Od początku roku złoty najmocniej stracił wobec franka szwajcarskiego. Za umocnieniem helweckiej waluty stoi między innymi Rosja.
Od początku 2014 roku złoty najmocniej potaniał wobec franka szwajcarskiego. Kurs CHF/PLN poszedł do góry o 2,7%. W minionym tygodniu momentami frank kosztował nawet ponad 3,50 złotego, osiągając najwyższy poziom od ośmiu miesięcy. Drugą najmocniej drożejącą walutą było euro. Kurs wspólnej waluty europejskiej powędrował do góry o 1,8% oraz zadomowił się wyraźnie powyżej 4,20 złotego. Z kolei funt brytyjski poszedł do góry o 1,3% a dolar o 0,8%.
Od listopada 2013 roku, czyli od początku kryzysu politycznego na Ukrainie, waluty regionu Europy Środkowo-Wschodniej nie cieszą się sympatią inwestorów. Perspektywa zaognienia konfliktu między Rosją a Zachodem to zasadniczy czynnik odpowiadający za słabość walut krajów tej części świata.
Niemniej w tym okresie złoty wypada stosunkowo nieźle na tle innych walut regionu. Od listopada kurs CHF/PLN powędrował do góry o niespełna 2,5%. Niemalże identycznie zdrożał funt brytyjski. Z kolei euro jest droższe o niewiele więcej niż 1%. Natomiast dolar jest obecnie tańszy niż na początku listopada – kurs amerykańskiej waluty spadł o prawie 1,3%.
Rosyjski rubel od czasu początku kryzysu został zdewastowany przez inwestorów – euro zdrożało o niemal 17%, a dolar powędrował do góry o 14,5%. Spore straty zanotowały inne waluty naszego regionu – węgierski forint i czeska korona. Obecnie kurs EUR/HUF jest wyższy o 5,8% w stosunku do listopada, a EUR/CZK o prawie 6,1%. Z kolei kurs USD/HUF i USD/CZK są odpowiednio wyższe o 3,4% i 3,7%.
Obok konfliktu o Krym niepokój wśród inwestorów budzą doniesienia dotyczące bardzo słabych danych z Chin. Gospodarka Państwa Środka wpada w coraz większe trudności, co rodzi zagrożenie dla wzrostu całej światowej gospodarki. Jednocześnie ostatnio nie najlepsze dane napłynęły ze Stanów Zjednoczonych oraz krajów europejskich.
/rm






















































