Tarcza finansowa. Nowe propozycje rządu i NBP

Tarcza finansowa, czyli 100 mld zł dla mikro-, małych, średnich i dużych firm. Premier Mateusz Morawiecki i prezes NBP Adam Glapiński ogłosili kolejne propozycje wsparcia dla gospodarki w obliczu pandemii koronawirusa. Prezes PFR Paweł Borys szacuje, że z programu skorzysta ok. 350-400 tys. firm.

(fot. Krystian Maj / Kancelaria Premiera RP)

"Chcemy szybko wdrażać w życie konkretne rozwiązania dla pracowników, żeby ochronić ich miejsca pracy i dla firm, żeby zapobiegać ich masowym bankructwom. Proponujemy dzisiaj tarczę finansową i kierujemy co najmniej 100 mld zł do firm" - powiedział premier Morawiecki. "Tarcza finansowa łącznie z poprzednim programem sięgnie poziomu ponad 300 mld zł - 320, 330 mld zł" - poinformował szef rządu.

Nowy program "oznacza wpompowanie w krótkim czasie, te subwencje (...) rozpoczną swoje działanie już za 2 do 3 tygodni" - dodał.

"My ratujemy 2-4 mln, może nawet 5 mln miejsc pracy. Bezrobocie to zmora III RP; pamiętamy, że przekraczało 3 mln. Widzimy analizy różnych ekspertów, które mówią, że także i dzisiaj może ono sięgnąć wysokich pułapów. Chcemy zrobić wszystko, aby zmniejszyć wzrost bezrobocia" - powiedział.

Z kwoty 100 mld zł (ok. 4,5% PKB) nowego programu pomocowego dla przedsiębiorstw, pula środków bezzwrotnych wynosi 60 mld zł - wynika z prezentacji Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Program składa się z 3 komponentów: do mikrofirm trafi 25 mld zł, do małych i średnich firm 50 mld zł, a do dużych przedsiębiorstw 25 mld zł.

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys szacuje, że z tarczy finansowej skorzysta ok. 350-400 tys. firm.

Tarcza finansowa dla mikrofirm

1. Kto może skorzystać?

Finansowanie dla mikrofirm w postaci subwencji skierowane jest do przedsiębiorstw:

  • zatrudniających od 1 do 9 pracowników (bez samozatrudnionych), których roczny obrót lub suma bilansowa nie przekracza 2 mln euro;
  • które dotknął spadek przychodów o co najmniej 25% w dowolnym miesiącu po 1 lutego 2020 r. w porównaniu do poprzedniego miesiąca lub analogicznego miesiąca ubiegłego roku w związku z COVID-19;
  • objętych zakazem prowadzenia działalności z uwagi na restrykcje sanitarne.

Maksymalna wartość programu dla mikrofirm to 25 mld zł. Zakładana kwota środków bezzwrotnych wyniesie ok. 16 mld zł.

2. Na jakich zasadach?

Maksymalna kwota subwencji zależy od skali spadku przychodów oraz liczby zatrudnionych i wynosić może do 324 tys. zł (średnio 70-90 tys. zł). 75% wartości subwencji może być bezzwrotne.

  • 25% wartości jest bezzwrotne pod warunkiem kontynuowania działalności w ciągu 12 miesięcy od jej udzielenia.
  • dodatkowe 50% subwencji jest bezzwrotne w zależności od poziomu utrzymania średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy. Jeśli przedsiębiorca zwolni swoich pracowników, wówczas zwróci odpowiednio wyższy procent subwencji. 

Reszta subwencji zwracana jest po 3 latach.

3. Na co pójdą środki?

Subwencja może być wykorzystana tylko i wyłącznie na pokrycie kosztów prowadzonej działalności gospodarczej – w szczególności wynagrodzeń pracowników. 25% może być przeznaczone na przedterminową spłatę kredytów. Subwencja ma również proste zabezpieczenie – np. wekslowe.

Tarcza finansowa dla małych i średnich firm

1. Kto może skorzystać?

Finansowanie sektora MŚP skierowane jest do firm:

  • zatrudniających od 10 do 249 pracowników,
  • których roczny obrót nie przekracza 50 mln euro lub suma bilansowa nie przekracza 43 mln euro.

Jej podstawowe zasady są zbliżone do tych, którym podlegają mikrofirmy (co najmniej 25% spadek przychodów, zwrot po 3 latach). Główne różnice to maksymalna kwota subwencji, która stanowi 4%, 6% lub 8% sprzedaży rocznej w zależności od skali spadku sprzedaży do maksymalnie 3,5 mln zł (średnio 1,9 mln zł).

2. Na jakich zasadach?

75% subwencji finansowej może być bezzwrotne, w tym 37,5% w zależności od poniesionej przez przedsiębiorstwo straty na sprzedaży, a dodatkowo 37,5% subwencji w zależności od utrzymania średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy. Zwrot subwencji przez przedsiębiorcę będzie proporcjonalnie wyższy w przypadku spadku zatrudnienia.

Maksymalna wartość programu dla MŚP to 50 mld zł, z czego zakładana kwota środków bezzwrotnych może wynieść 32 mld zł.

Tarcza finansowa dla dużych firm

Żeby duże przedsiębiorstwa mogły korzystać z Tarczy Finansowej, muszą spełnić kilka podstawowych warunków:

  • prowadzenie działalności na dzień 31 grudnia 2019 r.,
  • niezaleganie z płatnościami podatków i składek na ubezpieczenia społeczne na dzień 29 lutego 2020 r. lub na dzień udzielenia finansowania,
  • posiadanie przez beneficjentów rzeczywistych firm rezydencji podatkowej w Polsce,
  • rozliczanie podatków za ostatnie 2 lata obrotowe na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej.

Na jakich zasadach?

 PFR proponuje 3 formy finansowania:

  • Finansowanie płynnościowe w postaci pożyczek lub obligacji na okres 2 lat o wartości nawet do 1 mld zł.
  • Finansowanie preferencyjne w postaci pożyczek preferencyjnych na okres 3 lat częściowo bezzwrotnych i uzależnionych od straty finansowej oraz utrzymania zatrudnienia o wartości do 750 mln zł na podmiot.
  • Finansowanie inwestycyjne w postaci obejmowanych instrumentów kapitałowych (udziałów lub akcji) na zasadach rynkowych lub w ramach pomocy publicznej o wartości do 1 mld zł na podmiot.

Maksymalna wartość programu dla dużych firm wynosi 25 mld zł, natomiast zakładana kwota środków bezzwrotnych może osiągnąć wartość 12 mld zł.

Tarcza finansowa nie wpłynie na deficyt budżetowy i dług publiczny

Polski Fundusz Rozwoju chce ruszyć z emisjami obligacji na sfinansowanie programu wsparcia dla firm o wartości do 100 mld zł w kwietniu, a całość finansowania chce pozyskać w ciągu 3-4 miesięcy - poinformował prezes PFR Paweł Borys.

"Pierwsza emisja obligacji powinna mieć miejsce w kwietniu, całość finansowania chcemy pozyskać w perspektywie 3-4 miesięcy" - powiedział Borys podczas telekonferencji.

"Zakładamy emitowanie obligacji o tenorze 2-3-4 letnim, spłata zobowiązań zaciąganych na realizację programu wsparcia dla firm będzie następować w latach 2022-25. Na razie zaciągamy dług, gdy będziemy musieli go spłacać, a nie będziemy mieli na to środki, bo część pożyczek będzie umorzona, otrzymamy na ten cel środki z budżetu państwa" - dodał.

Zaznaczył, że ten program nie powinien wpływać na deficyt budżetowy w 2020 roku ani nie powinien powiększać długu publicznego w tym roku.

Borys zakłada, że większość emisji obligacji zostanie objęta przez inwestorów krajowych, ale w razie potrzeby nie wyklucza też wyjścia na rynki zagraniczne do inwestorów globalnych.

PFR będzie skupował obligacje korporacyjne

Polski Fundusz Rozwoju może przeznaczyć do kilku miliardów złotych na wykupywanie obligacji korporacyjnych z rynku w celu wsparcia cierpiących na duże odpływy funduszy inwestycyjnych - poinformował prezes PFR Paweł Borys.

"Rynek funduszy inwestycyjnych ma w tej chwili duże odpływy, blisko 20 mld zł. Część z tych portfeli funduszy jest bardzo skoncentrowana w obszarze obligacji korporacyjnych, a ten rynek jest w tej chwili bardzo płytki i niepłynny" - powiedział Borys podczas telekonferencji.

"Będziemy mieli w ramach programu możliwość skupu obligacji korporacyjnych, ale konieczne jest zastrzeżenie, że będziemy się koncentrować na obligacjach korporacyjnych o dobrej jakości, mówimy o wsparciu o charakterze płynnościowym, a nie wykupywaniu obligacji o niskim ratingu, w które fundusze zainwestowały. Na instrument związany z tego typu działaniami będziemy mogli przeznaczyć nawet kilka miliardów złotych" - dodał.

Co z firmami, które zwolniły pracowników?

Będziemy dyskutować i negocjować w jaki sposób z programu wsparcia będą mogły skorzystać firmy, które już przystąpiły do zwolnień pracowników - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że na koniec marca takich firm "nie było tak wiele".

Morawiecki był pytany na konferencji prasowej, czy firmy które już zwolniły pracowników np. w końcu marca będą mogły być objęte programem subwencji. Premier zaznaczył, że takich firm na koniec marca "nie było tak bardzo wiele".

"Pracujemy również nad tym, żeby także takie firmy, które do końca marca, czy do na przykład dnia dzisiejszego już przystąpiły do pewnych zwolnień, będziemy z nimi dyskutować, negocjować to w jaki sposób będą mogły skorzystać z tego programu" - powiedział Morawiecki.

Podkreślił, że dla rządu warunkiem kluczowym jest utrzymanie działalności przez firmy i utrzymanie miejsc pracy.

Morawiecki zapewnił też, że firmy budowlane będą mogły skorzystać z rządowego programu pomocy. "Firmy budowlane jak najbardziej również będą mogły skorzystać z tej tarczy, te firmy występują zarówno w sektorze mikrofirm, małych, średnich, jak i dużych, to jest bardzo ważna część polskiej gospodarki i one również są uwzględnione w ramach tarczy finansowej" - powiedział szef rządu.

Tarcza finansowa niezależna od tarczy antykryzysowej

Dla mikro i małych firm górny pułap subwencji wynosi ponad 300 tys. złotych zastrzyku finansowego. Średnie firmy – to ponad 4 mln zł, a duże – proporcjonalnie więcej.

"Program ten jest niezależny od programu gwarancji, pożyczek, dotacji subwencji, który ogłaszaliśmy kilka tygodni temu. Co bardzo istotne - żelazną zasadą naszego programu jest to, że nawet 75% tej subwencji będzie mogło być środkami bezzwrotnymi" - mówił premier. "Subwencje te będą udzielane na 3 lata i spłaty zaczną się dopiero w drugim roku - to moment oddechu dla firm, żeby chroniły swój udział w rynku" - dodał.

"Wystarczy spełnić 2 proste warunki: utrzymujesz działalność i nie zwalniasz pracowników. Będzie oświadczenie, a nie segregator zaświadczeń. Wszystko będzie się działo online" - zapowiadał premier.

"Nie ma stosów zaświadczeń, oświadczeń, papierków, papierologii, dokumentów. Jest oświadczenie. Ono post factum będzie weryfikowane, po to, żeby uniknąć nieprawidłowości, niewłaściwych zachowań, ale będzie oświadczenie, a nie segregator zaświadczeń. Wszystko będzie się działo online w kanałach bankowości elektronicznej" - mówił.

Umarzanie subwencji, jakie otrzymają firmy w ramach "tarczy antykryzysowej" będzie zależeć od tego, czy będą one utrzymywać działalność gospodarczą i czy będą utrzymywać miejsca pracy - poinformował premier RP.

Zaznaczył, że rząd chce wspierać polskie firmy, aby - jak mówił - "to one dokonywały ekspansji, jak już będziemy liczyć straty, mam nadzieję wkrótce, za kilka miesięcy, po tej pandemii koronawirusa". "Płyniemy na jednej łodzi i naszą rolą jest to, aby utrzymywać miejsca pracy, również przez bezzwrotną dotację dla firm, taką, jaką przedstawiamy w ramach tarczy" - powiedział Morawiecki.

Po świętach program odmrażania gospodarki

Po świętach przedstawimy program dla branż, jak powracać do rzeczywistości - zapowiedział w środę premier Mateusz Morawiecki.

Premier zapowiadając program dla branż podkreślił, że obecnie "jest jeszcze czas narodowej kwarantanny". Mówił o tym, że od tego jak społeczeństwo będzie przestrzegać kwarantanny zależy przyrost zakażeń koronawirusem i "spłaszczanie się krzywej" zachorowań.

"Na razie jesteśmy w takim punkcie, że trudno mówić czy nam się to uda. Jestem dobrej myśli, ale zależy to właśnie od tej dyscypliny" - powiedział. Ocenił, że teraz Polska przeprowadza więcej testów na koronawirusa niż państwa zachodnie, gdy miały one podobną liczbę zakażeń.

Dodał, że Polska wiele obostrzeń wprowadziła wcześniej niż inne kraje, co spowodowało, że mamy niższą zachorowalność na COVID-19 niż państwa zachodnie.

Mówiąc o dalszych działaniach rządu zapewnił, że będzie on korzystał "z najlepszych praktyk". "Analizujemy, co należy zrobić i jak, żeby koronawirus z powrotem nas nie zaskoczył" - powiedział. "Chcemy żeby państwo w miarę normalnie funkcjonowało we wszystkich swoich wymiarach, a w szczególności w gospodarce" - zapewnił.

Zasiłek dla bezrobotnych w górę?

Morawiecki pytany, czy rząd planuje podwyżkę zasiłku dla bezrobotnych odpowiedział, że zlecił analizę tego problemu MRPiPS.

"Będziemy te wnioski wkrótce wyciągać. Wiadomo, że niestety w najbliższym czasie liczba osób na bezrobociu będzie przyrastać. Chcemy zabezpieczyć wiele różnych, sprzecznych czasami ze sobą celów" - mówił premier. "Dbałość o finanse publiczne jest jednym z takich celów, jest bardzo ważna, ale z drugiej strony oczywiście również analizujemy przestrzeń do wzrostu zasiłków dla bezrobotnych" - dodał szef rządu.

Glapiński: NBP przestrzega prawa w kwestii zakazu monetyzacji długu "aż do bólu"

"W ramach swojego mandatu, w imieniu NBP zrobię wszystko, żeby ten kryzys był dla Polski możliwie łagodny i żebyśmy z niego wyszli jak najszybciej i jak najszybciej wrócili na drogę szybkiego, bezprecedensowego rozwoju i powrócili do polskiego cudu gospodarczego" - powiedział Glapiński na konferencji prasowej.

Szef banku centralnego nawiązał do słów Mario Draghiego, szefa EBC, który podczas kryzysu finansowego 2007-08 zadeklarował, że zrobi wszystko, by utrzymać euro.

"Obecny kryzys jest bezprecedensowy, dzieje się od razu we wszystkich krajach i dlatego jest tak dotkliwy" - ocenił prezes NBP. Dodał, że Narodowy Banki Polski musi zapewnić elastyczność rynku finansowego i płynność rynku obligacji, zapewniając odpowiednio niską ich rentowność.

Szef NBP ocenił, że nigdy nie było przeznaczonych na pomoc tak ogromnych środków. Dodał, że te środki dotrą w ciągu 2-3 tygodni do przedsiębiorców.

Glapiński zacytował słowa Miltona Friedmana, mówiąc, że nie ma darmowych obiadów. "To wszystko są pieniądze, które nie są drukowane na zapleczu NBP i przynoszone świeżutko", tylko są zapewnione przez odpowiednie mechanizmy finansowe" - mówił.

Bank centralny nie finansuje wydatków rządu, tylko prowadzi operacje strukturalne na otwartym rynku obligacji - powiedział Glapiński.

"Ważne jest to, żeby pamiętać i nie używać takiego skrótu dziennikarskiego, że bank centralny finansuje wydatki rządu, finansuje programy rządu. To byłoby złamanie prawa. My przeprowadzamy operacje strukturalne na otwartym rynku obligacji zapewniając płynność tego rynku i odpowiednio niską rentowność" - powiedział szef NBP podczas konferencji prasowej z premierem Mateuszem Morawieckim.

Prezes banku centralnego zapewnił, że współdziałanie NBP z rządem w zakresie realizacji programu pomocowego polega przede wszystkim na zapewnieniu "oddechu" finansowego dla spółek.

"Polski Fundusz Rozwoju może emitować obligacje, te obligacje, tak jak wszystkie inne gwarantowane przez Skarb Państwa, znajdują się na rynku, kupują je banki, a my stanowimy swego rodzaju poduszkę. Banki wiedzą, że bank centralny jest aktywny na tym rynku i my obligacje możemy od banków komercyjnych kupować" - wyjaśnił.

"Bank nie finansuje wydatków rządowych, nie monetyzuje długu, bank działa na rynku obligacji i papierów wartościowych i zapewnia jego płynność. Z punktu widzenia rządu, rząd może (w obliczu działań NBP - PAP) lokować na rynku tak ogromne sumy. Inaczej rentowności poszybowałyby pod niebo" - powiedział. Dodał, że NBP przestrzega prawa w kwestii zakazu monetyzacji długu "aż do bólu" i działania NBP "dokonują się arte legis".

Glapiński: Zadłużenie Polski jest nikłe, mamy przestrzeń, żeby działać

Obniżka stóp procentowych to był oczywisty ruch, banki są na to przygotowane - powiedział Glapiński. "Działamy analogicznie do innych banków centralnych, jest to oczywisty ruch, postanowiliśmy nie czekać, żeby rynek mocno odczuł" - powiedział prezes NBP. Glapiński dodał, że banki mogą być niezadowolone z obniżki stóp, ale są na to przygotowane.

Glapiński stwierdził, że kiedy pandemia wygaśnie, „wszystkie rządy i banki centralne będą walczyć o przestrzeń dla swoich gospodarek”. „NBP jest na to przygotowany” - zapewnił.

Jak oceniał, na pewno „sprostamy zadaniu” szybkiego wyjścia z kryzysu. Glapiński wskazywał, że szybka odbudowa po kryzysie nastąpi, gdy przetrwają firmy. Do tego poduszka finansowa, którą zapewnia NBP, jest niezbędna - wskazał. Zadłużenie Polski jest nikłe, mamy przestrzeń, żeby działać - oceniał.

Glapiński mówił też, że „zawsze byliśmy gotowi psychicznie i instrumentalnie sprostać kryzysowi, jaki by nie był”. Wskazał m.in. fizyczny zakup złota przez NBP. „Mamy tego złota ile mamy, jest ono bardzo przydatne i będzie coraz bardziej przydatne z punktu widzenia inwestorów zagranicznych” - oświadczył.

Glapiński: Obecnie pojawia się groźba deflacji

"Muszę pilnować polskiego złotego, inflacji przy okazji, która teraz akurat jest ostatnim problemem, z którym się możemy zmagać. W tej chwili nam w oczy zagląda groźba deflacji. To jest ta groźba, która się obecnie pojawia, a co jeszcze wyjdzie na końcu z tego wszystkiego, to jeszcze trudno powiedzieć" - zaznaczył prezes NBP.

Glapiński zaapelował, by "nie przyjmować biernie wszystkich czarnowidzących różnych profetycznych wypowiedzi, jaki to straszne będzie".

"To jest ciężki kryzys, trudny, ale później wyjście będzie - mam nadzieję - bardzo energiczne. Te narzędzia, które teraz zostaną uruchomione i te mechanizmy, one będą służyły też temu przyspieszonemu rozwojowi. Wszystko co powstaje w Kancelarii Premiera, ma ten aspekt myślenia na przyszłość" - dodał prezes NBP.

Jak mówił, ma różne propozycje z zagranicy, różnych linii kredytowych itd., z których nawet na razie bank nie korzysta," bo takiej potrzeby nie ma, ale mamy takie zawsze możliwości".

NBP będzie skupował dłużne papiery gwarantowane przez Skarb Państwa

Tuż przed rozpoczęciem konferencji prasowej premiera i prezesa NBP, Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 50 pb, do najniższego poziomu w historii. W komunikacie opublikowanym po posiedzeniu RPP poinformowano, że Narodowy Bank Polski będzie:

  • nadal prowadził operacje zasilające sektor bankowy w płynność poprzez transakcje repo;
  • prowadził operacje zakupu skarbowych papierów wartościowych oraz dłużnych papierów wartościowych gwarantowanych przez Skarb Państwa na rynku wtórnym;
  • oferował kredyt wekslowy przeznaczony na refinansowanie kredytów udzielanych przedsiębiorcom przez banki.

Drugi punkt jest nowością w arsenale polskiego banku centralnego. - To otwiera drogę do finansowania przedsiębiorstw przez BGK i ewentualnie inne instytucje z gwarancjami SP - komentuje Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

Jak wskazano w komunikacie, podejmowane przez NBP działania mają na celu poluzowanie warunków finansowych w gospodarce i ograniczenie negatywnych konsekwencji gospodarczych pandemii, wspierając tym samym utrzymanie stabilności makroekonomicznej i finansowej.

"Będą one także sprzyjać ożywieniu krajowej aktywności gospodarczej po ustąpieniu obecnych zaburzeń. W efekcie, działania te ograniczą ryzyko obniżenia się inflacji poniżej celu inflacyjnego NBP w średnim okresie" - napisano.

Tarcza finansowa jest drugim, obok tarczy antykryzysowej, programem wsparcia polskiej gospodarki w obliczu epidemii koronawirusa. Tarcza antykryzysowa obejmuje m.in. zwolnienie mikrofirm ze składek ZUS, świadczenie postojowe dla zleceniobiorców i samozatrudnionych, dofinansowanie wynagrodzeń pracowników oraz ochronę konsumentów przed nadmiernym wzrostem cen.

Kliknij, aby przejść do www.bankier.pl/tarcza-antykryzysowa - nowego serwisu specjalnego Bankier.pl
Kliknij, aby przejść do www.bankier.pl/tarcza-antykryzysowa - nowego serwisu specjalnego Bankier.pl (Bankier.pl)

BPL/PAP/KPRM

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 edwinn

Obostrzenia bardzo mi zaszkodziły, A najgorzej jest wtedy gdy np auta nie zarabiają ale płacić ratę trzeba...pomóc z tarczy finansowej to dla mnie nadzieja, więc po zapoznaniu się z informacjami na stronie pfr, wypełniłem wniosek i czekam

! Odpowiedz
3 2 pstrzezek

Zabawne jak uporczywie rząd nie wspomina że duża część środków w tej tarczy pochodzi ze środków unijnych ;) m.in. z polityki spójności No bo jak to, przecież Unia to taki wygody chłopiec do bicia w każdej prawicowej neo-dyktaturze.

Można jej nie lubić i nie popierać za biurokrację, brak elastyczności itd itd ale fakt jest faktem. Chyba że nie po myśli rządu, wtedy tym gorzej dla faktów :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 6 denim292

Narodowy Bank Polski (a także m.in. banki centralne Rumunii i Chorwacji) już zaczęły skupować obligacje państwowe (czyli luzowanie ilościowe), a kolejne kraje pójdą w ich ślady. Stwarza to ryzyko negatywnych efektów drugiej rundy - gwałtowny wzrost inflacji w 2021r.
Rządy będą tworzyć pieniądz w sposób wykraczający poza wszelkie ograniczenia bilansowe czy pozabilansowe. Warto zwrócić uwagę, że Niemcy wykorzystały do tego celu agencję rządową, nie zaś swój budżet.

Czy system jest aż tak zniszczony, czy wytrącony z równowagi, że sytuacja musi się pogorszyć, zanim będzie mogła nastąpić poprawa? Odpowiedzi na to pytanie niech szukają inni. Jesteśmy jednak przekonani, że po zakończeniu 2020 r. podjęte działania polityczne uruchomią zdecydowane siły inflacyjne, które mogą nawet wskazywać na ryzyko stagflacji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 bt5

Ostatnio najczęsciej wpisywaną w Polsce w wyszukiwarkach frazą jest "Zasiłek dla bezrobotnych" , oj naiwni naiwni - to jest w Polsce groszowe, krótkie i praktycznie niedostepne.

! Odpowiedz
6 3 meryt

Europejski Bank Centralny (ECB) i inni robi to od dawna.

"Czy program skupu aktywów jest zgodny z prawem?
Tak. EBC prowadzi politykę pieniężną strefy euro. Swoje podstawowe zadanie, jakim jest ochrona stabilności cen, wykonuje przy użyciu narzędzi określonych w traktatach. Bezwarunkowe zakupy instrumentów rynkowych są wyraźnie wymienione jako narzędzie polityki pieniężnej (art. 18 ust. 1 statutu ESBC). Zalicza się do nich skup takich instrumentów jak obligacje skarbowe, o ile są one skupowane na rynku wtórnym od inwestorów, a nie na rynku pierwotnym, czyli bezpośrednio od państw członkowskich.

Czy program skupu aktywów nie jest formą finansowania sektora publicznego przez bank centralny?
EBC ściśle przestrzega zakazu finansowania sektora publicznego ze środków banku centralnego i dlatego nie prowadzi skupu na rynku pierwotnym. EBC będzie skupować obligacje dopiero wówczas, gdy ustali się ich cena rynkowa, aby nie zakłócić rynkowej wyceny ryzyka.

Czy EBC jest jedynym bankiem centralnym, który prowadzi skup aktywów?
Nie jest jedyny. Wiele banków centralnych w ramach swojej polityki pieniężnej prowadziło już zakupy bezwarunkowe – nazywa się to często luzowaniem ilościowym lub QE (ang. quantitative easing). Robiły to na przykład System Rezerwy Federalnej, Bank Anglii i Bank Japonii. Operacje otwartego rynku należą do głównych instrumentów banku centralnego nawet w normalnych warunkach. Zakupy bezwarunkowe stają się przydatne, gdy bank centralny nie może już bardziej obniżyć podstawowych stóp procentowych. Mogą pomóc bankom centralnym w wypełnieniu ich głównego celu – w przypadku EBC jest to utrzymanie stabilności cen – a tym samym podtrzymać wzrost gospodarczy i tworzenie miejsc pracy."

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 tatrzanczyk

Przeczytajcie do końca, to artykuł na businessinsider:
https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/tarcza-finansowana-i-jej-finansowanie-nbp-i-rzad-a-koronawirus/f51v5ev?utm_source=fb&utm_medium=social&utm_campaign=fb_bi&fbclid=IwAR3L9mb_LSA6lG53TnftDBalAC6HcTASk7alatDZPnnCJozkLaDl-y2gibc

! Odpowiedz
6 21 modulometer

W przypadku mikrofirm to kompletna bzdura. lepiej chyba czasowo zamknąć firmę nż brać durne pożyczki które potem trzeba przecie odpracować nie wiadomo w jakich warunkach i kiedy. przeciez po tym co się dzieje mozemy mieć spaloną ziemie. bezrobocie, pensje obcięte. jak te firmy mają stanąć na nogi i płacić ZUSy, podatki i jeszcze pożyczkę spłacać?
Pożyczkę weźmie albo firma z profesjonalnym zarządzaniem, albo z nożem na szyi. Mikroprzedsiębiorca w ogóle nie powinien brac kredytów bo przeważnie jest biznesmenem-amatorem nie mającym glębszego pojecia o ekonomii tak naprawdę. Co mu po pożyczce skoro jest w ciemnej d..pie i nie wie czy będzie miał z czego ją spłacać.
Suma sumarum - on nie będa się bawić w pożyczki i robienie sobie przyszłych kłopotów tylko staną w kolejce do PUP.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
50 16 janek43

i jeszcze dodam że Mateusz Morawiecki mógłby być Ministrem Finansów całej Unii Europejskiej. W tej chwili nie ma w Europie lepszego kandydata na najwyższe funkcje w Komisji Europejskiej bo obecna Komisja to banda leni ów i nieudaczników. Głupie uśmieszki i palenie głupa to jedyne co wychodzi obecnym komisarzom Unii. Przez ostatnie tygodnie nie zrobili zupełnie nic. Europa nawet nie produkuje maseczek, o lekach respiratorach i gumowych rękawiczkach nie wspomnę. Chińczycy jakby chcieli to by całą Unię wykończyli po prostu odmawiając do Europy dostaw maseczek, rękawiczek i leków....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
59 19 janek43

zgadzam się z tym co powiedział Glapiński że Polska ma szczęście że ten kryzys trafił na PIS i te władze NBP bo gdyby premierem był Schetyna albo Budka a NBP kierował drugi Balcerowicz to byłby jeden wielki chaos. Ktoś wyobraża sobie jak z wirusem walczyłby dawny minister zdrowia Arłukowicz który kazał zamykać 4 szpitale w Krakowie czy Kopacz? To byłaby katastrofa narodowa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 23 modulometer

Jakby ten i..ta powiedział coś takiego w cywilizowanym kraju to następnego dnia miałby komisje śledczą na głowie. To jest niepojete że prezes BC jest tak upartyjniony ze wszystkiego tego skutkami.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil