REKLAMA

Spór w PLL LOT. Związkowcy apelują: nie łamcie prawa pracy

Alan Bartman2022-01-21 15:20redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-01-21 15:20
Spór w PLL LOT. Związkowcy apelują: nie łamcie prawa pracy
Spór w PLL LOT. Związkowcy apelują: nie łamcie prawa pracy
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Związek zawodowy zrzeszający pracowników personelu pokładowego w PLL LOT zarzuca pracodawcy niestosowanie się do obowiązujących przepisów prawa pracy. Chodzi o otworzenie nowej rekrutacji na stanowiska, które - zdaniem związku - mogłyby wykonywać osoby zwolnione w ubiegłym roku grupowo. Spółka Skarbu Państwa uważa jednak, że nowa rekrutacja skierowana jest do osób „zaczynających pracę w lotnictwie”.

Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego w LOT wystosował do pracodawcy pismo, w którym zwraca się z żądaniem, aby ten „wywiązał się z ustawowego obowiązku i w pierwszej kolejności zwrócił się do pracowników, którzy zostali zwolnieni z pracy w ramach zwolnień grupowych, a także przeniesionych do pracy na lotnisko Chopina”.

Chodzi o sytuację z ubiegłego roku, w której to Polskie Linie Lotnicze LOT zapowiedziały zwolnienia grupowe, mające dotyczyć głównie pracowników personelu pokładowego zatrudnionych w spółce w oparciu o umowę o pracę. Sugerowano wówczas w mediach, że może chodzić o blisko 270 pracowników. Zdaniem Agnieszki Szelągowskiej, przewodniczącej ZZPPiL w LOT, ostatecznie liczba zredukowanych etatów jest mniejsza, mogła wynieść ok. 70 lub 80 miejsc pracy, lecz trudno jest dokładnie oszacować, ponieważ przedstawiciele LOT-u do dzisiaj nie podali tych danych związkowcom.

Jednak po niecałym roku PLL LOT na nowo otworzył rekrutacje. Tym razem przez spółkę córkę – LOT Cabin Crew – oraz oferując nowym pracownikom zatrudnienie w oparciu o kontrakt B2B. Zdaniem przedstawicieli przewoźnika zwolnieni grupowo zostali pracownicy wykonujący swoje obowiązki na stanowiskach szefowych oraz szefów pokładu, czyli osób zajmujących się koordynowaniem pracy załogi pokładowej podczas lotu. Nowa rekrutacja natomiast dotyczy stanowisk młodszego członka personelu pokładowego.

Czy leci z nami stewardessa?

– W ubiegłym roku na skutek wybuchu pandemii i zmniejszonego popytu na usługi LOT-u pracodawca zaoferował nam zmniejszenie wynagrodzenia o 40 proc. na trzy lata. Nie mogliśmy się na to zgodzić z uwagi właśnie na ten okres wskazany przez LOT. Wyraziliśmy za to zgodę na zmniejszenie wynagrodzenia, ale na trzy miesiące, tak jak we wszystkich firmach, aby LOT mógł skorzystać z tak zwanej tarczy – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Agnieszka Szelągowska.

Później, jak wspomina nasza rozmówczyni, jednostronną decyzją pracodawcy wszyscy pracownicy z personelu pokładowego, którzy byli zatrudnieni w oparciu o umowę o pracę, zostali bezterminowo przeniesieni na pół etatu. Dla części osób oznaczało to przejście na wcześniejszą emeryturę, pozostałe osoby zostały później objęte grupowymi zwolnieniami.  

– Powodem zwolnień w ubiegłym roku nie było „za dużo szefów pokładów”, tylko zbyt duża liczba osób zatrudnionych na etacie. Teraz LOT obchodzi te przepisy, zatrudniając nowych członków załogi pokładowej przez spółkę córkę, oferując im pracę w oparciu o B2B. Formalnie LOT nie zatrudnia nowych pracowników, ale w praktyce zapełnia stanowiska, których pozbywał się rok temu – mówi Agnieszka Szelągowska.

Do obowiązków szefów pokładu należy zarządzanie pracą pozostałych członków załogi pokładowej. Jak tłumaczy nam nasza rozmówczyni, sytuacja, w której załoga jest skompletowana np. z trzech lub czterech osób zatrudnionych na tym stanowisku, nie jest niczym nadzwyczajnym. Wówczas zarządzaniem zajmowała się jedna, skierowana do tego osoba, a pozostali wykonywali obowiązki stewardów oraz stewardes.

Zwolnienia grupowe a obowiązki pracodawcy

Zgodnie z przepisami kodeksu prawa pracy na pracodawcy, który dokonał zwolnień grupowych, ciążą obowiązki w stosunku do osób zwolnionych.

– Pracodawca, który przeprowadził zwolnienia grupowe, a teraz przeprowadza rekrutację w ramach danej grupy zawodowej, musi liczyć się z pewnymi obowiązkami. Oznacza to, że w pewnym zakresie prawo ogranicza jego swobodę, a to ze względu na obowiązek zatrudnienia byłego pracownika, o ile spełnione zostaną określone warunki. Były pracownik może bowiem zgłosić zamiar podjęcia zatrudnienia w terminie 12 miesięcy od dnia rozwiązania stosunku pracy. Pracodawca poszukujący pracownika w ramach danej grupy zawodowej musi zaś dać takiemu byłemu pracownikowi pierwszeństwo przed innymi kandydatami. Istotne jest, że pracodawca ma obowiązek zatrudnienia takiego pracownika w terminie 15 miesięcy od dnia rozwiązania stosunku pracy. Wynika z tego także, że ograniczenia nie obowiązują pracodawcy, który nie otrzymał stanowiska byłego pracownika o zamiarze powrotu do pracy, gdy nabór odnosi się do innej grupy zawodowej lub przekroczone zostały terminy ustawowe – wyjaśnia Maksymilian Graś, partner w kancelarii Graś i Wspólnicy.

Nasz ekspert wskazuje jednocześnie, że obowiązek ciążący na pracodawcy uaktywnia się niezależnie od formy zatrudnienia oferowanej na nowym stanowisku. Zdaniem Maksymiliana Grasia „w razie nawiązywania relacji cywilnoprawnej z nową osobą na stanowisko pracy byłego pracownika, uprawnionego do ponownego zatrudnienia, może pojawić się zarzut, że działanie to ma na celu wyłącznie obejście rygoru Kodeksu pracy lub ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników”. Obejście przepisów w ten sposób może doprowadzić nawet do stwierdzenia nieważności umowy z nowo zatrudnioną osobą.

– Pojawić się w konsekwencji może także spór pomiędzy byłym pracownikiem a pracodawcą, wynikający z odmowy nawiązania stosunku pracy. Innymi słowy obchodzenie ustawy jest zasadniczo ryzykowne. Jedynie od indywidualnej sytuacji i jej oceny może zależeć, czy ryzyko to da się ograniczyć. Ocena zaś powinna mieć na uwadze zarówno warunki ponownego zatrudnienia byłego pracownika, jak i zasadność zawarcia z nowym współpracownikiem umowy o charakterze cywilnoprawnym. Inaczej bowiem będzie oceniane zawarcie umowy z biurem rachunkowym prowadzonym w formie sp. z o.o. na miejsce samodzielnej księgowej, objętej zwolnieniem grupowym, inaczej zaś zatrudnienie na to miejsce innej samodzielnej księgowej, lecz na umowę-zlecenie. W drugim przypadku należałoby się liczyć ze znacznym ryzykiem uznania, że zasady współpracy z nową księgową zostały stworzone wyłącznie w celu wyłączenia rygorów kodeksu pracy i ustawy o zwolnieniach grupowych – wyjaśnia Maksymilian Graś.

"Chcemy wrócić"

Część osób, które zostały objęte zwolnieniami grupowymi w ubiegłym roku, zadeklarowała przedstawicielom PLL LOT chęć powrotu do pracy. Jednak, jak wskazuje Agnieszka Szelągowska, nie jest to takie proste.

– Z mojej wiedzy wynika, że są osoby, które chcą wrócić do pracy. Wśród nich są tacy, którzy założyli wcześniej w tej sprawie zgłoszenia w sądzie pracy. Niestety te postępowania trwają długo, więc wiele z tych osób złożyło deklaracje powrotu w związku z prowadzonymi rekrutacjami. Z tego co wiem, to te osoby albo dostają pisma z bzdurnymi wytłumaczeniami, albo nie dostają żadnej odpowiedzi. Zapewniam, że gdyby prezes Milczarski zaoferował tym pracownikom, którzy zostali zwolnieni grupowo, żeby zamiast pracować na stanowisku szefowej lub szefa pokładu, pracowali jako stewardesy, to 99,9 procent osób by się na to zgodziło – tłumaczy nasza rozmówczyni.  

Źródło:
Alan Bartman
Alan Bartman
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Zajmuje się domowymi finansami i rynkiem pracy.

Tematy
Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Komentarze (7)

dodaj komentarz
killgore
Czy pracownicy Condora przyłączają się do polskich związkowców?
slawekqs
Żeby żadnych juz opcji nie kupowali zawsze glapa dodrukuje i polatacie
demeryt_69
Tyle razy była szansa ich sprzedać, ale niestety nie skorzystano - to wciąż jedna z najbardziej deficytowych przechowalni znajomych królika w tym rozmodlonym skansenie!

LOT - Lots Of Trouble :)

qonradx
Dokladnie jak to jest ze się zwolniło pilotów którzy zarabiali po 25 tys zł na miesiac tylko dlatego zę od roku nie wyalatatli ani jednej godziny! Szybko ich do pracy przywrócić! ehehehe Przeciez Lot dostał od społecznestwa polskiego 3 mld zł dotacji ostatnie nie pamietacie juz ile Polskim lotnikom zaplaciliscie janusze? jest wiec Dokladnie jak to jest ze się zwolniło pilotów którzy zarabiali po 25 tys zł na miesiac tylko dlatego zę od roku nie wyalatatli ani jednej godziny! Szybko ich do pracy przywrócić! ehehehe Przeciez Lot dostał od społecznestwa polskiego 3 mld zł dotacji ostatnie nie pamietacie juz ile Polskim lotnikom zaplaciliscie janusze? jest wiec czym dzielić ! Szybko przywracać wujków, braci, ciotki, córki! Tam całe rodziny pracują! Nie mozmna rozdzielać rodzin! Nie godzi sie! Jaok powiedział premier Rodzina jest najwazniejsza! Z czego mają teraż żyć? hehehe
demeryt_69
Niech mieszają głowami wapno na budowach :)

wizytator
Jeżeli chodzi o omijanie prawa pracy i wykorzystywanie pracowników ten kraj jest w ścisłej czołówce światowej. Dlatego tu nie może być dobrze. Bo gdyby miało być to już by było.
dziki_losos
Czyli spółka skarbu państwa wywala pracowników na B2B. Cuda na kiju ;)

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki