Sytuacja wydaje się dość paradoksalna. Od jesieni pojawiła się cała masa negatywnych informacji z europejskiej gospodarki, a tymczasem prognozy wzrostu dla PKB Polski na 2019 rok... wzrosły. To pokazuje, jak dużą wagę w prognozach ma tzw. czynnik autoregresyjny. Czyli prognozy PKB determinuje samo PKB.
NBP co kwartał prowadzi ankietę wśród analityków. Jest to ciekawe źródło informacji o zmieniającym się spojrzeniu na gospodarkę. I tak, na koniec trzeciego kwartału mediana prognoz wzrostu PKB na 2019 r. wynosiła 3,7 proc. Na koniec czwartego kwartału – już 3,8 proc.! Dlaczego tak się stało? W tym czasie pojawiły się dwa rodzaje informacji. Z jednej strony, dowiedzieliśmy się, że wzrost PKB w trzecim kwartale w Polsce wyniósł 5,1 proc., dużo więcej od oczekiwań. Z drugiej strony, napłynęło sporo negatywnych informacji ze strefy euro, w tym m.in. o słabych odczytach indeksów PMI, czy kwartalnym spadku PKB Niemiec. Ta pierwsza informacja, pozytywna, ewidentnie przeważyła nad negatywnymi.


W pewnym sensie wpływ danych o PKB za trzeci kwartał roku X na prognozę PKB za rok X+1 jest mechaniczny. Jeżeli dane są wyższe od przewidywań osoby prognozującej, to podnoszą całą prognozowaną ścieżkę PKB i tym samym dynamikę średnioroczną w roku X i X+1. Ale istotny jest też fakt, że ze statystycznego punktu widzenia spowolnienie gospodarcze jest bardzo trudno przewidzieć, mało jest zmiennych, które jednoznacznie sygnalizują skalę szoku. Obserwujemy spowolnienie w Niemczech i to wystarcza, by rynek prognozował również spowolnienie w Polsce. Ale pogorszenie perspektyw wzrostu Niemiec o powiedzmy 0,2 czy 0,3 pkt proc. to może być za mało by jednoznacznie formułować dużo gorsze przewidywania dla Polski w sytuacji, gdy polski PKB zaskakuje notorycznie in plus.
Tyle wyjaśnień tego, co dzieje się z prognozami innych ludzi. Moje spojrzenie jest nieco bardziej pesymistyczne od tego, co prognozuje rynek. Przy negatywnym impulsie z zewnątrz, wygasających dynamicznych efektach napływu funduszy UE i ograniczeniach podażowych rynku pracy, wzrost może relatywnie szybko powrócić do długookresowej średniej 3-3,5 proc.
Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.


























































