REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Prokurator Generalny skierował skargę nadzwyczajną w sprawie tzw. frankowców

2021-09-08 07:46
publikacja
2021-09-08 07:46

Prokurator Generalny skierował do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną w sprawie o zapłatę, dotyczącą umowy kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego. Prawomocnej decyzji Sądu Okręgowego w Radomiu prokuratura zarzuciła m.in. naruszenie praw człowieka i konstytucyjnych praw obywatela.

Prokurator Generalny skierował skargę nadzwyczajną w sprawie tzw. frankowców
Prokurator Generalny skierował skargę nadzwyczajną w sprawie tzw. frankowców
fot. Tero Vesalainen / / Shutterstock

Dział Prasowy Prokuratury Krajowej poinformował w środę, że Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro interweniował w sprawie "frankowiczów", którzy zadłużyli się 23 listopada 2007 roku na kwotę ponad 202 tysięcy złotych, ale kredyt indeksowany był do CHF.

"Dłużnicy zobowiązali się do spłaty kwoty kredytu w 360 równych ratach miesięcznych, zawierających rosnącą cześć raty kapitałowej i malejącą część raty odsetkowej. Spłata kredytu odbywała się w złotych polskich, przy czym zarówno rata odsetkowa, jak i kapitałowa, były obliczane w oparciu o wewnętrzny przelicznik powoda, tj. według kursu sprzedaży franka szwajcarskiego. Kredyt oprocentowany był według zmiennej stopy procentowej" - opisała PK.

Wartość "frankowych" sporów ciągle puchnie. Przekroczyła barierę 10 mld zł

Już w trzech bankach spośród instytucji notowanych na warszawskim parkiecie sporne „frankowe” kredyty stanowią ponad 20 proc. portfela hipotek opartych na helweckiej walucie. Łączna wartość przedmiotów sporu w indywidualnych sprawach frankowych przekroczyła barierę 10 mld zł.

 

Prokuratura wyjaśniła, że kredyt udzielony został w polskich złotówkach i w takiej walucie był spłacany, mimo iż według umowy dług był przeliczany na franki szwajcarskie, zgodnie z kursem kupna CHF obowiązującym w banku, w dniu uruchomienia każdej transzy kredytu.

Pozwani przez cztery lata, do 2011 roku, spłacali kredyt zgodnie z umową. Następnie, z uwagi na kłopoty finansowe, zaczęli spłacać go nieregularnie. W listopadzie 2011 roku bank wypowiedział dłużnikom umowę i zobowiązał ich do natychmiastowej zapłaty całej pozostałej kwoty. Sprawa trafiła do sądu.

"Bank skierował do Sądu Okręgowego w Radomiu pozew o zapłatę kwoty 86 779,08 CHF wraz z odsetkami. Nakazem zapłaty z dnia 10 lipca 2015 roku sąd uwzględnił pozew. Na skutek wniosku banku komornik wszczął postępowanie egzekucyjne" - przekazał Dział Prasowy PK. Sąd odrzucił wniosek dłużników o przywrócenie terminu do złożenia zarzutów od nakazu zapłaty.

Działając z upoważnienia Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, jego zastępca Robert Hernand wniósł skargę nadzwyczajną od prawomocnego nakazu zapłaty wydanego przez Sąd Okręgowy w Radomiu. "Prokurator Generalny zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie zasad oraz praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP, w tym zasady sprawiedliwości społecznej, równości wobec prawa, ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi oraz prawa do rzetelnej procedury sądowej. Zrzucił ponadto rażące naruszenie prawa materialnego i procesowego" - przekazała prokuratur.

Którym bankom ciążą franki? U rekordzisty to prawie 40 proc. hipotek

Wśród notowanych na warszawskiej giełdzie banków największy portfel kredytów opartych na helweckiej walucie ma PKO BP. Pod względem udziału „franków” we wszystkich kredytach mieszkaniowych liderem jest jednak inna instytucja.

 

Dział Prasowy PK poinformował, powołując się na treść skargi, że "umowa o kredyt, w oparciu o którą bank wyprowadził żądanie zapłaty, jest umową nieważną z uwagi na fakt, że opiera się o liczne klauzule niedozwolone dotyczące przeliczenia kwoty kredytu według kursu franka szwajcarskiego. Skutkiem tego jest również błąd w wyliczeniu rzekomego roszczenia. W skardze zaznaczono, że celem umowy kredytu nie może być nadmierne wzbogacenie po stronie kredytodawcy i faktyczne doprowadzenie kredytobiorcy do pozbawienia go jakiejkolwiek możliwości spłaty zadłużenia".

Według Prokuratora Generalnego, Sąd Okręgowy w Radomiu wydał nakaz zapłaty, nie weryfikując legalności zapisów w umowie kredytowej.

"Z oświadczeń pozwanych wynika, że nie mieli możliwości ingerencji w treść przedmiotowej umowy kredytu przed jej podpisaniem. Zostali uprzedzeni, że do skutku może dojść jedynie umowa w kształcie zaproponowanym przez bank. Kurs franka szwajcarskiego był im przedstawiany jako charakteryzujący się wysoką stabilnością wśród walut obcych, dlatego zdecydowali się na podpisanie zaproponowanej im umowy kredytowej. Bank nie poinformował pozwanych również o możliwości wzrostu wysokości raty w związku z umocnieniem się waluty obcej, do której kredyt był indeksowany. Tym samym kwestionowane postanowienia nie były indywidualnie negocjowane, a Sąd Okręgowy w Radomiu powinien dokonać kontroli ich uczciwości" - podała PK.

Prokurator Generalny wniósł o uchylenie prawomocnego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Radomiu. Prokuratura chce także, by sąd wydał postanowienie o wstrzymaniu wykonania zaskarżonego orzeczenia do czasu zakończenia postępowania wywołanego wniesieniem skargi nadzwyczajnej.(PAP)

Autorka: Hanna Dobrowolska

hd/ jann/

Źródło:PAP
Tematy
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking

Komentarze (4)

dodaj komentarz
jacyna2017
Przynajmniej ktoś zajmuje jasne stanowisko, a nie jak darmozjady z Sądu Najw. bierze grube pensje i miesiącami nie potrafi zająć stanowiska, bo zajęci bieganiem do Brukseli na skargę! Sądy działają za nasze podatki i mają robić to co należy, nie obijać się i udawać 'nadzwyczajną kastę'!
zzibi2
"W skardze zaznaczono, że celem umowy kredytu nie może być nadmierne wzbogacenie po stronie kredytodawcy "
Jeśli są się dobrze przyjrzy to będzie że do żadnego wzbogacenia nie doszło, no chyba że mówi o spread'zie walutowym
marxs
każdy PISlamista-populista powinien mieć obcięte obie złodziejskie łapy tak jak jest w w prawdziwym Islamie
wiktoria007
"Z oświadczeń pozwanych wynika, że nie mieli możliwości ingerencji w treść przedmiotowej umowy kredytu przed jej podpisaniem."

A po podpisaniu mieli? Tak się niszczy system prawny dla kilku głosów więcej

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki