Raport o Turcji – gospodarka w recesji, lira zagrożona atakiem spekulacyjnym

Turecka gospodarka może powrócić na ścieżkę wzrostu w przyszłym roku, ale pod warunkiem dokonania reform strukturalnych i niepopełnienia kolejnych błędów w polityce gospodarczej – oceniają ekonomiści. Jednocześnie zwracają uwagę, że lira jest wystawiona na ryzyko ataku spekulacyjnego.

(YAY Foto)

Dane statystyczne pokazują, że tempo wzrostu tureckiej gospodarki istotnie słabnie. W 2017 roku PKB wzrósł o 7,4 proc. W kolejnym roku dynamika spadła do 2,6 proc., a tegoroczna prognoza Banku Światowego, opublikowana 4 czerwca, mówi o spadku PKB o -1,9 proc. rdr.

Gospodarka znajduje się na krawędzi recesji. 31 maja turecki urząd statystyczny (TÜIK) podał, że spadek PKB wyniósł w I kw. 2019 roku w cenach bieżących 2,3 proc. w ujęciu kwartalnym. Po skorygowaniu o efekty sezonowe turecka gospodarka zanotowała w pierwszych trzech miesiącach 2019 roku wzrost o 1,3 proc. kdk.

Kwartał wcześniej zmiana PKB wyniosła, odpowiednio, -3,2 proc. i -2,4 proc.

„Struktura PKB w I kw. była daleka od idealnej: z 1,3 proc. wzrostu ok. 1 pp pochodził z wydatków rządowych i nieco mniej z redukcji zapasów – oba czynniki mają charakter tymczasowy” – napisał w komentarzu analityk Commerzbanku Tatha Ghose.

„Innym czynnikiem (przyczyniającym się do poprawy PKB – przyp. PAP Biznes) był wzrost wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych – lecz doszło do tego po niemal 10 proc. skumulowanym spadku tych wydatków w ciągu trzech poprzednich kwartałów – co czyni ten stan jedynie +stabilizacją+ lub +technicznym odbiciem+” – dodał Ghose.

Analityk Commerzbanku zwrócił również uwagę, że kontrybucja wydatków inwestycyjnych i eksportu netto do PKB była zerowa lub wręcz ujemna.

„Popyt wewnętrzny w I kw. 2019 pochodził głównie z impulsów kredytowych i stymulacji fiskalnej” – powiedział PAP Biznes strateg rynku walutowego EM Rabobanku Piotr Matys.

„Jak podał Bloomberg, przed pierwszymi wyborami samorządowymi w Stambule 31 marca banki państwowe (Ziraat Bankasi, Halkbank i VakifBank)zwiększyły akcję kredytową o 10 proc.” – dodał Matys.

Następny odczyt PKB, za II kw. 2019, inwestorzy poznają 2 września 2019.

Na poziomie innych niż PKB danych makroekonomicznych i wskaźników sytuacja gospodarki tureckiej jest również daleka od optymalnej.

Deficyt budżetowy po pierwszych czterech miesiącach 2019 roku wyniósł 54,5 mld TRY (9 mld USD) i był ponad dwukrotnie wyższy niż rok wcześniej. To 68 proc. rządowego celu na 2019 rok. Pogłębianiu się wyrwy w finansach rządu nie zapobiegło nawet wezwanie banku centralnego do wpłaty do budżetu 37 mld TRY (6,1 mld USD) z zysków, wcześniej niż uprzednio planował to rząd.

Moody’s w piątek, 14 czerwca, poinformował o obniżeniu ratingu tureckiego długu skarbowego do B1 z Ba3 i podtrzymał negatywną perspektywę – główną przyczyną było narastanie deficytu bilansu płatniczego. Była to kolejna rewizja w dół ratingu, po tym gdy w sierpniu 2018 roku Moody’s obniżył ocenę tureckich SPW z Ba2 do Ba3.

Turecki bank centralny (CBRT) podał, że na dzień 17 maja rezerwy zagraniczne netto, zgodnie z metodologią MFW, spadły do poziomu 24,9 mld USD, wliczając w to rezerwy banku centralnego i depozyty sektora publicznego. W tej kwocie znalazły się także rezerwy w złocie (12,5 mld USD) i swapy walutowe dokonane z lokalnymi bankami (wg agencji Bloomberg wyniosły 13,2 mld USD).

„CBRT stale pomija wygłaszane przez inwestorów wezwania do transparentnego publikowania szczegółów o zmianach poziomu rezerw walutowych” – napisał 23 maja Akin Nazli z Intellinews.

Według jego szacunków rezerwy walutowe netto, po wyłączeniu krótkoterminowych swapów z lokalnymi bankami, były ujemne i wyniosły na 17 maja -867 mln USD, co oznacza spadek ich poziomu z +1,33 mld USD tydzień wcześniej.

Rezerwy walutowe brutto banku centralnego na 17 maja, wraz z tymi, które są utrzymywane w imieniu banków komercyjnych, wyniosły 71,7 mld USD, przy czym w tej kwocie znajdują się warte 20,7 mld USD zasoby złota brutto.

Guney Kaya z Bocconi Valkyrie Trading Society napisał na stronie Seeking Alpha: „Kiedy zakończą się wybory municypalne (…) rząd Erdogana będzie desperacko próbował przyciągnąć inwestorów (…) Desperacja wynika z faktu, że rezerwy walutowe banku centralnego drastycznie spadły (…). Inwestorzy są zaniepokojeni w sposób usprawiedliwiony, ponieważ Turcja w perspektywie następnych 12 miesięcy ma do spłaty zobowiązania w wysokości 118 mld USD”.

Zdaniem ekonomistów, gospodarka turecka jest w dużym stopniu uzależniona od kapitału zagranicznego.

„Prawdziwym problemem gospodarki tureckiej jest dług zewnętrzny brutto w sektorze przedsiębiorstw, który odpowiada ok. 60 proc. PKB. Korporacje prywatne posiadają 67 proc. tego zadłużenia, czyli ok. 40 proc. PKB na koniec 2018 roku” – powiedział PAP Biznes szef strategów EM rynku stopy procentowej i walutowego z TD Securities Cristian Maggio.

Maggio dodał, że „jest to równowartość 298 mld USD, z czego niebankowy i niefinansowy dług prywatny wynosił 159 mld USD (22 proc. PKB), a do tego rósł. Przy coraz większej liczbie firm (zwłaszcza MŚP) zalegających ze spłatą swojego zadłużenia, słabość sektora prywatnego spadnie na banki i ostatecznie na rząd”.

Inwestorzy i ekonomiści podkreślają, że bank centralny nie ma zbyt wiele „siły ognia”, aby skutecznie bronić liry w ramach interwencji walutowych.

„Lira jest wrażliwa na ataki spekulacyjne częściowo dlatego, że bank centralny nie ma siły rażenia do jej obrony – powiedział CIO i partner w Asas Capital Matein Khalid, cytowany przez AME Info.

Jego zdaniem, „państwo zmaga się z systemowym kryzysem bankowym, a prezydent Recep Tayyip Erdogan źle zarządza relacjami z USA, Niemcami, Egiptem, Arabią Saudyjską i ZEA. Erdogan jest również przygotowany do kryzysu w stosunkach z krajami sąsiedzkimi – Cyprem i Grecją – w kontekście praw do wydobycia gazu naturalnego, w celu zwiększenia swojej siły w oczach zwykłych Turków i rządzącej partii AKP. To byłoby +naturalnie katastrofalne+ dla gospodarki i liry".

Wskaźniki nastroju pokazują pogorszenie się oczekiwań gospodarstw domowych i korporacji.

Turecki Instytut Statystyczny (TUIK) podał 28 maja, że poziom zaufania gospodarczego spadł do 77,5 pkt. w maju, wobec 84,7 pkt. w kwietniu, co okazało się najniższym odczytem od października 2018. Według wyliczeń tradingeconomics.com wieloletni, średni poziom wskaźnika optymizmu gospodarczego za lata 2007-2019 wyniósł 99,3 pkt.

Z danych analizy Moody’s Investor Service wynika, że poziom indeksu zaufania konsumentów jest na najniższym poziomie w ciągu ostatnich 10 lat, niższym niż w 2009 roku, który był jedynym, kiedy gospodarka turecka w tym czasie odnotowała spadek realnego PKB (-4,7 proc.).

Pogorszenie wskaźników nastroju, czemu towarzyszy m. in. spadek wartości liry, doprowadziło do zmiany struktury oszczędności.

„Dla wielu gospodarstw domowych i korporacji spadek kursu (…) jest prawdopodobnie okazją do kupowania USD/TRY w związku z ciągle niskim zaufaniem do liry. Dowodem na to, jest rekordowo wysoki poziom depozytów walutowych, który wyniósł na 24 maja 183 mld USD wobec 160 mld USD na początku roku” – powiedział PAP Biznes strateg walutowy rynków wschodzących Rabobanku, Piotr Matys.

Jak podało 27 maja Centrum Analizy Ryzyka Tureckiego Stowarzyszenia Banków (TBB), liczba klientów indywidualnych banków, niespłacających pożyczek konsumpcyjnych lub zadłużenia z kart kredytowych wzrosła w I kw. 2019 roku o 27 proc. rdr.

Stan gospodarki budzi zaniepokojenie organizacji międzynarodowych, ponieważ 23 maja MFW ponownie wezwał Turcję do wzmocnienia gospodarki i stabilności finansowej poprzez wdrożenie reform strukturalnych. Zdaniem Banku Światowego, turecki PKB ma wzrosnąć w 2020 roku w tempie 3,0 proc. rdr, choć oczekiwania instytucji są obwarowane szeregiem warunków, których spełnienie jest niezbędne, aby ożywienie miało miejsce.

„Ożywienie gospodarcze w 2020 roku nastąpi poprzez stopniową poprawę popytu krajowego i postępujący wzrost eksportu netto, pod warunkiem, że polityka fiskalna i pieniężna zapobiegną dalszemu silnemu spadkowi wartości liry, a procesy restrukturyzacji zadłużenia przedsiębiorstw pomogą uniknąć poważnych kosztów dla systemu finansowego” – wyjaśnił Bank Światowy założenia do prognozy.

„W perspektywie krótkoterminowej oczekuję kontynuacji korygującej recesji, z ujemnym PKB na koniec tego roku. W razie braku dalszych, większych błędów (w polityce gospodarczej – przyp. PAP Biznes) wzrost PKB w 2020 roku może wynieść 2,5-3,5 proc.” – powiedział PAP Biznes szef departamentu ekonomii, rynku długu i walutowego Raiffeisen Bank International, Gunter Deuber.

Mniej optymistycznie ocenia perspektywy gospodarki tureckiej Cristian Maggio, którego zdaniem „realny spadek PKB w 2019 roku wyniesie 2,5 proc., a dopiero w 2020 wzrost gospodarczy znajdzie się 0,8 proc. nad kreską”.

Ekonomiści twierdzą, że do poprawy sytuacji tureckiej gospodarki może dojść, jeżeli zostanie spełniony szereg warunków.

„Administracja Erdogana powinna skupić się na opracowaniu daleko posuniętych reform strukturalnych, które doprowadziłyby do zrównoważonego wzrostu poprzez wspieranie eksportu, i ograniczenia konsumpcji stymulowanej przez ostatnia dekadę kredytami w walutach obcych” - powiedział PAP Biznes Piotr Matys.

Jego zdaniem, recepta na sukces powinna również uwzględnić „promowanie inwestycji w sektorze energetycznym w celu stałego zmniejszenia deficytu na rachunku obrotów bieżących i szczególnie w rolnictwie ze względu na wysokie ceny żywności, która w dużej mierze jest importowana”.

„Niestety, poza kilkoma slajdami w PowerPoint, odpowiedzialny za turecką gospodarkę Albayrak – zięć Erdogana – nie zaoferował nic konkretnego podczas spotkania z kilkuset inwestorami w Waszyngtonie w kwietniu” – wyjaśnił Piotr Matys.

Gunter Deuber zasugerował, że „tureccy politycy powinni zaakceptować to, że tak otwarta i wysoce zintegrowana międzynarodowo gospodarka, o potężnym zadłużeniu w sektorze prywatnym (głównie wobec partnerów z Europy Zachodniej), nie może łatwo grać wbrew regułom globalnego kapitalizmu”.

„Dlatego też, zwrot ku bardziej ortodoksyjnej polityce gospodarczej byłby celowy. W tym kontekście warta wspomnienia jest Rosja, która z sukcesem podąża w tym kierunku, czyli konfrontacyjna postawa geopolityczna idzie w parze z ortodoksyjną lub +w stylu MFW+ polityką gospodarczą” – dodał Deuber.

Zdaniem Piotra Matysa, „nastroje wśród inwestorów są podłe, a wielu z nich wciąż ma w pamięci, co się działo w 2018 roku podczas kryzysu walutowego”.

„Krótko po wyborach z czerwca 2018 prezydent Erdogan stwierdził, że bank centralny powinien obniżyć stopy procentowe. Tym samym powiedział wyraźnie, że zamierza przejąć odpowiedzialność za politykę monetarną. Do tego inwestorzy negatywnie przyjęli fakt powołania na stanowisko szefa resortu skarbu i finansów Berata Albayraka, zięcia Erdogana” – wyjaśnił strateg walutowy Rabobanku.

Kraj potrzebuje reform strukturalnych

Zdaniem ekonomistki ABN Amro, Nory Neuteboom, Turcja znajduje się w kryzysie typu W i należy spodziewać się dalszego pogorszenia koniunktury w tym kraju. Według Neuteboom, w lipcu lira może być szczególnie zmienna.

„Sądzę, że Turcja znajduje się w kryzysie typu W i sytuacja gospodarcza po chwilowej, nieznacznej poprawie w I kw. 2019, znowu pogorszy się w dalszej części roku. Reformy gospodarcze do tej pory się nie urzeczywistniły, dlatego uważam, że długoterminowy wzrost będzie również strukturalnie niższy, w porównaniu do ostatnich 10 lat” - powiedziała PAP Biznes ekonomistka ABN Amro, Nora Neuteboom.

Kryzys typu W polega na tym, że gospodarka wyraźnie wyhamowuje lub wpada w recesję, następnie dochodzi do krótkotrwałej poprawy sytuacji, po czym następuje ponowne gospodarcze spowolnienie lub recesja. Po naniesieniu zmian PKB na wykres, krzywa przypomina literę W.

Zdaniem Neuteboom, „turecki bank centralny (CBRT – PAP) utrzyma stopę procentową na poziomie 24 proc. przynajmniej do czasu październikowego posiedzenia. Naciski polityczne wywierane przez CBRT na banki, aby utrzymywały niskie stopy procentowe kredytów, uległy złagodzeniu, a ostatnio kilka tureckich banków wskazało, że podniesie stopy procentowe dla depozytów klientów w lirze (TRY)”.

Korekta zmiany postępowania tureckich banków wobec klientów „pomoże ustabilizować poziom liry, ponieważ mieszkańcy będą mieli mniej zachęt do przewalutowywania swoich oszczędności”.

Osłabienie kursu lokalnej waluty prowadzi do +dolaryzacji+ depozytów, czyli zamiany liry na waluty zagraniczne, głównie dolara amerykańskiego.

W ciągu ostatnich siedmiu miesięcy łączna kwota depozytów walutowych rezydentów wzrosła o ponad 20 proc. – wynika ze statystyk CBRT.

„Zwiększone ryzyko geopolityczne i problemy wewnątrzkrajowe powodują, że szczególnie lipiec może charakteryzować się dużą zmiennością TRY” – ocenia Neuteboom.

W jej opinii, mimo tych czynników „impuls kredytowy - który był głównym motorem zmienności lira - złagodnieje w nadchodzących miesiącach, ponieważ wybory stambulskie będą za nami”.

Jako główny czynnik geopolityczny, mający wpływ na ceny tureckich aktywów, Nora Neuteboom wskazała wybory samorządowe w Stambule 23 czerwca.

„Jeśli kandydat rządzącej AKP wygra, będziemy świadkami kontynuacji dotychczasowej polityki i rzeczywiście bodźce fiskalne się zakończą. W przeciwnej sytuacji, gdyby kandydat opozycyjnej CHP wygrał, to może dojść do dużej walki w AKP, ponieważ niektórzy z prominentnych członków stają się coraz bardziej niezadowoleni z autorytarnego zwrotu partii rządzącej” – zaznaczyła Neuteboom.

Turecka gospodarka jest w dużej części stymulowana fiskalnie poprzez wydatki rządowe. Z najnowszego odczytu PKB za I kw. 2019 wynika, że na 1,3 proc. wzrostu gospodarczego ok. 1 pp pochodziło z wydatków rządowych.

Ekonomistka ABN Amro spodziewa się, że „w oparciu o wciąż napiętą politykę pieniężną i stosunkowo łagodne otoczenie zewnętrzne, lira osiągnie poziom 6 USD/TRY na koniec 2019 roku”.

Jednocześnie dodała, że „Turcja ma szczęście, że Fed i EBC zmierzają w kierunku łagodzenia polityki pieniężnej. To uwolni część presji na lirę”.

Jako środek na kłopoty gospodarki tureckiej, Neuteboom uznała, że „Turcja potrzebuje reform strukturalnych, a ponadto przywódcy, który może zmienić nastawienie do kraju i nie prowadzi niebezpiecznych gier geopolitycznych”.

W dniu 28 sierpnia 2014 roku, kiedy Erdogan został zaprzysiężony na prezydenta Turcji, kurs USD/TRY wynosił 2,1570. W środę dolar kosztował 5,8726 liry. (PAP Biznes)

maq/ tj/ asa/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 sel

Ciekawe byłoby wprowadzenie w takich krajach zakazu posiadania dolarów?.

! Odpowiedz
1 1 sel

A pozostawienie innych walut zagranicznych nie powiązanych bezpośrednio z atakiem ekonomicznym..

! Odpowiedz
4 6 sel

Ciekawsze byłoby opisanie jak przeprowadzili ekonomiczny atak na Turcję , jakimi metodami kto i jak to zrealizował żeby się dobrze przygotować na przyszłość.

! Odpowiedz
33 38 karbinadel

Znamienne, że w krajach, które oficjalnie nie lubią USA, obywatele najchętniej gromadzą oszczędności w dolarach (tak było też w PRL i ZSRR)

! Odpowiedz
90 20 marxs

gdyby PISowska III RP została tak zaatakowana przez morgany i goldmany jak Turcja to dolar byłby juz po 50 zł a paliwo po 100 zł

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
TRY 0,57% 0,6658
2019-07-17

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% VI 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,3% VI 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr 7,7% V 2019

Znajdź profil