
Na wykresie dziennym kontraktu na indeks S&P 500 dominuje formacja podwójnego dna. Jeżeli się zrealizuje to notowania podskoczą do 2090 pkt., czyli w okolice górnego ograniczenia rysowanego od wakacji 2015 szerokiego kanału o lekko spadkowym nachyleniu. Żeby jednak tam dojść wcześniej popyt musi przebić się przez strefę oporu 1992,2-2001,7 pkt., którą właśnie atakuje. To najpoważniejszy sprawdzian dla giełdowych byków. Jeżeli go obleje i notowania spadną poniżej strefy wsparcia 1943-1945,7 pkt., negując tym samym wspomniane podwójne dno, to celem będzie nie górne, ale dolne ograniczenie wspomnianego kanału.
Poprawa nastrojów na Wall Street związana jest w dużej mierze z poprawą sytuacji na rynku surowcowym, mniejszymi obawami o Chiny, ale też nieco lepszymi danymi z USA, które jednak nie są na tyle dobre, żeby straszyć podwyżką stóp przez Fed. Wydaje się, że obecna sytuacja będzie sprzyjać wzrostom jeszcze przez pewien czas.
Dział Analiz

























































