Narodowy Bank Rumunii kontynuuje cykl podwyżek stóp procentowych. Rumuński przypadek jest szczególny, bowiem w trakcie pandemii nie sprowadzono tam stóp do niemal zera.


Decyzją Narodowego Banku Rumunii (BNR) referencyjna stopa procentowa została podwyższona z 1,5 proc. do 1,75 proc. Jednocześnie stopa depozytowa pozostała bez zmian na poziomie 1 proc., ale za to stopa lombardowa wzrosła z 2 proc. do 2,5 proc.
Przed dzisiejszą decyzją ekonomiści spodziewali się wzrostu rumuńskich stóp o 0,50 punktu procentowego. Zatem podwyżka tylko o 0,25 pkt. proc. jest niższa od oczekiwań rynku.
Była to druga z rzędu podwyżka stóp procentowych w Rumunii – do poprzedniej doszło miesiąc temu. Trwający cykl jest natomiast pierwszy od trzech lat. W 2018 r. BNR rozpoczął cykl trzech ruchów w górę, który wywindował stopy z 1,75 proc. do 2,5 proc. Stan ten utrzymywał się aż do wybuchu pandemii, kiedy rumuńskie stopy obniżono o połowę, do 1,5 proc. Dla porównania, w tym samym okresie w Polsce stopy sprowadzono z 1,5 proc. do 0,1 proc. Ostatniej zmiany stóp Rumuni dokonali w styczniu tego roku, obniżając je do 1,25 proc.
Motywem stojącym za dzisiejszą decyzją Narodowego Banku Rumunii była inflacja, która we wrześniu wyniosła 6,3 proc. Bank centralny podniósł niedawno prognozy zakładające inflację na poziomie 5,6 proc. na koniec roku, jednak już teraz wiadomo, że są one zdecydowanie zbyt optymistyczne – choćby przez wzgląd na szybujące ceny ropy i gazu. Październikowe dane o rumuńskiej inflacji poznamy jutro o 08:00.
Stopy procentowe rosną już we wszystkich krajach UE naszego regionu, które zachowały waluty krajowe. W ostatnich miesiącach na Węgrzech referencyjna stopa procentowa wzrosła z 0,6 proc. do 1,8 proc., w Czechach z 0,25 proc. do 2,7 proc., a w Polsce z 0,1 proc. do 1,25 proc.
Podobne ruchy stóp w górę mają za sobą także bardziej rozwinięte od naszego regionu Islandia, Korea Południowa czy Norwegia. Stóp procentowych nie podniósł natomiast jeszcze żaden z głównych banków centralnych świata, do których powszechnie zalicza się amerykańską Rezerwę Federalną, Europejski Bank Centralny, Bank Japonii, Bank Anglii czy Szwajcarski Bank Narodowy.


























































