Raport Bankier.pl: Czy ZUS może zbankrutować?

Większość Polaków nie myśli o przyszłości na emeryturze, a jeśli już – to raczej widzi ją w ciemnych barwach. Czy ZUS może zbankrutować? Czy za 20 lat emeryci będą najbiedniejszą grupą społeczną? Czy pesymistyczne prognozy dotyczące wysokości przyszłych emerytur są prawdopodobne? Dział analiz Bankier.pl postanowił odpowiedzieć na te pytania.

Raport zawiera:

<h6>Pobierz raport Bankier.pl</h6>(Kliknij tutaj, by pobrać raport)

Zakład Ubezpieczeń Społecznych to jedna z największych instytucji finansowych w Europie Środkowej, działająca już od 80 lat. ZUS obejmuje największą liczbę ubezpieczonych i wypłaca świadczenia największej liczbie uprawnionych do tego Polaków. Jest on powszechnie utożsamiany z całym systemem emerytalnym, chociaż w rzeczywistości stanowi tylko jeden z jego elementów – w Polsce mamy jeszcze m.in. KRUS i OFE.


Przyszłość polskiego systemu emerytalnego w znakomitym stopniu zależna jest nie tylko od kondycji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale przede wszystkim od zmian legislacyjnych, ekonomicznych i społecznych, które powoli możemy już zaobserwować. Jedno z najczęściej zadawanych pytań dotyczy możliwego bankructwa nie tyle samej instytucji, co całego systemu emerytalnego. Według najbardziej pesymistycznych scenariuszy FUS stanie się niewypłacalny w ciągu 5-8 lat z powodu nadmiernej liczby emerytów. Z kolei z prognoz ZUS-u wynika, że sytuacja demograficzna ustabilizuje się na tyle, by praktycznie całkowicie wyeliminować ryzyka niewypłacalności.

Postanowiliśmy zbadać, czy jest to możliwe, rozwijając prognozy m.in. o kwestie społeczne. Kluczową sprawą dla zabezpieczenia pewności wypłaty przyszłych świadczeń jest odejście od przekonania, że państwowa emerytura ma być jedynym źródłem utrzymania dla ludzi, którzy osiągnęli wiek emerytalny. Ponadto powszechny system winien być uzupełniony o dodatkowe produkty oszczędnościowe świadczone przez państwowe urzędy przy eliminacji zbędnych pośredników. 


Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest urzędem odpowiedzialnym za wypłatę świadczeń z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jego wypłacalność jest ściśle uzależniona od kondycji budżetowej państwa, które równocześnie jest gwarantem wypłaty świadczeń. Dopiero niewypłacalność  i utrata wszystkich aktywów państwowych może doprowadzić do upadku państwowego systemu emerytalnego.

Wielkość wpływów do FUS-u z tytułu składek nie wystarcza na wypłaty, a niedobór w stosunku do łącznej wartości wypłacanych świadczeń obecnie wynosi ponad 40 mld zł. Dotacja z budżetu państwa jest konieczna nie z powodu złego zarządzania FUS-em, lecz jest skutkiem poprzednich reform (m.in. konstrukcji sposobu finansowania składek do OFE) oraz specjalnych uprawnień emerytalnych konkretnych grup zawodowych (np. górników, nauczycieli, kolejarzy, etc.), z których część z powodów politycznych wciąż te uprawnienia posiada.


Z analizy budżetu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że bez dotacji konieczna byłaby radykalna obniżka wypłacanych świadczeń – z analizy Bankier.pl wynika, że byłoby to cięcie rzędu 15%. Zatem całkowita wypłata świadczeń tak naprawdę nie jest zagrożona. Istnieje jedynie ryzyko obniżenia ich realnej wartości (przy założeniu, że FUS ma się bilansować).

Ile możemy dołożyć do emerytur?

Otwarte pozostaje pytanie, na jak duże wsparcie ze strony budżetu nas stać? Obecnie dotacja wynosi blisko 30 mld zł, a koszty całkowite - 50,7 mld zł, łącznie z refundacją składek do OFE i środkami z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Na ten moment dotacja i refundacja składek do OFE stanowi ok. 15% dochodów podatkowych państwa. Świadczenia emerytalne mają najwyższy priorytet, stąd zasadne jest założenie, że prędzej państwo zrezygnuje z finansowania pozostałych wydatków niż FUS-u.

Większość wydatków z budżetu państwa ma charakter ustawowy, co oznacza, że ich likwidacja lub wstrzymanie wymaga zmian w prawie (konkretnie w ustawie budżetowej), np. wydatki na wojsko, niektóre urzędy, etc. O ile modyfikacja sposobu finansowania wojska jest stosunkowo prostym zabiegiem, o tyle np. wprowadzenie ograniczeń wypłaty świadczeń dla różnych grup zawodowych zwykle trafia do Trybunału Konstytucyjnego. Dodatkowe środki na emerytury można pozyskać z cięć (m.in. odchudzenia administracji, wstrzymania się z dotacjami i subwencjami na określone cele, np. refundacja paliwa rolniczego). Byłoby to niepopularne społecznie, ale wykonalne.


Zagrożeniem dla stabilności systemu emerytalnego jest zmienny koszt obsługi długu publicznego. W budżecie na 2014 rok na ten cel przeznaczymy 37 mld zł – co dziesiąta złotówka wydawana z państwowej kasy idzie na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań.

Co to jest bankructwo państwa?

W razie radykalnego wzrostu zadłużenia, a co za tym idzie - zwiększenia obciążeń budżetowych z tego tytułu – państwo będzie musiało negocjować warunki jego spłaty. Niewypłacalność kraju nie jest tożsama z całkowitym paraliżem finansowym. W pierwszej kolejności wstrzymuje się inwestycje, wypłaty premii w sektorze publicznym, zamyka placówki niektórych urzędów, zbywa aktywa np. sprzedaż spółek Skarbu Państwa, etc. W ostateczności może skończyć się obniżeniem świadczeń emerytalnych, ale zwykle nie wstrzymuje ich wypłat całkowicie. Tak było m.in. w Grecji w latach 2010-2013, kiedy dokonano kontroli wypłat emerytalnych i niektórym osobom ograniczono świadczenia, a osobom nieuprawnionym - wstrzymano.


Niewypłacalność państwa oznacza załamanie krajowego rynku finansowego (akcje tracą na wartości, kredyty stają się wymagalne, etc.). Uderza to w drobnych inwestorów na giełdzie oraz tych, którzy np. lokowali swoje oszczędności w funduszach inwestycyjnych czy komercyjnych funduszach emerytalnych. W takich warunkach różne sposoby lokowania oszczędności emerytalnych należy traktować jako uzupełniające, bo częściowa niewypłacalność państwa oznaczać będzie obniżkę wypłacanych świadczeń z FUS-u i jednoczesną dużą stratę wartości aktywów z sektora finansowego.

Bogusław Półtorak, redaktor naczelny Bankier.pl
Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl
Dział analiz Bankier.pl

Zakład Ubezpieczeń Społecznych to jedna z największych instytucji finansowych w Europie Środkowej, działająca już od 80 lat. ZUS obejmuje największą liczbę  ubezpieczonych i wypłaca świadczenia największej liczbie uprawnionych do tego Polaków .  Jest on powszechnie utożsamiany z całym systemem emerytalnym, chociaż w rzeczywistości stanowi tylko jeden z jego elementów – w Polsce mamy jeszcze m.in. KRUS i OFE.
Przyszłość polskiego systemu emerytalnego w znakomitym stopniu zależna jest nie tylko od kondycji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale przede wszystkim od zmian legislacyjnych, ekonomicznych i społecznych, które powoli możemy już zaobserwować. Jedno z najczęściej zadawanych pytań dotyczy możliwego bankructwa nie tyle samej instytucji, co całego systemu emerytalnego. Według najbardziej pesymistycznych scenariuszy FUS stanie się niewypłacalny w ciągu 5-8 lat z powodu nadmiernej liczby emerytów. Z kolei z prognoz ZUS-u wynika, że sytuacja demograficzna ustabilizuje się na tyle, by praktycznie całkowicie wyeliminować ryzyka niewypłacalności .
Postanowiliśmy zbadać, czy jest to możliwe, rozwijając prognozy m.in. o kwestie społeczne. Kluczową sprawą dla zabezpieczenia pewności wypłaty przyszłych świadczeń jest odejście od przekonania, że państwowa emerytura ma być jedynym źródłem utrzymania dla ludzi, którzy osiągnęli wiek emerytalny. Ponadto powszechny system winien być uzupełniony o dodatkowe produkty oszczędnościowe świadczone przez państwowe urzędy przy eliminacji zbędnych pośredników.

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~Bogusław

ZUS nie może prosto zbankrutować. Co roku dostaje kilkadziesiąt miliardów z budżetu. Może potrzebować i potrzebuje co roku więcej z budżetu państwa. Zbankrutuje jeśli zbankrutuje Polska. Nie będzie na wypłatę emerytur to i tak wróci sprawa do budżetu

! Odpowiedz
3 0 ~SONDA

Czy uważasz, że ZUS zbankrutuje?

Zielony - Tak
Czerwony - Nie

! Odpowiedz
0 4 ~klaraveritas

Jak długo jeszcze , My obywatele , Polacy będziemy godzić się na takie poniżanie , nie przez jakiegoś najeźdźcę ale przez polskiego polityka.?,!!

! Odpowiedz
1 0 ~janek

Może przez frankowiczów

! Odpowiedz
3 9 ~emigrant30

Nie dostaniecie ode mnie już nigdy ani grosza złodzieje z ZUSu!

! Odpowiedz
2 1 ~bookbis

zus ma 80 lat wiec jest jak stary zramolały czlowiek jeszcze zyje a juz nie moze, za to chetnie by bral nawet z soba do grobu, ponadto kto mówi ,że to jeden z elementow bo istnieje jeszcze krus i ofe, .Raczej odwrotnie to własnie krus dołuje zus a z ofe zus ciagnie co moze
Prawa nabyte co to takiego ? czy my nie nabedziemy praw nabytych, tak czy nie. Odpowiedz tak lecz wg powyzszych wyliczen moze to byc 15%. skoro juz dzis prognozy nie sa najlepsze to dzis nie jutro nalezy zabrac sie za najtrudniejsze decyzje typu likwidacja przywilejow, spoleczna rownosc - kazdy płaci, bo niestety dojdzie jutro do tego ,że najmniejszych zabije sie podwyzkami skladek coo skutkowac bedzie jeszcze wiekszym bezrobociem oraz wyludnieniem kraju a wtedy juz sam pan Bucek nie pomoze

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 ~tymek

Na giełdzie już to się dzieje wystarczy zobaczyć maksima i minima większości spółek z ostatnich lat.To bankructwo państwa.Gdyby nie fundusze z Unii byłoby jeszcze gorzej.Poza tym ZUS w ubiegłym roku zaciągnął kredyty od państwa na sumę ponad 200 mln zł.Nie może cisnąć emerytów bo to prawa nabyte,ale ciśnie rencistów aż miło.Nawet......Gazeta Wybiórcza ostatnio o tym trendzie pisała.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 5 ~jo44

Nie moze, bo 42tys pociotkow straciloby posade, posadee bo praca tej biurokracji nazwac nienalezy ...

! Odpowiedz
4 6 ~gosc

W ZUS jest do zaoszczędzenia 1,5 mld zł co roku i to bez większego wysiłku.
Mam nadziej, że nowy Prezes zrobi porządek z tym polskim badziewiem, próżności, lenistwa
i marnotrawstwa.

! Odpowiedz
2 2 ~Ekonomista

Te 1,5 mld to kwota wzięta chyba z księżyca. Przy obecnych kosztach (1,76% FUS-u) ZUS jest chyba najtańszą instytucją finansową w Polsce. OFE biorą ok 3%. Większość TFI 3-5%. Przy tej ilości zadań realizowanych przez ZUS ograniczenie kosztów o 1,5 mld zł (czyli prawie o połowę) jest po prostu niemożliwe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

    Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

Kalkulator odsetek

Aby obliczyć wartość odsetek, podaj kwotę zaległości oraz zakres dat.

? Odsetki ustawowe nalicza się od dnia, gdy zobowiązanie staje się wymagalne. Jeżeli spłata miała nastąpić 10-tego, to odsetki naliczane są od 11-tego.
? Data kiedy zobowiązanie będzie regulowane. Jeżeli przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, to należy wpisać datę pierwszego kolejnego dnia roboczego.
? Stawkę obniżoną do wysokości 75% stawki podstawowej stosuje się tylko do zaległości powstałych po 1 stycznia 2009 roku. Odsetki w obniżonej stawce pobiera się, gdy podatnik złoży korektę zeznania i w ciągu 7 dni od niej wpłaci zaległość.