REKLAMA

Praca za miskę ryżu, czyli gdzie i za ile szyją nasze T-shirty

Mikołaj Madziąg2015-02-05 06:00
publikacja
2015-02-05 06:00
Praca za miskę ryżu, czyli gdzie i za ile szyją nasze T-shirty
Praca za miskę ryżu, czyli gdzie i za ile szyją nasze T-shirty
fot. HOANG DINH NAM / / EastNews

Niedawno świat obiegła informacja o niecodziennym projekcie norweskiej gazety, która wysłała nastoletnich blogerów modowych do stolicy Kambodży. Zobaczyli tam, jak wygląda produkcja ubrań popularnych marek. Kambodża to jednak tylko jedno z wielu państw, gdzie codziennie w nieludzkich warunkach miliony osób szyją nasze ubrania.

Dla bohaterów norweskiego projektu rzeczywistość pracy w kambodżańskiej fabryce była szokiem. Udział w projekcie wzięła m.in. popularna w Norwegii blogerka modowa, Anniken Jorgensen, która miesięcznie wydaje na ubrania kilkaset euro. Jej przewodniczką po azjatyckich fabrykach była Sokty, która pracując w jednej z tamtejszych szwalni, zarabia nieco ponad 3 dolary dziennie.

Kambodża

Kambodża jest atrakcyjnym rynkiem usług outsourcingowych dla wielu światowych marek. Właśnie z Kambodży pochodzą m.in. ubrania marek H&M i GAP. Swoje fabryki ma tam także amerykańska sieć supermarketów Wal-Mart.

Realia pracy w fabryce odzieży w Kambodży (fot. HOANG DINH NAM / EastNews)

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Międzynarodową Organizację Pracy, w kambodżańskim przemyśle odzieżowym pracuję blisko 600 tysięcy osób w ponad 500 zarejestrowanych fabrykach. Płaca minimalna w 2014 roku kształtowała się na poziomie 100 dolarów miesięcznie. 43% pracowników przemysłu odzieżowego w Kambodży cierpi na anemię i ponad 15% ma niedowagę.

We wrześniu ubiegłego roku pracownicy jednej z fabryk odzieżowych w stolicy Kambodży Phnom Penh rozpoczęli strajk, w którym domagali się zwiększenia płacy minimalnej do 177 dolarów miesięcznie. Kilkudniowe protesty nie przyniosły zamierzonego efektu. Pracodawcy nie zdecydowali się na kolejne podwyżki, bowiem na początku 2014 roku podnieśli wynagrodzenie minimalne z poziomu 80 dolarów miesięcznie.

Bangladesz

Najgorsza sytuacja zdaniem Międzynarodowej Organizacji Pracy ma miejsce w Bangladeszu. Tamtejsza płaca minimalna w 2013 roku kształtowała się na poziomie 68 dolarów miesięcznie. Również na terenie tego kraju swoje fabryki mają ww. marki, a także Benetton, Primark i wiele innych.

W 2013 roku w jednej z fabryk na przedmieściach stolicy Bangladeszu Dhaki miała miejsce katastrofa budowlana, w której zginęło blisko 1,1 tysiąca osób. W gruzowiskach obok ciał znaleziono wiele metek znanych na całym świecie marek odzieżowych. Część z nich do tej pory nie wypłaciła należnego odszkodowania.

Bangladesz jest jednym z głównych eksporterów odzieży na świecie. W całym kraju w przemyśle odzieżowym zatrudnionych jest blisko 3,5 miliona ludzi w ponad 4,8 tysiącach fabryk. Przemysł ten generuje blisko 80% eksportu całego kraju.

Kraje Bangladesz Kambodża Indie Chiny

Miesięczna pensja

minimalna [USD]

68 100 95 164
Zalecana dzienna stawka na produkty żywnościowe zapewniające 2300 kcal [USD] 2,84 5,42 2,54 3,58
Bilet miesięczny komunikacji [USD] 11,67 32,5 8,91 16
Uśredniony miesięczny kosz opłat za podstawowe media w mieszkaniu o pow. 28m2 [USD] 13 25 10 16
Miesięczna stawka za internet o prędkości 6 Mb/s [USD] 41 46 19,24 18
Źródło: opracowanie własne na podstawie numbeo.com

Chiny

Wśród wszystkich azjatyckich krajów produkujących odzież stosunkowo dobrą sytuacją materialną pracowników na tle pozostałych krajów tego kontynentu mogą pochwalić się Chiny. W regionie Guizhou, gdzie obowiązuje najniższa płaca minimalna wśród wszystkich regionów najniższe zarobki osiągają poziom 1030 juanów, czyli blisko 600 złotych. W najbogatszym regionie jest to stawka 1820 juanów, co daje płacę minimalną w wysokości około 1070 złotych.

Chińskie płace z roku na rok wzrastają, a w ciągu ostatnich 5 lat w niektórych regionach kraju wzrosły blisko dwukrotnie. Jednak wzrost gospodarczy nie wykluczył istnienia skrajnego ubóstwa. Zdaniem organizacji War on Want 36% populacji żyje za mniej niż 2 dolary dziennie.

Chiny są także światowym liderem w produkcji odzieży. W tym przemyśle zatrudnionych jest blisko 6,5 mln osób. W poszukiwaniu pracy w chińskich miastach ze wsi wyemigrowało blisko 150 mln obywateli. Jako tania siła robocza nierzadko nie otrzymują oni żadnych świadczeń od państwa, pracując i żyjąc w ekstremalnych warunkach. W samym 2009 roku rannych w pracy zostało blisko milion Chińczyków.

Indie

W drugim najludniejszym kraju świata według Clean Clothes Polska blisko 6 milionów ludzi pracuje w przemyśle odzieżowym. Płaca minimalna w jednym z najbiedniejszych regionów Indii w 2013 roku sięgnęła poziomu 5915 rupii indyjskich, co w przeliczeniu na złotówki daje około 350 złotych miesięcznie.

Według raportu Technopak Advisors Indie są drugim krajem na świecie pod względem produkcji tekstyliów i odzieży. Oprócz wspomnianych marek swoje siedziby w Indiach mają m.in. Tommy Hilfiger, Adidas, Nike, Puma, czy Marks and Spencer.

Wartość przemysłu odzieżowego w Indiach do 2021 roku ma wynieść blisko 220 miliardów dolarów. Udział tego przemysłu w PKB kraju już teraz wynosi 4%, jednak problemy związane z nieprzestrzeganiem regulacji dotyczących płacy minimalnej oraz nadmierny czas pracy nie czynią z Indii kraju, gdzie przestrzegane są prawa pracownicze.

Lista krajów jest długa

Norweska gazeta wysłała 3 modowych blogerów, którzy zobaczyli realia pracy w azjatyckich fabrykach (fot. Aftenposten / aftenposten.no)




Wymienione kraje nie są jedynymi na kontynencie azjatyckim, gdzie prawa pracownicze nie są przestrzegane na masową skalę. Chociaż każdego roku rośnie liczba związków zawodowych, powszechnie stosowane płace minimalne nie są w stanie zagwarantować Azjatom godnego życia.

Wyzysk panujący w azjatyckich krajach najczęściej dotyka kobiet i dzieci. Według organizacji DoSomething w krajach rozwijających się około 250 milionów dzieci w wieku od 5 do 14 lat jest zmuszanych do pracy. Spora część tej liczby to niepełnoletni Azjaci szyjący ubrania dla światowych marek dostępnych w niemal każdym centrum handlowym na Zachodzie.

Według danych Międzynarodowego Centrum Handlu azjatycki eksport stanowi blisko 39% światowego eksportu ogółem. W przemyśle odzieżowym Azja jest zdecydowanie światowym liderem. Jednak często miesięczne wynagrodzenie jednego pracownika fabryki jest równe europejskiej cenie wyprodukowanej przez niego koszuli.

- Uszyłam tę sukienkę za jednego dolara - mówi jedna z pracownic fabryki odzieży w Kambodży, gdzie miała miejsce akcja norweskiego dokumentu. - Kupiłam tę samą sukienkę w Europie za 100 euro - mówi jedna z bohaterek dokumentu, norweska blogerka modowa.

Źródło:
Tematy
Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Powiązane: Chiny

Komentarze (29)

dodaj komentarz
~ciekawy
Nie euro a dolarów i co to za słowo modowa ciekawe z której wiochy autor do miasta przyjechał?
~plazowicz
W Polsce 100 lat temu było podobnie. Niestety pewną drogę trzeba przejść. Pieniądze niestety nie rosną na drzewach jak chciałoby wielu kuglarzy, a zachodnie korporacje nie idą tam dlatego, że będą dużo płacić pracownikom, tylko dlatego że skrajnie mało. Gdyby z kolei ich tam nie było to większość tych ludzi co W Polsce 100 lat temu było podobnie. Niestety pewną drogę trzeba przejść. Pieniądze niestety nie rosną na drzewach jak chciałoby wielu kuglarzy, a zachodnie korporacje nie idą tam dlatego, że będą dużo płacić pracownikom, tylko dlatego że skrajnie mało. Gdyby z kolei ich tam nie było to większość tych ludzi co przymiera głodem, nie miałaby w ogóle co jeść bo niby za co? Kwestią mądrych (Chiny) albo głupich rządów jest to czy ta sytuacja będzie trwała do usr. śmierci czy tylko 20-30 lat.
~Anti
Ale autor nie napisał ile w tym kraju za te 100 dolarów można kupi.To obniża jakość tego artykułu. Byłem kiedyś na kontrakcie w Iraku. Zarabiałem 1200 dolarów na rękę a mój kolega z Indii 300. Tyle tylko, że jak mi pokazał (miał zdjęcia domu) co on kupi za pół roku pracy po te 300 dolarów miesięcznie czyli za Ale autor nie napisał ile w tym kraju za te 100 dolarów można kupi.To obniża jakość tego artykułu. Byłem kiedyś na kontrakcie w Iraku. Zarabiałem 1200 dolarów na rękę a mój kolega z Indii 300. Tyle tylko, że jak mi pokazał (miał zdjęcia domu) co on kupi za pół roku pracy po te 300 dolarów miesięcznie czyli za 1800 dolarów to mi szczeka opadła. Dlatego podawanie zarobków bez przeliczenia ich siły nabywczej jest bez sensu i prowadzi tylko do robienia nam wody w mózgu. Podam przykład. Za komuny za 2000 dolarów można było kupić kawalerkę o powierzchni 25-30 m 2. Dziś za 2000 dolarów czyli około 7000-8000 złotych można kupić 1-1,5 metra kwadratowego mieszkania. (według cen w stolicy)
~Eltor
Bieda jest niestety drugą stroną bogactwa. Bogactwo nie istnieje bez biedy.
Fajnie by było, gdyby ci ludzie zarabiali dużo lepiej, ale pamiętajcie, że Wy wtedy zbiedniejecie. Towary przez nich produkowane staną się droższe, co będzie oznaczało tyle, że za Wasze pieniądze kupicie mniej. Po prostu pieniążki stracą
Bieda jest niestety drugą stroną bogactwa. Bogactwo nie istnieje bez biedy.
Fajnie by było, gdyby ci ludzie zarabiali dużo lepiej, ale pamiętajcie, że Wy wtedy zbiedniejecie. Towary przez nich produkowane staną się droższe, co będzie oznaczało tyle, że za Wasze pieniądze kupicie mniej. Po prostu pieniążki stracą Wam na wartości i... cóż, oni się wzbogacą, Wy zbiedniejecie.
Okrutna, odwieczna rzeczywistość.
~szefuf
W zasadzie nie... tak naprawdę po prostu większość z nich straci pracę, bo nie będziemy tyle kupować ich produktów. W efekcie 1/10 z nich będzie żyło się trochę lepiej, ale reszcie gorzej. Wtedy (gdyby to było pod rządami PO) rząd zmieniłby podatki i te 1/10 miałoby jak wtedy, a reszta trochę gorzej niż teraz.W zasadzie nie... tak naprawdę po prostu większość z nich straci pracę, bo nie będziemy tyle kupować ich produktów. W efekcie 1/10 z nich będzie żyło się trochę lepiej, ale reszcie gorzej. Wtedy (gdyby to było pod rządami PO) rząd zmieniłby podatki i te 1/10 miałoby jak wtedy, a reszta trochę gorzej niż teraz. Generalnie - przez ten etap muszą przejść, inaczej się nie da. Ale jak sprowadzam teraz towary z chin to widzę, że i cena i jakość idą w górę. Jeśli te kraje podążą za Chinami, to będzie dobrze.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Adam222
Bojkotujmy sklepy LPP bo to oni właśnie wyzyskują ludzi. W dodatku okradają państwo bo z podatkami uciekli do rajów podatkowych. To złodzieje.
~Radoslaw
Kiedyś bardzo lubiłem ubierać się w Reserved, lubiłem ich ciuchy i ten luźny casualowy styl.
Dzisiaj z racji tego, że jestem z zawodu ekonomistą oraz objętego stanowiska pracy obowiązuje mnie styl biznesowy zmieniłem styl i na szczęście markę.
Wolę wspierać polski rynek i polskie szwalnie dlatego też często
Kiedyś bardzo lubiłem ubierać się w Reserved, lubiłem ich ciuchy i ten luźny casualowy styl.
Dzisiaj z racji tego, że jestem z zawodu ekonomistą oraz objętego stanowiska pracy obowiązuje mnie styl biznesowy zmieniłem styl i na szczęście markę.
Wolę wspierać polski rynek i polskie szwalnie dlatego też często ubieram się w Giacomo Conti, Bytomiu czy Próchniku.
Nie zamierzam wspierać zagranicznego wyzysku.
~Grzechu_comeback
TAK JEST I TAK BĘDZIE, bo są to zbyt wielkie pieniądze, może nawet większe (bo mniejsze ryzyko) niż przy produkcji narkotyków. A dużej kasy nikt nie pozwoli się pozbyć. A WALUTA to dla Człowieka Zachodu świątynia i bóstwo w jednym! I co ci "norwescy misjonarze" zdziałają? NIC!
A polskiego leminga bardziej
TAK JEST I TAK BĘDZIE, bo są to zbyt wielkie pieniądze, może nawet większe (bo mniejsze ryzyko) niż przy produkcji narkotyków. A dużej kasy nikt nie pozwoli się pozbyć. A WALUTA to dla Człowieka Zachodu świątynia i bóstwo w jednym! I co ci "norwescy misjonarze" zdziałają? NIC!
A polskiego leminga bardziej przejmuje emblemat na odzieży niż czyjś głód. Im dalej tym mniej obchodzi. Dla dorastającej młodzieży problem odpowiedniego telefonu jest tak wielki że mogą nawet sięgnąć po tabletki. Serio! Taki przypadek spotkałem już w życiu.
~as
Usilnie próbuje kupować odzież polską a przynajmniej europejską, i naprawdę rzadko się udaje... Spróbujmy coś sami wyprodukować a nie tylko tani import, są naprawde ludzie, którzy zaplaca więcej by spac spokojnie.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki