REKLAMA
PALIWA

Presja płacowa i droga energia. Ceny pójdą w górę średnio o 5-7 proc.

2026-01-02 09:52, akt.2026-01-02 10:11
publikacja
2026-01-02 09:52
aktualizacja
2026-01-02 10:11

60 proc. średnich i dużych firm w Polsce zapowiada podwyżki cen swoich towarów i usług w 2026 roku, to o 3 pkt. proc. więcej niż przed rokiem - wynika z badania Grant Thornton. Presję inflacyjną łagodzić będzie mrożenie cen energii oraz korzystniejszy kurs złotego.

Presja płacowa i droga energia. Ceny pójdą w górę średnio o 5-7 proc.
Presja płacowa i droga energia. Ceny pójdą w górę średnio o 5-7 proc.
fot. beast01 / / Shutterstock

Wskazano, że w 2025 roku inflacja średnioroczna w Polsce utrzymała się na relatywnie niskim poziomie, średnio nieco poniżej 4 proc., a pod koniec roku nawet poniżej 3 proc.

Według badania Grant Thornton, obecnie nadal aż 60 proc. średnich i dużych firm w Polsce zamierza w najbliższych 12 miesiącach podnosić ceny swoich produktów i usług, a tylko 3 proc. chce je obniżać. Wskaźnik netto (odsetek firm planujących podwyżki cen minus odsetek firm planujących obniżki) wynosi więc 57 pkt proc.

Skala podwyżek wyższa niż inflacja

Z jeden strony to wysoki wynik – wyższy niż przed rokiem, co sugeruje, że inflacja może w przyszłym roku wzrosnąć. Z drugiej – wskaźnik pozostaje wyraźnie poniżej poziomów z lat 2021-2023. Przedsiębiorcy nadal chcą więc podnosić ceny, ale nie zapowiadają już tak drastycznych podwyżek jak wówczas.

Nasz bazowy scenariusz makroekonomiczny jest nieco bardziej optymistyczny, niż wynika to z badania. Zakładamy inflację w 2026 roku na niskim poziomie 2,8 proc., choć powyżej średniej oczekiwań rynkowych. Spodziewamy się wyraźniejszego wzrostu inflacji dopiero w 2027 r. Nie ma jednak sprzeczności pomiędzy wynikami tej ankiety a naszymi prognozami - napisano w raporcie.

Wskazano, że na utrzymującą się presję inflacyjną ze strony polskich firm wskazuje nie tylko odsetek przedsiębiorstw planujących podwyżki, ale też skala tych podwyżek. Ankietowane średnie i duże firmy myślą głównie o wzroście cen w przedziale 5-7 proc. (odpowiada tak 38 proc. z firm, które zadeklarowały plan podniesienia cen).

Duża grupa, bo 33 proc. przedsiębiorstw, zamierza podnosić ceny w przedziale 3-4 proc. Co dziesiąta badana firma planuje podwyżki rzędu 8-10 proc., a co dwunasta – o kilkanaście procent.

Statystycznie więc wskazania te są zwykle wyraźnie wyższe niż obecny wskaźnik inflacji (2,5 proc.) i prognozowany na 2026 rok (w okolicy 3 proc.). Należy jednak pamiętać, że badanie obejmuje średnich i dużych producentów krajowych, a na inflację składają się również ceny towarów importowanych (zależne w dużej mierze od kursów walutowych) oraz inne koszty funkcjonowania gospodarstw domowych.

Polska na tle świata: Turcja i Wielka Brytania droższe

O tym, że inflacja w dużej mierze ma charakter globalny, świadczy fakt, że Polska pod względem skłonności firm do podnoszenia cen nie wyróżnia się znacząco na tle innych gospodarek. W wielu krajach skłonność przedsiębiorców do podwyżek cen jest wręcz jeszcze wyższa niż u nas.

Według badania International Business Report realizowanego przez Grant Thornton International, na 38 krajów, w 9 odsetek firm zapowiadających podwyżki cen jest wyższy niż w Polsce. Najwyższy wynik odnotowano w:

  • Nigerii (82 proc. średnich i dużych firm planujących podnosić ceny),
  • Turcji (80 proc.),
  • Wielkiej Brytanii (70 proc.),
  • Indiach (70 proc.).

Obecność w tym gronie krajów z Europy, Azji i Afryki pokazuje, że presja inflacyjna jest ogólnoświatowa, nie jest uzależniona regionalnie.

Koszty pracy i energii wciąż duszą biznes

Podano, że stała skłonność przedsiębiorców do podnoszenia cen to skutek kilku nakładających się na siebie procesów. Przede wszystkim, trwająca od niemal czterech lat wojna w Ukrainie i kryzys energetyczny podniosła gwałtownie ceny energii oraz transportu, a to oznacza, że koszty produkcji dóbr oraz realizacji usług znacząco wzrosły.

Według badania, 59 proc. średnich i dużych firm twierdzi, że wysokie koszty energii są „silną” bądź „bardzo silną” barierą w rozwoju. To nadal wysoki wynik, ale wyraźnie niższy niż w trzech ostatnich latach.

Po drugie, w warunkach wysokiej inflacji i niskiego bezrobocia utrzymuje się presja ze strony pracowników na podwyżki płac. Według naszego badania, koszty pracy są istotną barierą już 64 proc. ankietowanych firm. To nadal jeden z najwyższych wyników w historii badania, ale wyraźnie niższy niż w ostatnich latach.

"Kiedy już wszystko wskazuje na to, że okres 'post-pandemicznej' wysokiej inflacji mamy za sobą, szefowie średnich i dużych firm planują znaczące podwyżki cen. Skąd ta rozbieżność? Na inflację konsumencką składają się nie tylko ceny towarów i usług produkowanych w kraju (co pokazuje nasza ankieta), ale też ceny energii elektrycznej i gazu oraz towary importowane, a te będą stabilne i będą ograniczały inflację" - powiedział cytowany w raporcie Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton. (PAP Biznes)

alk/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (3)

dodaj komentarz
nierzad
podwyzki widze wsrod rzadu,wsrod narodu sie ich nie wykrywa,z kogo wy robicie balona?
samsza
ceny w górę 5-7%, a inflacja 2-3x mniejsza, ok
yaro800
Zobaczymy jaki będzie popyt przy takich podwyżkach. Inflacja spada, a to świadczy o niskim tempie podwyżek. Przy silnym złotym import będzie wzrastał, a nasz przemysł będzie padał. Ludzie kupują to co tańsze, a nie drogie towary.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki