Prognoza walutowa: czeka nas rok słabego złotego

2020-07-06 06:00
publikacja
2020-07-06 06:00
fot. Jacek Wojnarowski / Shutterstock

Choć rynkowi analitycy nieco łaskawiej spojrzeli na polskiego złotego, to większość prognoz nadal zakłada utrzymanie słabości polskiej waluty przez kolejne 12 miesięcy.

Koronakryzys nie oszczędził złotego. Po wymuszonym przez rząd częściowym „zamknięciu gospodarki” kurs euro podskoczył z ok. 4,35 zł do 4,63 zł, osiągając najwyższy poziom od 11 lat. W marcu dolar kosztował nawet 4,30 zł i był najdroższy od 19 lat.

Przez kolejne dwa miesiące mieliśmy do czynienia z konsolidacją kursu euro w przedziale 4,50-4,60 zł. Następnie notowania wspólnotowej waluty szybko – i chyba dość nieoczekiwanie – spadły, schodząc nawet poniżej 4,40 zł. Od miesiąca kurs euro utrzymuje się w przedziale 4,38-4,48 zł, wykazując jednak wyraźną tendencję wzrostową. Na rzecz osłabienia złotego przemawia też stanowisko większości członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy otwarcie optują za deprecjacją polskiej waluty.

Mediana prognoz na koniec okresu
  III kw. 20 IV kw. 20 I kw. 21 II kw. 21 2021
EUR 4,46 zł 4,45 zł 4,41 zł 4,40 zł 4,35 zł
USD 3,98 zł 3,94 zł 3,90 zł 3,91 zł 3,82 zł
GBP* 4,98 zł 4,96 zł 4,99 zł 5,04 zł 5,04 zł
CHF* 4,15 zł 4,10 zł 4,06 zł 4,07 zł 3,98 zł
Źródło: Bloomberg. Stan na 2.07.2020 r. *obliczenia własne

Mimo nacisków ze strony RPP analitycy w ostatnim miesiącu nieco podnieśli krótkoterminowe prognozy dla złotego. Mediana prognoz zakłada, że na koniec III kwartału kurs euro wyniesie 4,46 zł – to o 4 grosze mniej niż w prognozie czerwcowej.  Ale już oczekiwania na dłuższy termin pozostały zasadniczo bez zmian. Rynkowy konsensus zakłada, że kurs EUR/PLN nie powróci do „przedcovidowych” poziomów aż do drugiej połowy 2021 roku.

Najbardziej optymistyczne prognozy dla polskiej waluty zakładają zejście kursu euro do 4,30 zł na koniec 2020 roku. Taki scenariusz obstawiają analitycy Cinkciarz.pl oraz Skandinaviska Enskilda Banken. W obozie  złotowych „byków” znaleźli się też eksperci Commerzbanku, Banku Millennium oraz BNP Paribas i UniCredit – oni spodziewają się zejścia notowań euro do 4,35 zł.

Tradycyjnie już najwyższe prognozy dla kursu euro mają analitycy holenderskiego Rabobanku (4,80 zł na koniec roku) oraz Swedbanku (4,70 zł), a także JP Morgan Chase (4,55 zł). Pozostali zakładają, że w 2020 roku kurs EUR/PLN trwale nie przekroczy już 4,60 zł. Kursu euro w przedziale 4,40-4,60 zł w drugiej połowie roku spodziewa się co drugi prognosta.

Wiara w euro nie gaśnie

Pomimo ostatniej stagnacji na parze euro-dolar rynkowy konsensus wciąż zakłada, że europejska waluta będzie zyskiwać względem amerykańskiej. Stąd też wynikają prognozy, w myśl których dolar będzie się powoli osłabiał wobec złotego nawet pomimo słabości polskiego pieniądza w stosunku do euro. Rynkowy konsensu zakłada, że notowania USD już nie powrócą trwale powyżej 4,00 zł.

Wraz z dolarem słabnąć ma frank szwajcarski – czyli tzw. bezpieczna przystań, do której kapitał napływa w niespokojnych czasach. Większość analityków jest zdania, że frank pozostanie o ok. 4% droższy od dolara amerykańskiego, co na polskim rynku przekładałoby się na kurs helweckiej waluty przekraczający 4 zł przez następne 12 miesięcy. Pamiętajmy tylko, że prognozowane kursy CHF/PLN bazują na założeniach dotyczących utrzymania wysokich notowań pary euro-złoty.

Delikatny trend wzrostowy oczekiwany jest w przypadku brytyjskiego funta, który stopniowo ma zyskiwać względem dolara amerykańskiego. A to przekłada się na utrzymanie notowań szterlinga w okolicach 5 zł, czyli na poziomie zbliżonym do obecnych notowań brytyjskiej waluty.

Przypomnę jeszcze, że analizujemy tutaj mediany prognoz analityków. Przewidywania nawet najlepszych ekspertów mogą rozminąć się z rzeczywistością, co zresztą w przeszłości zdarzało się dość często. Tym bardziej przy obecnych zawirowaniach w gospodarce i na rynkach finansowych jakiekolwiek prognozy obarczone są potężną dozą niepewności. Należy też pamiętać, że kursy walut bywają bardzo dynamiczne i w czasie trwania kwartału mogą znacząco odchylać od poziomów prognozowanych na jego koniec.

Kliknij, żeby zapisać się na webinar / Bankier.pl

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
degrengolada
mam odmienne zdanie. Uważam, że do końca roku złotówka się umocni. Dlaczego? bo ludzie już się nie boją choćby i było gorzej.. ale w sumie czy jest aż tak źle? ciepła woda w kranie leci. Półki sklepowe uginają się pod naporem produktów, więc w czym problem.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
samsza
Spokojnie trzeba poczekać na efekty 2-giej fali wirusa. rząd zapowiedział, że będzie na pewno na jesieni...
Ps. gdy kurs rósł mówiono - silny złoty bo silna gospodarka, gdy spada, brak analogicznych wzmianek.
and00
Po 1 to nie pamiętam kiedy mówiono silny złoty to silna gospodarka, bo przeciwnicy rządu cały czas twierdzą ze złoty słabnie od 2015...
po 2 złoty drastycznie staniał o blisko 5% z powodu wirusa, jak prawie wszystkie waluty do USD
warszawyak
Będzie słaby a w tabelce co kwartał wzrasta !

Powiązane: Niespokojnie na rynku walutowym

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki