REKLAMA

Pyrrusowe zwycięstwo Trumpa

Maciej Kalwasiński2021-01-20 12:40analityk Bankier.pl
publikacja
2021-01-20 12:40
fot. Alex Gakos / Shutterstock

Według szacunków na podstawie amerykańskich danych deficyt USA w handlu z Chinami zmniejszył się w ostatnim roku prezydentury Donalda Trumpa do poziomu z 2013 r. Ale w wymianie z całym światem Stany Zjednoczone zanotowały zapewne najbardziej ujemne saldo w historii.

Startując w wyścigu o fotel prezydenckich, Trump wielokrotnie podkreślał, że Chińczycy "kradną amerykańskie miejsca pracy" i zapowiadał ograniczenie rekordowych deficytów w handlu z Chinami. Ponad rok po objęciu urzędu wypowiedział Pekinowi tzw. wojnę handlową, w ramach której nałożył dodatkowe cła na towary sprowadzane zza Muru.

W pierwszym - niepełnym - roku wojny handlowej Amerykanie odnotowali najwyższy w historii deficyt w handlu z Państwem Środka. Ale już w kolejnym roku znacząco on spadł - do 345 mld dol. z 419 mld dol. według danych US Census Bureau. Na podstawie danych z 11 miesięcy roku można oszacować, że w 2020 r. ujemne saldo jeszcze się skurczyło, do ok. 315 mld dol. Byłby to poziom obserwowany poprzednio w latach 2012-13.

To jednak tylko fragment większego obrazu. Po pierwsze, do danych amerykańskich przestały pasować dane chińskie. Z nich wynika, że nadwyżka z USA była druga najwyższa w historii i większa niż przed rozpoczęciem wojny handlowej.

W poprzednich latach Chińczycy regularnie raportowali mniejszą nadwyżkę w handlu dwustronnym z USA, niż Amerykanie deficyt w wymianie z Państwem Środka. Różnica sięgała w latach 2014-18 ok. 100 mld dol. W 2019 r. spadła o połowę, a w ubiegłym roku zapewne zanikła (wciąż brakuje amerykańskich danych za grudzień).

/ Bankier.pl na podstawie danych United States Census Bureau i chińskiego urzędu celnego

Jest to przede wszystkim efekt zmian w raportowanych wartościach eksportu z Chin do USA. 2020 r. może być pierwszym od lat rokiem, w którym Pekin będzie twierdził, że eksport do Stanów Zjednoczonych był większy, niż przyznają to Amerykanie.

O ile w przeszłości spore różnice (ok. 100 mld dol. rocznie) wynikały zapewne z handlu przepływającego przez Hongkong (państwa zazwyczaj raportują wg kraju pochodzenia importu a nie kraju wysyłki), to teraz interpretacja jest bardziej skomplikowana. W najbardziej naturalnym scenariuszu importerzy z USA po prostu starają się jak najmniej płacić na papierze za towary sprowadzane właśnie z Chin, gdyż są one objęte dodatkowymi cłami. Korzystniej jest więc sztucznie zaniżać import z Chin, choćby podejmując starania, by był on klasyfikowany jako import z innego kraju, np. Wietnamu. Być może też biznes za Murem zawyża eksport, by ściągnąć więcej kapitału do państwa, gdzie są wyraźnie wyższe stopy proc.

Pierwsza opcja znajduje potwierdzenie w innych danych publikowanych przez Amerykanów. Świadczą one również o porażce Donalda Trumpa. Stany Zjednoczone notują bowiem pod jego rządami najgłębsze deficyty w historii - w 2020 r. sięgnął on zapewne ok. 900 mld dol.

/ Bankier.pl na podstawie danych United States Census Bureau

Amerykanie zmniejszyli więc (przynajmniej na papierze) deficyt w handlu z Chinami, ale nie rozwiązali fundamentalnego problemu amerykańskiej gospodarki, jakim jest głęboka nierównowaga zewnętrzna, a zarazem wewnętrzna (nadwyżka inwestycji nad oszczędnościami). Więcej na ten temat mówił w rozmowie z Bankier.pl prof. Michael Pettis z Peking University.

Pettis zwrócił uwagę również na inny istotny aspekt. "Uważam za bardzo niefortunne, że konflikty handlowe są postrzegane jako konflikty pomiędzy krajami" - stwierdził.

Eksportuje i importuje biznes, a nie państwa. Za ok. 40 proc. handlu zagranicznego Chin odpowiadają firmy z kapitałem zagranicznym, m.in. te utworzone w USA. Przedsiębiorstwa są wprzężone w globalne łańcuchy dostaw, więc proste wielkości eksportu czy importu nie mówią nam o wartości dodanej, wytworzonej na danym obszarze, ani o głównych beneficjentach wymiany. Z importu korzystają producenci szukający maszyn czy komponentów do "swoich" towarów i konsumenci, do których trafia produkt końcowy - dzięki temu, że produkty czy półprodukty są sprowadzane z zagranicy nabywcy mogą płacić mniej, a więcej środków przeznaczyć na inne cele.

Warto jednak oddać Trumpowi, że jego działania wobec Chin dalece wykraczały poza kwestie deficytu handlowego i zmieniły ton dyskursu amerykańskiego establishmentu na bardziej konfrontacyjny wobec Pekinu. - Dzisiaj kwestia rywalizacji z Chinami jest przedmiotem ponadpartyjnego konsensusu. Przeciwko Chinom współpracuje cały Kongres, a Demokraci podzielają wiele diagnoz postawionych przez Trumpa - mówił w rozmowie z Bankier.pl Jakub Jakóbowski, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób.

Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (54)

dodaj komentarz
prs

D. Trump nie ma czasu na bzdury czy struganie pleasera, to samiec alfa, ma gdzies konwenanse, ma gdzies co ludzie mysla, nie boi sie popelniac bledow ktore prowadza do celu, robi swoje i glosno o tym mowi.
Odrobil lekcje, i bardzo dobrze wie co robi.

Takie cechy charakteru odrozniaja go od innych wymoczkow, dlatego

D. Trump nie ma czasu na bzdury czy struganie pleasera, to samiec alfa, ma gdzies konwenanse, ma gdzies co ludzie mysla, nie boi sie popelniac bledow ktore prowadza do celu, robi swoje i glosno o tym mowi.
Odrobil lekcje, i bardzo dobrze wie co robi.

Takie cechy charakteru odrozniaja go od innych wymoczkow, dlatego tylu ludzi na niego glosowalo, chcieliby miec takiego ojca zamiast..tego ktorego mieli.

Przeciwnicy Trumpa, nawet nie rozumieja jego zachowania, nie dociera do nich, nigdy nie mieli do czynienia z takim high performance, nie stali z boku, nie wspolpracowali, nie maja pojecia..

Podejrzewam, juz mysli jak wrocic do Bialego Domu..
dlaczego_nie
Wszystkie kłamstwa samca alfa:
https://www.nytimes.com/interactive/2021/01/19/upshot/trump-complete-insult-list.html
pozhoga odpowiada dlaczego_nie
Cytować NYT - beż żartów. To tak jakby w jakiejkolwiek sprawie cytować gazwyb albo inną Komsomolską Prawdę...
dlaczego_nie odpowiada pozhoga
Tak lepiej FOX News.....
428ustka
nasza pyza juz powinna sie krecic kolo bidena jakas focia
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
demeryt_69 odpowiada (usunięty)
Co to zdradza, Boksie?
eveddd
nie wiem jak policzą numer z zakupem złota fizycznego przez bank kraju X w kraju U, zamianę potem tego złota na certyfikaty wirtualne w banku Z w kraju W, transfer certyfikatów do kraju W (wirtualna), potem ich sprzedaż i transfer "gotówki" do kraju X. W ten sposób można mieć "zbilansowany" obrót handlowy.nie wiem jak policzą numer z zakupem złota fizycznego przez bank kraju X w kraju U, zamianę potem tego złota na certyfikaty wirtualne w banku Z w kraju W, transfer certyfikatów do kraju W (wirtualna), potem ich sprzedaż i transfer "gotówki" do kraju X. W ten sposób można mieć "zbilansowany" obrót handlowy. Była nadwyżka - kupujemy w ciul złota - transferujemy je - jest import, eksport, potem za granicą sprzedajemy. i jest cacy.

Powiązane: Wojna handlowa USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki