REKLAMA

Ropa ponownie ściągnięta na dno

Krzysztof Kolany2015-12-28 22:48główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-12-28 22:48
Ropa ponownie ściągnięta na dno
Ropa ponownie ściągnięta na dno
fot. ingimage / / ingimage

Poniedziałkowa sesja przyniosła silne spadki notowań ropy naftowej. Ceny po obu stronach Atlantyku spadły o przeszło 3%, powracając w pobliże wieloletnich minimów. Na rynku mówi się tylko o jednym: potężnej globalnej nadprodukcji strategicznego surowca.

O 22:30 za baryłkę amerykańskiej ropy Crude z lutowym terminem dostawy płacono 36,71 dolarów, a więc o 3,7% mniej niż przed Bożym Narodzeniem. Europejski surowiec typu Brent wyceniano na 36,54 USD/bbl, a więc o 3,6% niżej niż przed Świętami.

W obu przypadkach są to poziomy bliskie wieloletnim minimom (6-letniemu w przypadku Crude i 11-letniemu w przypadku Brent), jakie rynek wyznaczył w ubiegłym tygodniu. Od początku roku ropa Brent potaniała o 36,5%, co było efektem rosnącego wydobycia w USA, Arabii Saudyjskiej, Rosji oraz Iraku. Zaś od przyszłego roku na rynek wraca surowiec z Iranu, z potencjalnymi dostawami rzędu 500.000 baryłek dziennie.

Pomimo ostrego spadku cen (z 100 USD do 35 USD), najwięksi producenci nie ograniczają wydobycia i walczą o udział w (wciąż rosnącym!) rynku. Nikt nie ma zamiaru odpuścić: ani amerykańscy nafciarze wiercący w nierentownych łupkach, ani władze Arabii Saudyjskiej, które dziś podniosły krajowe ceny paliw aż o 40%, aby załatać potężną dziurę w finansach publicznych.

Wygląda na to, że ceny ropy nie pójdą w gorę, dopóki któryś z dużych graczy nie rzuci ręcznika na ring, podejmując decyzję o ograniczeniu wydobycia, lub dopóki któremuś z dużych eksporterów ropy nie przytrafi się „zdarzenie geopolityczne” w postaci rewolucji, wojny, przewrotu lub innej „operacji specjalnej”.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Komentarze (31)

dodaj komentarz
~Szejk
Cena ropy została po prostu urealniona. Nic więcej. Limitowanie produkcji i wysoka cena była na rękę USA bo to uzasadniało produkcję z łupków. Po zarzuceniu limitu produkcji przez OPEC ropa kosztuje tyle ile jest warta, jakkolwiek uważam że jeszcze powinna potanieć ( jak IRAN w pełni wróci na rynki ). Wzrost ceny nie Cena ropy została po prostu urealniona. Nic więcej. Limitowanie produkcji i wysoka cena była na rękę USA bo to uzasadniało produkcję z łupków. Po zarzuceniu limitu produkcji przez OPEC ropa kosztuje tyle ile jest warta, jakkolwiek uważam że jeszcze powinna potanieć ( jak IRAN w pełni wróci na rynki ). Wzrost ceny nie jest spodziewany bo koszty instalacji łupkowych już zdążyły się zwrócić ( gdy ropa była jeszcze droga), więc teraz zostało tylko eksploatować....
~ererereer
surowiec jest w ponad 10 letnim minimum, po fali spadkowej która nie doczekała się nawet korekty o standardowe około 30%, cena ropy wróci do normy na poziomie co najmniej 50$
~Zaradny odpowiada ~ererereer
I bardzo dobrze bo kupiłem trochę funduszy surowców i energii.
~asv
Oby dalej taniała i pociągnęła na dno to szatańskie państwo o inicjałach AS.
~Tom979
W USA i tak będą wydobywać chociaż nieopłacalne. Nafciarze muszą zarobić. Straty pokryje się z budżetu. Jak zwykle zapłaci podatnik. Zapłaci klasa średnia. Bogaci przecież muszą zarobić. Chociażby nawet mieli nierentowną ropę wydobywać to muszą zarobić.
W końcu będą za darmo ropę rozdawać ale i tak będą
W USA i tak będą wydobywać chociaż nieopłacalne. Nafciarze muszą zarobić. Straty pokryje się z budżetu. Jak zwykle zapłaci podatnik. Zapłaci klasa średnia. Bogaci przecież muszą zarobić. Chociażby nawet mieli nierentowną ropę wydobywać to muszą zarobić.
W końcu będą za darmo ropę rozdawać ale i tak będą wydobywać.
~arpo
w Iranie koszt wydobycia to 1,5 dolara za baryłkę , w latach 80 były ceny po 8 dolarów długoterminowo powinniśmy przebić ten dołek
~Dżejms odpowiada ~arpo
Dodruk niema nic do rzeczy? To interesujące że spadek ceny złota potrafią uzasadniać wydobyciem (jakie ilości znowu?) a "wydobycie" z drukarki i klikaniem w komputerze bilionów dolarów nie pływa na jego wycenę. Czy zatem panów i panie z FEDu trzeba nazywać bogami?
~seth odpowiada ~arpo
"w Iranie koszt wydobycia to 1,5 dolara za baryłkę"

widzę że kolega jeszcze po świętach nie wytrzeźwiał.
~autor
arabia jest bankrutem. przychody tego patologicznego kraju w 80 proc pokrywa ropa. dla porownania przychody rosji z ropy to ok 23 proc plus technologie wojskowe, atomowe itd.. arabia nie ma zadnych innych narzedzi, nie ma nic poza ropa.
~seth
ropa to 56% pkb arabii saudyjskiej, nie siej propagandy.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki