Zarabiający 5,5 tys. zł 30-latek w Warszawie może liczyć nawet na prawie 650 tys. zł kredytu. Różnice w szacunkach zdolności kredytowej są jednak bardzo znaczne – najbardziej powściągliwy bank pożyczy przy 20-procentowym wkładzie własnym o 200 tys. zł mniej.


W listopadowej edycji rankingu kredytów hipotecznych banki przygotowały oferty dla potencjalnego kredytobiorcy prowadzącego jednoosobowe gospodarstwo domowe. Profilowy singiel jest zatrudniony na umowę o pracę na czas nieokreślony. Co miesiąc ma do dyspozycji 5,5 tys. zł.
Kredytodawców poprosiliśmy o przedstawienie szacunków maksymalnej zdolności kredytowej, przy założeniu, że klient nie posiada obecnie żadnych zobowiązań, a jego scoring mieści się powyżej granicy 500 punktów. 30-letni singiel ma na utrzymaniu tylko samochód.
Każdy bank liczy po swojemu
Banki w zróżnicowany sposób podchodzą do określania wydolności finansowej klientów. W wariancie kredytu z 20-procentowym wkładem własnym najwyższy szacunek przedstawił Bank BGŻ BNP Paribas, proponując 648 tys. zł. Najniższą zdolność profilowy singiel miałby w Banku Zachodnim WBK, gdzie teoretyczna granica jest o 200 tys. zł niższa – 448 tys. zł.
|
Maksymalna zdolność kredytowa profilowego klienta (kredyt na 30 lat, raty równe, LTV 80 proc., miesięczny dochód netto 5500 zł) |
||||
|---|---|---|---|---|
|
Bank |
Maksymalna zdolność kredytowa |
Wysokość raty równej przy założeniu zaciągnięcia maksymalnego zobowiązania* |
DTI** |
Maksymalna wartość nabywanej nieruchomości przy założeniu zaciągnięcia maksymalnego zobowiązania przy 20-procentowym wkładzie własnym |
|
Bank BGŻ BNP Paribas |
648 800 zł |
3180,32 zł |
57,82% |
811 000 zł |
|
ING Bank Śląski |
615 954 zł |
2765,91 zł |
50,29% |
769 942 zł |
|
Deutsche Bank |
610 000 zł |
2852,77 zł |
51,87% |
762 500 zł |
|
mBank |
600 497 zł |
2770,78 zł |
50,38% |
750 621 zł |
|
Alior Bank |
598 845 zł |
2865,89 zł |
52,11% |
748 556 zł |
|
Bank Pekao |
597 560 zł |
2676,64 zł |
48,67% |
746 950 zł |
|
Bank Millennium |
560 000 zł |
2650,98 zł |
48,20% |
700 000 zł |
|
PKO BP – klient stały |
518 200 zł |
2289,51 zł |
41,63% |
647 750 zł |
|
PKO BP – klient nowy |
510 600 zł |
2298,53 zł |
41,79% |
638 250 zł |
|
Citi Handlowy |
509 000 zł |
2319,87 zł |
42,18% |
636 250 zł |
|
Eurobank |
503 459 zł |
2394,89 zł |
43,54% |
629 323 zł |
|
Raiffeisen Bank |
503 000 zł |
2292,52 zł |
41,68% |
628 750 zł |
|
Credit Agricole |
483 080 zł |
2259,20 zł |
41,08% |
603 850 zł |
|
Bank Zachodni WBK |
448 456 zł |
2120,37 zł |
38,55% |
560 570 zł |
|
* - szacunek Bankier.pl przy uwzględnieniu oprocentowania zaproponowanego przez bank w rankingu ** - stosunek wysokości raty do dochodu miesięcznego netto, szacunek Bankier.pl na podstawie wyliczenia raty dla oprocentowania podanego przez bank w rankingu Źródło: Bankier.pl na podstawie danych zebranych od banków 15-22.11.2017. |
||||
Średnia z wszystkich propozycji wyniosła 550 tys. zł. To około ośmiokrotności rocznych dochodów profilowego klienta.
Jak może ciążyć kredyt zaciągnięty „pod korek”?
Opierając się na danych przekazanych przez banki, sprawdziliśmy, jak wyglądałoby obciążenie klienta, który w poszczególnych instytucjach zdecydowałby się zadłużyć „pod korek”. W symulacji uwzględniliśmy oprocentowanie zaproponowane przez kredytodawcę w rankingu w wariancie zobowiązania z 20-procentowym wkładem własnym. Nie braliśmy pod uwagę dodatkowych, pozaodsetkowych kosztów kredytu oraz ewentualnych promocyjnych obniżek marży (stosowanych przez pierwszy rok w PKO Banku Polskim).
Rata równa profilowego singla mogłaby sięgnąć nawet 3,1 tys. zł, co oznacza, że przeznaczałby on na spłatę długu co miesiąc 57 proc. swoich dochodów. Przypomnijmy, że umownie za zalecaną granicę wskaźnika DTI (kosztów obsługi długu do dochodu) uznaje się 40 proc. Jeszcze kilka lat temu banki obowiązywały jednoznaczne rekomendacje KNF, ustalające maksimum na poziomie 50 proc. lub 65 proc. dla kredytobiorców o ponadprzeciętnym dochodzie. Obecnie kredytodawcy sami ustalają próg i ujmują go w swojej strategii zarządzania ryzykiem.
Przyjmując, że klient byłby w stanie zgromadzić środki na 20-procentowy wkład własny, w najbardziej liberalnym banku mógłby liczyć na sfinansowanie zakupu mieszkania kosztującego ponad 810 tys. zł. W instytucji zamykającej tabelę teoretyczna rata wyniosłaby 2,1 tys. zł, a górna granica wartości inwestycji – 560 tys. zł. Przedstawione przez banki szacunki należy jednak traktować jako orientacyjne – wysokość rzeczywiście przyznanego kredytu zależy od szeregu czynników, w tym np. ryzyka związanego z nieruchomością mającą stanowić zabezpieczenie.
Warto przypomnieć, że kredytobiorcy zaciągający dziś długoterminowe zobowiązania o zmiennym oprocentowaniu (a taka jest konstrukcja zdecydowanej większości kredytów hipotecznych) muszą liczyć się ze wzrostem obciążeń finansowych w przyszłości. Prawdopodobnie już w 2018 r. czeka nas pierwsza podwyżka stóp procentowych, która pociągnie za sobą wzrost rat. W czasach rekordowo niskich stóp procentowych zadłużanie się na granicy zdolności należy zdecydowanie odradzać. Taki ruch może okazać się finansową pułapką już za kilka lat, zwłaszcza jeśli nie możemy liczyć na wzrost dochodu.



























































