REKLAMA

Praca zdalna efektywniejsza? Nie w każdej instytucji finansowej

Weronika Szkwarek2021-01-25 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-01-25 06:00
fot. Jerzy Dudek / FORUM

Na Giełdzie Papierów Wartościowych – 90 proc., w Komisji Nadzoru Finansowego – 90-93 proc., a w Narodowym Banku Polskim tylko od 3 do 4 proc. pracowników wykonuje swoje obowiązki zdalnie. Bo w instytucji finansowej „tylko praca stacjonarna jest efektywna”.

Że wykonywanie obowiązków służbowych „z domu” jest czasami bardziej efektywne, tak twierdzi 50,6 proc. respondentów zapytanych w badaniu „Efektywność pracy zdalnej”, które zostało przeprowadzone przez Rzetelną Firmę i Krajowy Rejestr Długów. Z kolei dla 56 proc. taki model zatrudnienia pozwala na lepszą organizację, a dla 45 proc. praca zdalna wiąże się z dłuższym czasem spędzonym przed monitorem.

„Z jednej strony pracownicy oszczędzają czas na dojazdach do firmy, bo nie stoją w długich korkach, wyjeżdżając z przedmieścia lub wjeżdżając do centrum. Z drugiej, czas poświęcony kiedyś na dojazdy oddają pracodawcy, ponieważ praktycznie nie wychodzą z biura, a kiedy zegar wybija czas końca ich pracy, chcą jeszcze odpowiedzieć na e-mail, wysłać raport, dokończyć jakieś sprawozdanie itp.” – komentował wyniki badania Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy.

Naprzeciw takim opiniom wychodzi m.in. prezes Narodowego Banku Polskiego, który podczas styczniowej konferencji podsumowującej miniony rok wypowiedział się bardzo stanowczo na ten temat. „Serce rosło, jak obserwowałem, jak pracownicy NBP od początku kryzysu pracowali. Ja nie wiem, czy jest druga instytucja w Polsce, poza przemysłem, mówię o instytucjach publicznych, w których praca zdalna kształtuje się na poziomie 3-4 proc. W Narodowym Banku Polskim pracuje 3300 pracowników i mamy 16 oddziałów w całym kraju rozrzuconych i na pracy zdalnej jest 3-4 proc., a wszyscy pracują w normalnym trybie. Jednocześnie nie mamy wyższego stanu zachorowań, wprost przeciwnie. Cały szereg instytucji finansowych warszawskich centralnych i innych miał zasadniczo gorsze wpadki, jeśli chodzi o zachorowania”, powiedział Adam Glapiński. Na temat pracy zdalnej w NBP pisano już na łamach polskich tygodników i dzienników, gdzie padały informacje, jakoby pracownicy byli przymuszani do pracy stacjonarnej. Sprawdziliśmy, jak z home office i pandemią poradziły sobie inne instytucje świata pieniądza.

Prawie 100 proc. w BGK

W Banku Gospodarstwa Krajowego, jak wynika z informacji pozyskanych przez redakcję Bankier.pl, niemal 100 proc. pracowników wykonuje swoje obowiązki w ramach home office. Obecnie Bank Gospodarstwa Krajowego potwierdził, że pracę zdalną przedłuża do marca 2021 roku.

Kiedy pandemia dotarła do Polski, w bardzo krótkim okresie przenieśliśmy 1800 pracowników BGK do pracy zdalnej. Równocześnie przygotowywaliśmy i wprowadzaliśmy pakiet pomocy BGK dla przedsiębiorców, który obejmuje ponad 10 różnych programów dla firm każdej wielkości. Dziś nadal pracujemy w trybie pracy zdalnej, wszyscy nasi pracownicy mają zapewniony sprzęt i narzędzia, dzięki którym mogą wykonywać swoje obowiązki zawodowe w domu. Prawie 100 proc. naszych pracowników pracuje zdalnie. Podjęliśmy decyzję o pracy zdalnej do końca marca 2021, ale oczywiście będziemy reagować na bieżąco, w zależności od dalszego przebiegu pandemii – mówi w rozmowie z Bankier.pl Jolanta Wiewióra, dyrektor zarządzająca pionem HR i komunikacji w BGK.

Ponad 90 proc. w GPW i KNF

Wysoki odsetek osób pracujących w domach był również charakterystyczny dla dwóch kolejnych instytucji związanych z finansami. W Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie większość zatrudnionych wykonywała swoje obowiązki z domu, choć w niektórych działach odbywa się to w systemie rotacyjnym. Dodatkowo zadecydowano o sfinansowaniu dla wszystkich chętnych badań na obecność przeciwciał wirusa SARS-CoV-2, szczepień przeciw grypie i dofinansowano wyposażenia w domowych biurach.

– W okresie pandemii koronawirusa zdecydowana większość pracowników Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie pracuje zdalnie – jest to ponad 90 proc. wszystkich zatrudnionych. O tym czy jest potrzeba, aby dany pracownik pojawił się w biurze, każdorazowo decyduje dyrektor działu, mając na uwadze jego wiek i obecność innych osób w pomieszczeniach – tak, aby wszystkie wymogi bezpieczeństwa zostały zachowane, a pracownicy czuli się komfortowo. Uwzględniając konieczność realizacji obowiązków służbowych i dbając o ciągłość funkcjonowania giełdy bez zakłóceń, w niektórych działach praca odbywa się w systemie rotacyjnym, np. w Dziale Notowań czy Dziale IT – wyjaśnia Nina Vincenz-Krajewska, rzecznik prasowy GPW.

Poza szczepieniami, testami czy dofinansowaniem stanowisk do pracy zdalnej, GPW wprowadziła w tym okresie inne benefity. – Również w tym roku zaplanowaliśmy wsparcie w formie np. dodatku hybrydowego oraz rozszerzenia pakietu medycznego o usługę konsultacji psychologicznej. Jesteśmy też otwarci na bieżące potrzeby naszych pracowników i zgłaszane przez nich problemy czy pomysły – jednym z nich był onlinowy warsztat, podczas którego wykonywaliśmy obrazy z mchu – uzupełnia Nina Vincenz-Krajewska z biura prasowego GPW. 

Z kolei w Komisji Nadzoru Finansowego od marca 2020 roku pracę w formie zdalnej świadczy około 1100-1150 osób, co odpowiada ok. 90-93 proc. całej załogi. Osoby, które zostały w biurze, zostały wyposażone w niezbędne środki ochrony osobistej. W rozmowie z Bankier.pl Jacek Barszczewski, dyrektor departamentu komunikacji społecznej z Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, podał, że ogromną rolę w redukcji ryzyka zakażeń odgrywa wyeliminowanie dojazdów komunikacją miejską.

Podobnie, jak w BGK, w KNF praca zdalna nie będzie zakończona w tym czy w następnym miesiącu. –Dalszy czas trwania tego modelu pracy uzależniony jest to od sytuacji epidemicznej w kraju, która jest na bieżąco monitorowana przez zespół bezpieczeństwa UKNF. Obecnie taka forma pracy utrzymana będzie przynajmniej do końca marca 2021 r., z możliwością dalszego przedłużenia – dodaje w rozmowie z Redakcją.

UOKiK i 70 proc., NBP i 3 do 4 proc.

W zależności od sytuacji epidemicznej, również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zapowiedział utrzymanie pracy zdalnej do końca marca 2021 roku. W tej instytucji, jak dowiedziała się Redakcja, swoje obowiązki w ramach home office pełni około 70 proc. pracowników UOKiK-u.

Choć 70 proc. pracowników jest wartością niższą niż w wymienionych wcześniej instytucjach, to i tak znacząco różni się od decyzji prezesa Narodowego Banku Polskiego, który uważa, że aby być efektywnym, należy pracować stacjonarnie.

– Wprowadziliśmy wysoki reżim sanitarny, pracownicy są zdyscyplinowani, a jednocześnie wszyscy normalnie pracują, wbrew temu, co mówią, każdy ma prawo mieć inne zdanie oczywiście. Uważam, że praca zdalna w przypadku takiej instytucji oczywiście pozwala utrzymać funkcjonowanie, ale na dłuższą metę jest nieefektywna. Zdecydowanie jest mniej efektywna. Na początku pandemii mieliśmy prawie 50 proc. pracowników zdalnie, w tych pierwszych chwilach, kiedy nie było wiadomo, co to za straszna choroba, czy ludzie nie będą umierać jak muchy. I jest zasadnicza różnica między pracą na miejscu, a pracą zdalną. Na kwarantannie i izolacji przebywa u nas średniomiesięcznie 1 proc. pracowników – mówił Adam Glapiński podczas konferencji prasowej 15 stycznia. Następnie dodał, że pracownicy nie narzekają na brak serca ze strony kierownictwa banku.

W rozmowie z Bankier.pl rzecznik prasowy Narodowego Banku Polskiego potwierdził, że zaledwie 3-4 proc. pracowników wykonuje swoje obowiązki w ramach home office. – Reagujemy wnikliwie i elastycznie na potrzeby naszych pracowników. Bierzemy pod uwagę sytuację konkretnych osób – dodał w rozmowie z Redakcją.

Choć przepisy dotyczące pracy zdalnej mają znaleźć się w nowym Kodeksie pracy, a badania pokazują, że wykonywanie obowiązków w ramach home office bywa bardziej efektywne niż w biurze, tak nadal wielu pracodawców nie pozostaje przekonanych do tej formy pracy.

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką prawa pracy. Pisze o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmuje się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiada historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (16)

dodaj komentarz
marzenajasinska22
Dużo lepiej pracuje mi się z domu niż z biura. Szczególnie, że mam o wiele więcej czasu na obowiązki domowe pranie, sprzątanie czy uruchomienie roomby. Niektóre czynności mogę robić w międzyczasie jak mam wolniejszą chwilę w pracy :D
_xyz
Jak się ma takie maskotki, które w pracy bardziej dbają o swoją tapetę na twarzy niż o samą pracę, to nic dziwnego.
jpelerj
No, Pixie i Dixie raczej nie mają szans na prace zdalną, tu zgoda. Ale żeby aż tylu innych pracowników NBP musiało świadczyć takie (nie zdalne) usługi, no, no... Tu mnie zaskoczyli LOL
demeryt_69
Co się stało z 'home office'?
33karol33
to, że praca zdalna jest efektywniejsza to mit II kwartału 2020. Pracownicy starali się podczas pracy zdalnej, bo bali się o utratę pracy. Gdy ciśnienie spadło okazuje się, że efektywność wynosi 80% sprzed pandemii (dane z pewnej korpo związanej z marketingiem) a ja sam widzę, że ludzie w czasie godzin pracy załatwiają to, że praca zdalna jest efektywniejsza to mit II kwartału 2020. Pracownicy starali się podczas pracy zdalnej, bo bali się o utratę pracy. Gdy ciśnienie spadło okazuje się, że efektywność wynosi 80% sprzed pandemii (dane z pewnej korpo związanej z marketingiem) a ja sam widzę, że ludzie w czasie godzin pracy załatwiają prywatne sprawy: drobne zakupy, wizyta u lekarza
demeryt_69
Korpo związanej z marketingiem? Pewnie Saatchi & Saatchi - pisali o tym ostatnio w fachowej prasie :)
opo2
ale wiesz, że w domu nie tracą czasu na small talki w kuchni, kawki, herbatki, ploteczki?
Ten czas przeznaczają np.na odebranie dzieci z przedszkola czy szkoły i drobne zakupy po drodze.
Moim zdaniem mit pracy w biurze pod okiem szefa przemija bezpowrotnie czy to się komuś podoba czy nie. Kilku kierowników, którzy nie
ale wiesz, że w domu nie tracą czasu na small talki w kuchni, kawki, herbatki, ploteczki?
Ten czas przeznaczają np.na odebranie dzieci z przedszkola czy szkoły i drobne zakupy po drodze.
Moim zdaniem mit pracy w biurze pod okiem szefa przemija bezpowrotnie czy to się komuś podoba czy nie. Kilku kierowników, którzy nie robili nic poza trzymaniem oka na pracowników, będzie mniej a efektywność będzie podobna. Kiedyś mówiono, że od kolei krowy przestaną mleko dawać, podobnie jest teraz z zaklinaniem rzeczywistości odnośnie pracy zdalnej. Tego nie da się już zatrzymać, wszyscy zobaczyli że się da, efektywność nie spadła, do tego każdy ma więcej czasu. Same plusy. Kierownicy, którzy nie robili nic poza "pilnowaniem pracowaników" pakujcie kartony!
cykor21
I zrobią te drobne zakupy, pójdą do lekarza i po dwóch godzinach mają z te 2 czynności z głowy i mogą teraz skupić się na pracy.

80% efektywności to super wynik biorąc pod uwagę, że praca zdalna to nowość dla większości pracowników vs 100 lat optymalizacji dojazdu do pracy na określoną godziną.
hdrvn
wiadomo, s̷e̷x̷ telefon to nie to samo
volksempfanger
Nie po to dziewczyny dostają po 60 koła żeby pracowały z domu.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki