REKLAMA
ASY BANKIERA 2026

Polski dług publiczny

Jacek Maliszewski2001-04-05 12:55
publikacja
2001-04-05 12:55

Polski dług publiczny

Wczorajszy przetarg na obligacje skarbowe o stałej stopie procentowej zakończył się olbrzymia przewagą popytu nad wystawioną podażą. Szczególnie duży popyt pojawił się w zleceniach kupna obligacji dwuletnich zero kuponowych. W sumie na obydwa rodzaje obligacji (dwuletnie oraz pięcioletnie) zgłoszono popyt przekraczający 11 miliardów złotych. Widać, że po okresie mniejszego zainteresowania papierami skarbowymi o stałej stopie procentowej, ponownie pojawili się kupujący i to z wypchanymi gotówką portfelami. Jak sądzę oprócz inwestorów zagranicznych dużą rolę odgrywają nasze fundusze emerytalne. Pojawiają się nawet głosy, iż dzięki istnieniu OFE Skarb Pastwa może bez obaw finansować deficyt budżetowy coraz to większą emisja papierów dłużnych. Nie wiem, czy taki był zamysł podczas tworzenia zrębów reformy emerytalnej, ale to co się dzieje obecnie nie napawa optymizmem przyszłych emerytów. Zobaczymy jak to będzie wyglądało za parę lat.
Na razie Ministerstwo Finansów ma duża swobodę, gdyż wszystkie papiery skarbowe sprzedawane są jak ciepłe bułeczki. Szkoda tylko, że nasz dług publiczny zamiast maleć rośnie tempem 10% rocznie. Chciałbym zobaczyć miny urzędników gdy łańcuszek szczęścia, który wymyślono, kiedyś pęknie. Wystarczy jakaś większa recesja na świecie, by zabrakło kupujących nowo emitowanych obligacji i bonów skarbowych. W Stanach Zjednoczonych do tej pory na porządku dziennym było otwieranie umowy na kartę kredytową w kolejnych bankach, by z uzyskanego kredytu spłacać karty wcześniej otrzymane. Niestety jak każda tego typu historia kiedyś musi się skończyć. Wielu moich znajomych mieszkających w USA zaczyna mieć problem w uzyskaniu kredytu na spłatę starego zadłużenia. Czy i nam to grozi? Myślę o naszym długu publicznym. Może jeszcze parę lat potrwać obecny stan rzeczy. Jednak koniec jest według mnie łatwy do przewidzenia. Jeśli nasz dług publiczny nie zacznie maleć w ciągu najbliższych 2-3 lat, to za 5 lat wydatki na obsługę tego długu (wykup papierów krajowych oraz spłata zadłużenia zagranicznego)  może przekroczyć nawet 20% wydatków budżetowych. Jak na razie "karawana jedzie dalej"...
 
Spójrzmy jednak na bieżące wydarzenia. U nas w dalszym ciągu trwa stabilizacja oprocentowania lokat na rynku międzybankowym. Wydaje się, że po ostatniej obniżce stóp procentowych ze strony Rady Polityki Pieniężnej rynek znalazł solidny punkt równowagi ceny pieniądza. Taka sytuacja wskazuje na brak oczekiwania na następna obniżkę stóp w ciągu najbliższego miesiąca. I tak chyba faktycznie powinno się stać. Następna obniżka stóp zostanie dokonana dopiero w maju.
 
Teraz zobaczmy na ruchy ceny pieniądza euro oraz dolara (nie mylić z wzajemnym kursem tych walut; cena pieniądza krajowego wyrażona jest stopa procentową - im wyższa stopa procentowa, tym trudniej dostępny pieniądz, czyli wyższa jego cena). W USA oprocentowanie lokat dolarowych utrzymuje się na stabilnym niskim poziomie. w strefie euro oprocentowanie lokat nieznacznie poszło w górę i różnica pomiędzy oprocentowaniem lokat dolarowych i eurowych ponownie zmalała na odległości kilkunastu punktów bazowych. Na rynku amerykańskich papierów skarbowych wzrosła wczoraj cena obligacji dziesięcioletnich (spadła rentowność) oraz spadła cena obligacji 30 letnich (wzrosła rentowność). W przypadku podobnych obligacji niemieckich zanotowano stabilizację cen w stosunku do dnia poprzedniego.
 
Rynek pieniężny jest spokojny i nie widać jakiś większych ruchów wywołanych gwałtowną przeceną akcji na giełdach światowych. (JM)
Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki