępowaniu.
„Od kilku miesięcy prowadzimy intensywny monitoring prac legislacyjnych w zakresie deregulacji. Sprawdzamy, które z naszych propozycji zostały przyjęte do realizacji, jak są interpretowane i implementowane w projektach ustaw oraz czy ich wdrażanie pozostaje spójne z pierwotnymi założeniami, jakie przedstawiliśmy. Dostrzegamy zaangażowanie strony rządowej i chęć dialogu w zakresie upraszczania przepisów” - oświadczył, cytowany w raporcie, pełnomocnik przedsiębiorców ds. deregulacji Rafał Brzoska.
Dodał jednak, że samo rozpoczęcie procesu legislacyjnego to dopiero początek. „Dla nas kluczowe jest to, aby efekty deregulacji były rzeczywiste – a nie jedynie deklaratywne. Oznacza to, że przyjęte rozwiązania muszą przekładać się na konkretne ułatwienia i korzyści dla osób, które na co dzień mają do czynienia z przepisami prawa – niezależnie od tego, czy są to przedsiębiorcy, urzędnicy czy obywatele załatwiający codzienne sprawy w administracji publicznej” - poinformował.
Akcja deregulacji rozpoczęła się w lutym br. z inicjatywy premiera Donalda Tuska. Szef rządu w ciągu miesiąca powołał dwa zespoły ds. deregulacji: społeczny pod kierownictwem szefa InPostu Rafała Brzoski oraz rządowy, kierowany przez szefa Stałego Komitetu Rady Ministrów Macieja Berka. (PAP)
ewes/ mmu/



























































