W drugim kwartale tego roku PKB Federacji Rosyjskiej spadł w ujęciu rocznym o 4,6% - poinformował rosyjski urząd statystyczny Rosstat.


Rosyjski PKB w drugim kwartale zmniejszył się o 4,6% po tym, jak w pierwszym kwartale zanotowano wynik -2,2% w ujęciu rocznym. Analitycy ankietowani przez Bloomberga przewidywali, że spadek wyniesie 4,5%, zaś ministerstwo gospodarki przewidywało odczyt na poziomie -4,4% r/r.
Rosja przeżywa obecnie pierwszą recesję od 6 lat. Przyczyniły się do niej zarówno spadające ceny surowców z ropą naftową na czele, jak i sankcje, którymi kraje Zachodu obłożyły Rosję w reakcji na wojnę na Ukrainie.
O ból głowy Kreml wciąż przyprawiać może kurs rubla. Lipcowe spadki cen ropy naftowej ponownie wybiły rosyjską walutę ze stanu względnego uspokojenia, którym cieszyła się w ostatnich miesiącach. Obecnie za dolara trzeba zapłacić 63,4 rubla, a za euro 69,7 rubla.
Zawirowania w gospodarce odbijają się nie tylko na przedsiębiorstwach, lecz także na zwykłych Rosjanach. Szczególnie dotkliwa jest inflacja, która po trzech miesiącach spadków w lipcu znów wzrosła. Ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w Rosji rosną o ponad 15% w ujęciu rocznym, zaś niektóre kategorie ważnej dla koszyka inflacyjnego żywności drożeją nawet o ponad 25%.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje w perspektywie średnioterminowej osiągnięcie przez Rosję "słabego" wzrostu gospodarczego na poziomie 1,5%. W przyszłym roku ma on wynieść 0,2% po tegorocznym spadku PKB o 3,4%, a czynnikami odzyskiwania dynamiki będą wspierana tańszym rublem konkurencyjność, wzrost popytu zewnętrznego i normalizacja wewnętrznej sytuacji finansowej.
























































