REKLAMA
TYLKO U NAS

SWA: Import whisky do Polski wzrósł wartościowo o 14,59 proc. r/r w I-X 2017 r.

2018-01-26 15:06
publikacja
2018-01-26 15:06

Import szkockiej whisky do Polski spadł r/r o 0,7% pod względem ilościowym (liczonym w butelkach o pojemności 0,7l) w okresie od stycznia do października 2017 roku. Biorąc pod uwagę wartość sprowadzanego alkoholu, odnotowano wzrost o 14,59% r/r. Różnice związane są z coraz większą popularnością droższej whisky single malt, wynika z danych dostarczanych przez SWA (Scotch Whisky Association).

fot. / / YAY Foto

"Po raz pierwszy od dłuższego czasu mieliśmy do czynienia z widocznym wzrostem importu do Polski lepszej jakościowo whisky - zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym. Pod względem ilości sprowadzanej kategorii single malt, tempo było niemal dwucyfrowe (wzrost o 9,25%). Jeszcze lepszy wynik odnotowano, biorąc pod uwagę wartość alkoholu. Dynamika wzrostu w tym segmencie wyniosła 22,1%. Oznacza to, że Polacy nie tylko sięgają po lepszą whisky, ale również coraz częściej decydują się na kupno droższych odmian w ramach kategorii single malt" - czytamy w komunikacie.

"Polacy od kilku lat edukują się w zakresie picia whisky. Wielu z nich sięga po nowe, często droższe odmiany tego trunku, poszukując coraz bardziej zróżnicowanego wachlarza aromatów i smaków. Cena przestaje być kluczowym czynnikiem wyboru. Zwracają uwagę na pochodzenie, sposób produkcji oraz beczkę, w jakiej leżakowała whisky. Nierzadko decydują się na jej wybór kosztem dobrej wódki lub wina" - powiedział właściciel firmy Tudor House, dystrybuującej alkohole oraz sieci sklepów Ballantines Jarosław Buss, cytowany w komunikacie.

Podobny trend widoczny jest w kategorii tańszych blended whisky (tzw. whisky mieszana). O ile wynik pod względem ilościowym był bardzo zbliżony do uzyskanego rok wcześniej (wzrost o 0,48%), o tyle w ujęciu wartościowym wzrost był już bardzo widoczny - o 14,51% r/r. Wniosek jest jeden - nawet w przypadku tańszych whisky blendowanych przestajemy kierować się wyłącznie ceną, podano także. 

"Polacy mają swoje preferencje, ulubione marki nawet w tej kategorii whisky. Nie wystarczy już tylko napis 'whisky' na etykiecie. Klienci oczekują czegoś więcej" - dodał Buss. 

"W raportowanym okresie do Polski trafiło dokładnie 1 903 964 tzw. cases (tj. kartonów o pojemności 8,4l, na które składa się 12 butelek) , czyli o 0,7% mniej niż rok wcześniej. Ich wartość liczona w funtach brytyjskich (GBP) była jednak wyższa o 14,59%" - czytamy dalej.

Mimo coraz lepszych wyników w imporcie szkockiej whisky, nadal nieco odstajemy od światowej czołówki, zatem drzemie w polskim rynku jeszcze spory potencjał. W ujęciu globalnym (ilościowym) plasujemy się na 13. miejscu.

"Biorąc pod uwagę wyłącznie kraje Europy, Polska osiągnęła 5. miejsce. Poza wspomnianą Francją, wyprzedzają nas jeszcze: Hiszpania, Niemcy (z wynikami dwukrotnie lepszymi) oraz Łotwa. Pod względem wartościowym zajmujemy 16. pozycję na świecie oraz 6. w Europie, gdzie dodatkowo wyprzedza nas Holandia. Pozycja Niemiec, jako dużego gracza, przodującego w tzw. handlu równoległym mogłaby być niższa, gdyby nie uwzględniono tzw. reeksportu na inne rynki. Łotwa, dla odmiany, jako baza przeładunkowa na rynek rosyjski w rzeczywistości stanowi margines. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że przy uczciwym przyjrzeniu się realiom rynkowym, Polska ilościowo ma szansę zająć 4. Pozycję" - wskazano w raporcie.

W opinii ekspertów, w najbliższym czasie będziemy mieć do czynienia z utrzymującym się wzrostem importu szkockiej whisky pomimo zakazu reklamy oraz sprzedaży alkoholu w Internecie.

"Po whisky zazwyczaj sięga świadomy, wyedukowany konsument. Ograniczenie sprzedaży w sieci oraz brak reklam nie będą przeszkodą w nabyciu tego trunku. Wiedza na ich temat głównie pozyskiwana jest na forach internetowych,w trakcie degustacji czy na festiwalach whisky. Rzadko decyzja o kupnie tego alkoholu zapada pod wpływem reklamy. Klient, wchodząc do sklepu dobrze wie, czego chce spróbować, a jeśli nie ma sprecyzowanych oczekiwań, może liczyć na specjalistyczną pomoc" - podsumował organizator dorocznego Whisky Live Warsaw.

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (1)

dodaj komentarz
nostromo25
Przez pierwsze 15 lat spozywania napojow wyskokowych, alkohol traktowalem jako imprezowy nawalacz. Jeden trunek byl lepszy, inny gorszy.
Dopiero po kilku tygodniach picia szkockiej single malt odkrylem, czym naprawde potrafi byc alkohol. Dzis na przyjeciach jestem brany za kierowce, bo odmawiam piwa. Spedzam cala noc na trzezwo,
Przez pierwsze 15 lat spozywania napojow wyskokowych, alkohol traktowalem jako imprezowy nawalacz. Jeden trunek byl lepszy, inny gorszy.
Dopiero po kilku tygodniach picia szkockiej single malt odkrylem, czym naprawde potrafi byc alkohol. Dzis na przyjeciach jestem brany za kierowce, bo odmawiam piwa. Spedzam cala noc na trzezwo, jesli nie ma dla mnie whisky.
Picie mojego trunku ograniczylem do jednego dnia w tygodniu, bo tak mi zasmakowal, ze zaczalem obawiac sie alkoholizmu.
Tym, ktorzy chca zaczac, polecam Glenfiddich 12 lat. Masowo produkowana, dzieki czemu w rozsadnej cenie i dostepna w Polsce, a wystarczajoco dobra dla niewytrenowanego podniebienia, ktore i tak nie poczuje glebi drozszych i starszych whisky.
Pozdrawiam

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki