Brytyjska gazeta niedzielna "The Sunday Times" przypuściła frontalny atak na decyzję FIFA o powierzeniu Katarowi zorganizowania Mundialu w 2022 roku. "Sunday Times" twierdzi, że wszedł w posiadanie ogromnego zbioru e-maili, dowodzących korupcji w Komitecie Wykonawczym FIFA.
Ten temat zdominował dzisiejszego "Sunday Timesa": pojawia się w 19 artykułach na pierwszych 11 stronach, plus w głównym artykule redakcyjnym. "Sunday Times" twierdzi, że za nieoczekiwanym zwycięstwem Kataru stał Mohamed bin Hammam, wykluczony w 2011 roku ze światowego futbolu za próbę kupowania głosów, aby uzyskać prezydenturę FIFA. Bin Hammam, już oficjalnie niezrzeszony, miał dysponować ogromnymi funduszami na "przekonanie" co bardziej podatnych na takie zachęty członków 24-osobowego Komitetu Wykonawczego FIFA. "Sunday Times" wymienia 4 delegatów z Afryki oraz przedstawicieli Oceanii i Karaibów.
Od dwóch lat w Federacji toczy się wewnętrzne dochodzenie, jak mogło dojść do zwycięstwa Kataru, gdzie latem temperatura sięga 50 stopni i gdzie dopiero zaczęto budować stadiony kosztem prawie tysiąca wypadków śmiertelnych wśród robotników-imigrantów. Kampania "Sunday Timesa" zbiega się z pierwszymi przesłuchaniami członków komitetu organizacyjnego z Kataru przez szefa komisji etyki FIFA, byłego prawnika FBI, Michaela Garcię.
Brytyjska gazeta zapowiada, że przedstawiony dziś materiał to dopiero początek skandalu w FIFA i będzie ujawniać dalsze szczegóły w kolejnych tygodniach.

Katar odpiera zarzuty
Władze Kataru stanowczo zaprzeczają jakoby kupiły organizację Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2022 roku. Brytyjski dziennik "Sunday Times" twierdzi, że przedstawiciel tego kraju skorumpował niektórych członków FIFA.
Komitet organizacyjny mundialu Katar 2022 odparł zarzuty i zapowiedział podjęcie kroków prawnych, by "bronić uczciwości kandydatury Kataru". Tymczasem FIFA nie wyklucza, że gospodarz mistrzostw zostanie wyłoniony na nowo. Sprawę bada już szef Komisji Etyki FIFA Michael Garcia. Wiceprezes FIFY Jim Boyce uważa, że jeśli Komitet Wykonawczy tej organizacji otrzyma jednoznaczne dowody, konieczne będzie ponowne głosowanie.
Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/ab
































































