Prokuratura bierze się ostro za sprawę GetBacku

Prokurator krajowy powołał specjalny zespół, który ma zbadać sprawę komunikatu GetBacku z połowy kwietnia o rzekomym finansowaniu, jakiego spółce miałyby udzielić Polski Fundusz Rozwoju i PKO BP - czytamy w "Rzeczpospolitej" w artykule "Prokuratura bierze się ostro za sprawę GetBacku".

Prokuratura bierze się ostro za sprawę GetBacku
Prokuratura bierze się ostro za sprawę GetBacku (fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / Bankier.pl)

Gazeta informuje, że Prokuratura Krajowa "do wyjaśnienia sprawy stworzyła zespół, w skład którego wchodzi czterech prokuratorów, dwóch funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz trzech asystentów prokuratora".

"Powołany został zespół prokuratorów w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie do przeprowadzenia śledztwa w sprawie podawania do publicznej wiadomości przez członków zarządu spółki GetBack nieprawdziwych informacji oraz rozpowszechniania za pośrednictwem mediów, w tym internetu, przez członków zarządu spółki nieprawdziwych danych w istotny sposób wpływających na treść informacji o pozytywnym zaangażowaniu spółki GetBack w rozmowy z przedstawicielami PKO BP oraz Polskiego Funduszu Rozwoju" - cytuje "RZ" Arkadiusza Jaraszka z działu prasowego Prokuratury Krajowej.

Sprawa zaczęła się w połowie kwietnia. Wtedy GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack SA. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano spółka podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju w sprawie finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu GetBack wynikało, że informacja została uzgodniona "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami". PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF.

W efekcie całej sprawy rada nadzorcza GetBack SA odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada Kąkolewskiego ze stanowiska prezesa spółki, a rezygnację z funkcji członków zarządu złożyli Anna Paczuska oraz Marek Patuła. Rada oddelegowała Kennetha Williama Maynarda, przewodniczącego rady, do czasowego wykonywania czynności prezesa, do dnia 15 czerwca 2018 r. włącznie. 7 maja zrezygnował on z funkcji w zarządzie i radzie nadzorczej. Wcześniej z członkostwa w radzie nadzorczej zrezygnowała też Alicja Kornasiewicz.

W kolejnych dniach Prokuratura Krajowa informowała, że "do Departamentu do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Krajowej wpłynęło zawiadomienie KNF o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Konrada K., byłego prezesa GetBacku, oraz Annę P., byłego wiceprezesa tej spółki".

Ich czyny miały polegać na popełnieniu przestępstwa z art. 100 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych i z art. 183 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi.

KNF skierowała też w sprawie GetBacku kolejne zawiadomienie, w którym, jak informował poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna", podejrzewa zarząd spółki m.in. o wyrządzenie szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji.

We wtorek GetBack poinformował w komunikacie, że rada nadzorcza spółki powołała Przemysława Dąbrowskiego na stanowisko prezesa oraz Magdalenę Nawłokę na stanowisko członka zarządu.

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. akcje GetBack SA zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie SA w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej akcji.

je/ jbp/

Źródło: PAP
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 12 waldekns

Powinni się też przyjrzeć działaniom rady nadzorczej. Nie wiem za co brali pieniądze, albo ich nie interesowało co robi zarząd, albo byli skrajnie niekompetentni. Zresztą widać to było po pierwszych wypowiedziach przewodniczącego, który mówił, że nie wie co się dzieje w spółce.
Najpierw brali pieniądze za pracę którą jak widać źle realizowali, a potem czym prędzej poskładali rezygnacje....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 trooper

Jest jak mówisz, w wielu spółkach, szczególnie gdzie nie ma obrotnych akcjonariuszy (którzy wybierają radę nadzorczą), rada tylko popija kawki i przyklepuje decyzje zarządu. Zgarniają za to po paredziesiąt tysiaków rocznie i tyle. Inna sprawa, gdy jest obrotny akcjonariusz i ma swojego przedstawiciela w radzie i próbuje wpływać na losy spółki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 20 studio1

Niech nie bierze się ostro, tylko niech działa skutecznie.

! Odpowiedz
3 11 lcoc1

Papierkiem lakmusowym będzie działanie dla minimalizacji szkody inwestorów, działania dla odzyskania funduszy pożyczonych spółce, które ewidentnie zostały ukradzione.

:-)
To będzie miara "jak ostro się prokuratura bierze".

! Odpowiedz
WIG 1,65% 57 156,19
2018-10-16 17:05:00
WIG20 2,15% 2 216,80
2018-10-16 17:05:00
WIG30 2,04% 2 518,63
2018-10-16 17:15:00
MWIG40 1,05% 4 015,60
2018-10-16 17:15:00
DAX 1,40% 11 776,55
2018-10-16 17:34:00
NASDAQ 2,17% 7 591,97
2018-10-16 19:06:00
SP500 1,57% 2 793,92
2018-10-16 19:06:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl