REKLAMA

Sąd: Nielegalne i niezasadne zatrzymanie trzech podejrzanych ws. Polnordu

2021-02-09 15:56
publikacja
2021-02-09 15:56
Sąd: Nielegalne i niezasadne zatrzymanie trzech podejrzanych ws. Polnordu
Sąd: Nielegalne i niezasadne zatrzymanie trzech podejrzanych ws. Polnordu
fot. Marian Zubrzycki / / FORUM

Sąd uznał za niezasadne i nielegalne zatrzymanie Andrzeja P., Sebastiana J. i Piotra W. – podejrzanych w śledztwie dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł ze spółki Polnord - przekazał we wtorek PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Andrzej P., Sebastian J. i Piotra W. są jednymi z 12 osób zatrzymanych w połowie października ub.r. w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Zatrzymanym w sprawie przedstawiono zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu sędzia Aleksander Brzozowski przekazał we wtorek PAP, że po zażaleniu obrońców, Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto uznał za "niezasadne i nielegalne" zatrzymanie Piotra W. i Sebastiana J., a zatrzymanie i zastosowanie wobec Andrzeja P. wolnościowych środków zapobiegawczych za "niezasadne, nieprawidłowe i nielegalne".

"Zatrzymania były niezasadne, dlatego, że zebrany materiał dowodowy nie uprawdopodabniał w dostatecznym stopniu, iż podejrzani popełnili zarzucane im przestępstwo. Nie było też potrzeby ich doprowadzania. Jak wskazał sąd taki środek stosuje się, gdy zachodzi obawa, że podejrzany będzie utrudniał postępowanie, a tutaj nie zachodziła taka obawa. Nie zachodziła także potrzeba natychmiastowego zastosowania środków zapobiegawczych" – opisał sędzia.

Wyjaśniając kwestię nielegalności zatrzymań sędzia wyjaśnił, iż według sądu Centralne Biuro Antykorupcyjne nie było uprawnione do prowadzenie żadnych czynności ws. rzekomych nieprawidłowości w spółce Polnord, ponieważ nie była to kwestia przestępstw korupcyjnych, do ścigania których zostało powołane Biuro.

"W przypadku pana Andrzeja P. sąd uznał zatrzymanie za nieprawidłowe, ponieważ nie było podstaw do stosowania wobec niego środków przymusu bezpośredniego w postaci założenia kajdanek" – dodał Brzozowski.

Zażalenia w trzyosobowym składzie rozpatrywał Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto. Od wtorkowych postanowień nie służą żadne środki odwoławcze.

W związku ze śledztwem dotyczącym rzekomych nieprawidłowości finansowych w spółce Polnord w połowie października zatrzymano łącznie 12 osób, w tym adwokata Romana Giertycha i biznesmena Ryszarda Krauze (zgodzili się na publikację danych - PAP). Śledczy skierowali do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie pięciu z podejrzanych: Ryszarda Krauzego, Sebastiana J., Piotra Ś., Piotra W. oraz Michała Ś.

Wobec sześciu podejrzanych, w tym Andrzeja P., po zatrzymaniu prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego i poręczeń majątkowych oraz zakazu opuszczania kraju, a także zakazu kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.

Po październikowym zatrzymaniu Roman Giertych trafił do warszawskiego szpitala, po tym jak zasłabł w trakcie przeszukiwania jego domu przez funkcjonariuszy CBA. Obrońcy Giertycha poinformowali wówczas, że w czasie prowadzonych z ich klientem czynności prokuratorskich w warszawskim szpitalu, ze względu na stan zdrowia nie było możliwości porozumienia się z adwokatem, przez co nie doszło do skutecznego ogłoszenia mu zarzutów.

Prokuratura podała wówczas, że "po skutecznym" przedstawieniu zarzutów wobec Romana Giertycha zastosowano środki zapobiegawcze w postaci 5 mln zł poręczenia majątkowego, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi. Obrońcy adwokata złożyli do sądu zażalenie na tę decyzję.

17 października sąd rejonowy w Poznaniu nie przychylił się do wniosku o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. To postanowienie w połowie listopada, po zażaleniu prokuratury, utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Poznaniu. Sądy obu instancji uznały m.in., że zebrany materiał dowodowy nie uprawdopodabnia w dużym stopniu, iż podejrzani dopuścili się zarzucanych im czynów.

Na niezastosowanie aresztu wobec Piotra W. prokuratura złożyła zażalenie po terminie, dlatego nie było ono rozpatrywane przez sąd.

W połowie listopada, po zażaleniu adwokatów Romana Giertycha, poznański sąd rejonowy wstrzymał wykonywanie środków zapobiegawczych zastosowanych wobec prawnika. 3 grudnia Sąd Rejonowy w Poznaniu uchylił zastosowane wobec niego środki zapobiegawcze, uzasadniając decyzję m.in. tym, że zarzuty wobec adwokata ogłoszono nieskutecznie.

22 stycznia poznański sąd uwzględnił zażalenie pełnomocników Romana Giertycha uznając, że zatrzymanie, doprowadzenie i przeszukanie adwokata były niezasadne i nielegalne.

29 stycznia, po zażaleniu złożonym przez adwokatów podejrzanych, poznański sąd uznał za niezasadne i nielegalne zatrzymanie Bartosza P. i Tomasza Sz. Sąd uznał m.in., że podejrzani mogli zostać wezwani na przesłuchanie drogą korespondencyjną, a ponieważ od czasu popełnienia zarzucanego im czynu minęło ponad pięć lat, nie było potrzeby niezwłocznego zastosowania wobec nich środków zapobiegawczych i zatrzymania. (PAP)

Autor: Szymon Kiepel

szk/ robs/

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
znawca_wszystkiego
Ciekawe co wielmożny sąd będzie miał do powiedzenia gdy cwaniacy ze swoimi milionami nawieją do Argentyny.
Ponieważ sam zostałem wydymany na takich spolkach jak Polnord, jestem za pelną surowością prawa dla bandy cwaniaków wyprowadzających forsę ze spolki tylnymi drzwiami. Na GPW jest to już nagminne. Sąd chyba
Ciekawe co wielmożny sąd będzie miał do powiedzenia gdy cwaniacy ze swoimi milionami nawieją do Argentyny.
Ponieważ sam zostałem wydymany na takich spolkach jak Polnord, jestem za pelną surowością prawa dla bandy cwaniaków wyprowadzających forsę ze spolki tylnymi drzwiami. Na GPW jest to już nagminne. Sąd chyba zapomina ile ludzi zostało realnie i namacalnie wydymanych przez nich. W normalnym kraju powinno być za to dożywocie w lochu lub zwrot zawłaszczonych pieniędzy.
barysza51
Oj chyba potrzebne jest Ci jakieś TVP Info bis bo coś słabo z tą twoją argumentacją. Dzwonią ale nie wiesz w którym kościele.
znawca_wszystkiego odpowiada barysza51
Telewizora nie oglądam od 15 lat a w kościele nie byłem od 20... Za to nie mam klap na oczach żeby ślepo bronić cwaniaków i oszustów, tylko dlatego że są z opozycyjnego obozu, z czarneckim włącznie.
blablak
Czyli czekaj, chcesz pozwalac na lamanie prawa instytucji ktora karze innych za lamanie prawa? xD
darius19
hello "ajwaj_" - jak to byscie zrobili za wschodnia granica? w krajach wzorowej demokracji. Duze podobienstwo metod.
3xx
przystko bezprawne, kary nikt nie poniosl

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki